Kochający dziadek Tusk? Nowa strategia PR Króla Europy [VIDEO]

Tusk to zapracowany gość – niemalże nie zdejmuje eleganckiego garnituru. Nawet bawiąc się z wnuczkiem w jednym ręku trzyma telefon. Polityka europejska bywa męcząca, jednak kochający dziadek zawsze znajdzie czas, by spędzić czas z wnuczkiem. Czy Kasia Tusk próbuje kreować nowy – cieplejszy wizerunek ojca? 

Znajdując się w wirze wielkiej polityki, walcząc w pierwszej lidze Europy, a wreszcie pełniąc jedno z najważniejszych stanowisk w Unii Europejskiej, trzeba dbać nie tylko o swoje codzienne obowiązki. Dla polityka tej rangi kluczowe jest również kreowanie dobrego wizerunku.

Donald Tusk – były premier RP, a obecnie Szefa Rady Europejskiej, choć ceniony w Europie, boryka się z problemem popularności w swoim rodzimym kraju. Nad Wisłą po przegranej Platformy Obywatelskiej, rządzona przez Jarosława Kaczyńskiego – odwiecznego wroga Tuska Polska – wydaje się odwracać plecami do swojego niegdysiejszego premiera.

Chociaż Tusk oficjalnie nie zajmuje się już naszą polityką, to nie jest tajemnicą poliszynela, że sercem cały czas wspiera swoje macierzyste ugrupowanie. Tusk to dla zwolenników opozycji wciąż postać pozytywna – ostatni przywódca „z ich bajki”, który potrafił powstrzymać PiS i poprowadzić siły liberalne do zwycięstwa.

Kiedy tylko odszedł na ciepłą posadkę w Brukseli, w kraju władzę przejęła (z jego namaszczenia – przyp. red.) Ewa Kopacz. Niedługo potem rząd PO był już tylko historią. To pokazuje, że Tusk, choć obecnie daleko od Warszawy, wciąż jest tym politykiem, który mógłby ponownie rzucić rękawicę Kaczyńskiemu i stając z jego ugrupowaniem w szranki, kolejny raz odnieść polityczne zwycięstwo.

Niewykluczone również, że Tusk będzie próbował wrócić do polskiej polityki np. przy okazji wyborów prezydenckich. Ewentualny powrót będzie wymagał ocieplenia wizerunku targanego licznymi aferami, które skrupulatnie podkreśla w swojej retoryce obecny obóz rządzący.

W ocieplaniu wizerunku Donalda Tuska pomaga mu jego córka – Kasia Tusk. Była uczestniczka „Tańca z Gwiazdami” próbuje zaistnieć w rodzimym show biznesie, choć do tej pory nie udało jej się trafić na pierwsze strony kolorowych gazet na dłużej. Swoją popularność zawdzięcza raczej karierze politycznej ojca, aniżeli własnej ciężkiej pracy.

Kasia Tusk pasjonuje się modą i prowadzeniem swojego bloga, na łamach którego pokazywała ekskluzywne i bardzo kosztowne stylizacje modowe. To własnie sukces tego przedsięwzięcia sprawił, że córka byłego premiera zyskała sobie opinię „ekspertki mody”. Nie ma sensu kruszyć tutaj kopii, czy popularność Kasi Tusk to zasługa nazwiska odziedziczonego po ojcu, czy też wybitnego talentu blogerki.

Fakt pozostaje faktem – Kasia jest obecna w mediach społecznościowych, posiada wielu fanów, którzy każdego dnia śledzą jej poczynania. Portale społecznościowe, jak Facebook, Twitter, czy Instagram to idealne narzędzia do propagandy Public Relation. To właśnie za ich pomocą córka byłego premiera chce ocieplić jego wizerunek i być może pomóc mu tym samym zwiększyć jego kapitał politycznych w kraju.

Ostatnio na Instagramie opublikowała krótki filmik z rodzinnej imprezy. Na nagraniu widać zmęczonego Szefa Rady Europejskiej, który pracuje na swoim telefonie. W tym samym czasie na głowę wchodzi mu wnuczek – bratanek Kasi Tusk. Nagranie zostało okraszone komentarzem „Bycie dziadkiem bywa ciężkie”.

W przypadku zwykłych rodzin taki filmik byłby niewinną chęcią podzielenia się ze światem rodzinnym szczęściem. W przypadku polityków prawie zawsze za słodkimi publikacjami kryje się jeszcze drugie dno. Chęć kreowania swojego wizerunku. Od dawna wiadomo, że pozowanie z rodziną znacznie zwiększa poparcie każdego kandydata.

Kto wie, może Donald Tusk zaczyna powoli myśleć o prezydenturze? W ostatnich dniach pojawiały się przecież liczne sondaże porównujące jego szanse w starciu z Andrzejem Dudą. Jak myślicie, czy Król Europy wróci do polskiej polityki?

 

 

5 KOMENTARZE

  1. Stek kłamstw i bzdur.
    1. Kasia T. poza epizodem z TzG NIGDE nie próbowała zaistnieć w showbizie. Gdyby tylko spróbowała to napewno by zaistniała.
    2. Kasia prowadzi bloga, pisze książki i posiada firmę odzieżową. Żadna z tych działalności nie ma nic wspólnego z jej Ojcem.
    3. Kasia na swoim blogu zarabia ogromne pieniądze. Gdy Donald Tusk był jeszcze premierem, Kasia zarabiała więcej niż ON. Mimo to NIGDY na swoim blogu nie pokazywała „ekskluzywnych i bardzo kosztownych stylizacji modowych”. Większość jej stylizacji to bardzo gustownie dobrane ciuchy z sieciówek.
    W porównaniu z innymi blogerkami, np Jessiką Mercedes, czy Maffashion, Kasia ubiera się bardzo prosto i niedrogo, chociaż stać ją na wiele.
    4. Kasia nie musi ocieplać wizerunku swojemu Ojcu, bo i tak wszyscy wiedzą, że to normalny, ciepły człowiek, kochający mąż, ojciec i dziadek. Człowiek, który mimo, że jest „królem Europy” sam tacha siaty z zakupami, jeździ komunikacją publiczną i nie potrzebuje tysięcy policjantów do pilnowania miejsc, w których się pojawia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here