Korwin-Mikke chce znieść zakaz służby Polaków w cudzoziemskich siłach zbrojnych. Prezes broni brytyjskiego najemnika walczącego na Ukrainie

Janusz Korwin-Mikk (fot Jan Bodakowski) i Ługańska Republika Ludowa (fot Wikipedia cc30 Че Гевара Youtube Channel)

W swoich najnowszych wpisach na Facebooku Janusz Korwin-Mikke postuluje zniesienie zakazu służby Polaków w obcych siłach zbrojnych.

Zdaniem prezesa partii Wolność „Polacy walczyli wiele razy „Za Wolność Naszą i Waszą”. Walczyli w sprawach, które uważam za słuszne lub niesłuszne – ale do głowy by mi nie przyszło karać obywatela Rzeczypospolitej, że naraża swoje życie w tej lub innej sprawie.

Np. śp.Jan Zumbach walczył w siłach Katangi pragnącej wyzwolić się spod okupacji Kongo – a potem był dowódcą lotnictwa Biafry, walczącej o niepodległość od Nigerii. I nikt do Niego nie miał pretensyj.

Tak nawiasem: był czas, gdy wszyscy (trzej…) Polacy z Legii Cudzoziemskiej popierali naszą partię (nie wiem, jak jest teraz…). Gdy w Polsce pobór do wojska był obowiązkowy, udział w obcych siłach był zakazany – ale teraz?

Tymczasem w niegdyś wolnej, a obecnie faszystowskiej, Wielkiej Brytanii p.Beniamin Stimson dostał 8 lat więzienia za udział w walkach Ługańskiej Republiki Ludowej! Nb. jako sanitariusz – ale to już bez znaczenia. Natomiast p.Krzysztof Garrett, który walczył z bronią w ręku po stronie Republiki Ukraińskiej – chodzi sobie spokojnie i udziela wywiadów.

Poddani brytyjscy brali udział w wielu walkach w rożnych krajach – np. lord Byron w Grecji. Zwracam przy tym uwagę, uwagę, że RU nie jest we NATO, nie jest sojusznikiem UK, a ŁRL nie jest w stanie wojny z UK. Dziś jednak, okazuje się, „obywatel” Królestwa musi patrzeć nie na prawo, lecz wyczuwać intencje rządu JKM.

Może ktoś wie: zapewne wielu poddanych króla Włoch walczyło w 1936 w Hiszpanii po stronie Republiki; czy śp.Benio Mussolini wsadzał za to do więzienia?”

Poparcie Janusza Korwina-Mikke dla liberalizacji prawa o najemnikach nie spotkało się z pozytywną reakcją wszystkich komentatorów na jego profilu. Odpowiadając swoim krytykom europoseł stwierdził „obywatel III RP powinien mieć dokładnie takie samo prawo walczyć jako najemnik (lub ochotnik) w cudzej armii jak ma prawo pracować w Niemczech w cudzej piekarni nabijając kasę Niemcowi. Albo jako kaskader w USA.

To dwa pierwsze komentarze:
P.Sławek Gąsior: „Jeśli żołnierze mają obywatelstwo polskie powinni mieć zakaz służby w innej armii. Działalność takiego żołnierza uderza choćby wizerunkowo (pomijam inne kwestie, jak dostęp do tajnych dokumentów polskiego wojska) w kraj z którego pochodzi. No chyba, że jest delegowany jako agent polskiego wywiadu”.
Odp: Nie mówimy o żołnierzach, tylko o zwykłych obywatelach. Były żołnierz WP też zresztą powinien mieć prawo walczyć w innej armii – tak samo jak były piekarczyk w polskiej piekarni powinien mieć prawo pracować w niemieckiej czy rosyjskiej. Chyba, że podpisał przedtem jakiś zakaz z uwagi na dostęp do tajnych dokumentów, oczywiście. Czy to, że Kościuszko walczył w armii buntowników z nieuznawanych przez nikogo Stanów Zjednoczonych uderzało wizerunkowo w I Rzeczpospolitą?!?

Teraz p.Jacek Górski: „Jaka ŁRL? Kto uznał te państwo? Kto oprócz JE JKM, rzecz jasna… ”
Odp.: Napisał Pan „państwo”, a więc uznał Pan, że państwo nazywające się ŁRL istnieje; czy ktoś je formalnie „uznaje” (Rosja np. ŁRL nie uznaje) to kwestia stosunków dyplomatycznych. USA czy ChRL też długo nie uznawano. A istniały,

Ważniejsze jednak, że goni Pan w piętkę. P.Stimsona skazano za służbę w armii obcego państwa; gdyby ŁRL nie istniała, to p.Stimson co najwyżej leczył poturbowanych w jakiejś bijatyce nad Dniestrem. Zgadza się?

Najbardziej martwią mnie Komentatorzy grzeszący relatywizmem moralnym: ponieważ walczył po stronie Rosji, to wsadzić go i tyle; gdyby walczył po stronie popieranej przez np. USA – a, to zupełnie inna sprawa!!! Tymczasem Amerykanie p.Jonatana Pollarda, izraelskiego szpiega skazali na dożywocie – i, choć Izrael jest ważnym sojusznikiem, trzymali w ciupie 28 lat. Mimo pokrzykiwań żydowskiego lobby trzęsącego Ameryką. Prawo powinno być jednakowe dla wszystkich, a nie przyjazne dla „swoich”. I o to w tym chodzi. Jeśli uznajemy np. prawo Kosowa do wyjścia z Serbii, to musimy uznać też prawo Krymu do opuszczenia Ukrainy”.

Jan Bodakowski

O opiniach prezesa pisaliśmy w
Janusz Korwin-Mikke promuje artykuł o Hitlerze. Znowu lewaki będą skowyczeć, że prezes to nazista

6 KOMENTARZE

  1. Te arcyciekawe poglądy Pana Janusza sprawiają, że oddaję mu pełen szacunek. W ostatnich wyborach, jak i w przyszłych, także mój głos.
    Polacy, jeden z najinteligentniejszych narodów świata, mają prawo żyć w wolnym kraju. To byłby piękny Kraj. Kraj wolnych, białych ludzi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here