Łukaszenka zarządził: liberalizujemy gospodarkę. Czy to pożegnanie z sowiecką ekonomią?

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka podpisał w piątek dyrektywę „O rozwoju inicjatywy przedsiębiorców i stymulowaniu aktywności biznesu”. Ta dyrektywa ma umożliwić liberalizację gospodarki.

Biuro prasowe prezydenta określiło ten dokument jako „dyrektywę numer 4”. – mającą na celu rozwój „inicjatywy w biznesie i stworzenie sprzyjających warunków dla dynamicznego i trwałego rozwoju Białorusi”.

Według informacji docierajacych z Białorusi, na liberalizacji mają skorzystać przede wszystkim firmy średniego i małego biznesu.

Prezydencki dokument obiecuje dużo: „likwidację obecnych barier, na które napotykają podmioty działalności gospodarczej”, „tworzenie warunków, w których nie będzie przeszkód dla działalności gospodarczej”, „zakończenie harmonizacji systemu podatkowego Białorusi z systemami istniejącymi w państwach europejskich”, oraz unikanie „zbędnego regulowania rynku pracy”.

Czytaj też: Niemcy powinny deportować ćwierć miliona imigrantów. Boją się i nie wiedzą jak to zrobić

Sama liberalziacja pięknie brzmi na papierze, ale żeby liberalizacja gospodarki rzeczywiście przyniosla efekty, potrzebna jest także liberalizacja polityczna. W kraju, gdzie władza ma ciągle sowieckie nawyki, a obywatele czy przedsiębiorcy podobnie zreszta jak sędziowie, są zupełnie zależni od czynnowików, nie da się skutecznie przeprowadzić prawidzwej liberalizacji gospodarki.

Czytaj też: Na Białorusi jak za sowieckich czasów. Przemycają nawet słoninę

Łukaszenka w obliczu gospdoarczej stagnacji wybrał ucieczkę do przodu. W sumie to jednak, krok w dobrym kierunku.

14 KOMENTARZE

  1. „W kraju, gdzie władza ma ciągle sowieckie nawyki, a obywatele czy przedsiębiorcy podobnie zreszta jak sędziowie, są zupełnie zależni od czynnowików, nie da się skutecznie przeprowadzić prawidzwej liberalizacji gospodarki”

    Wszystko się da, tylko trzeba chcieć. Ciekawe skąd ten pomysł? Być może JE Aleksander Łukaszenka przeglądał Białoruską czy tam ruską wersję facebooka JKM? 🙂

  2. Może nasz krajowy Łukaszenka też kiedyś zlikwiduje bariery, na które napotykają podmioty działalności gospodarczej, stworzy warunki oraz zmniejszy uregulowania rynku pracy.
    Dotyczy to oczywiście podmiotów krajowych, bo niemieckim zapewnia warunki lepsze niż mieli w Deutch-Ostafrika.

  3. No i mamy kolejny raj dla polskich prawiczków. Na co czekacie? Przenoście biznesy z lewackiej UE na Białoruś, tam macie wolnorynkowy raj 🙂

  4. Myślę, że nie uda się ta „ucieczka”. Chiny miały zawsze zdyscyplinowane społeczeństwo pokorne wobec władzy. W przypadku Rosji to zawsze było jedno wielkie bagno. Kultura pracy zerowa (Rosja, Białoruś, Ukraina). Wypędzili Polaków, Niemcy wymordowali Żydów, Potem usunięto z miast i miasteczek Niemców i po prostu nie ma komu tam zarządzać i organizować. Liczy się tymczasowość, wóda i ogórek. Mężczyźni to kompletni degeneraci, dlatego kobiety z tych krajów marzą jedynie o ucieczce z tej pułapki i poznaniu KOGOKOLWIEK normalnego. Poza tym Białoruś jest państwem teoretycznym, gdzie służby ZSRR są nadal bardzo silne i wpływowe. Łukaszenka może wprowadzić Wolny Rynek na targowiskach z pietruszką i to jest chyba szczyt jego możliwości …

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here