Barcelona wstaje z kolan. Klub wygrał pierwszy mecz w nowym sezonie

FC Barcelona dostała ostatnio dwa ciosy. Pierwszy, sportowy, to odejście supermistrza Brazylijczyka Neymara. Drugi, pozasportowy, to islamski terror na Las Ramblas. Dziś, próbowała się z tego wszystkiego otrząsnąć.

FC Barcelona to klub magiczny, który w ostatniej dekadzie zrewolucjonizował piłkarską taktykę. Klub, o grze w którym, mogą marzyć nawet najlepsi pilkarze. Tymczasem tego lata, z takiego klubu odchodzi Brazylijczyk Neymar, uważany za trzeciego piłkarza świata, po Ronaldo i Messim. To ciężki cios w prestiż i w magię klubu.

Czytaj też: Niewiarygodny rekord transferowy tego lata?! Messi odejdzie z Barcelony?

W takiej atmosferze toczył się dzisiejszy, pierwszy mecz Barcelony w nowym sezonie. Na stadionie było widać mnostwo wolnych miejsc. Niespotykane jak na mecz inauguracyjny. To efekt strachu przed następnym zamachem.

Sam mecz przeciwko Betisowi Sewilla zakończył się zwyciestwem Katalończyków 2:0. Ogromny udział w tym zwycięstwie miał Gerard Deluofeu, choć nie strzelil żadnej bramki. Przy pierwszej oddał prezcyzyjny strzał, piłka jednak otarła się od czubka buta obrońcy Betisu o operowym nazwisku Tosca i jemnu zaliczono tego gola, jako samobójczy. Przy drugim Deulofeu świetnie wycofał piłkę spod linii końcowej do Roberto, który bez kłopotów umieścił ja w bramce. Delofeu ma planach klubu zastapić Neymara.

Czytaj też: Neymar odchodzi z Barcelony za 222 mln euro. Zobacz ile ma zarabiać? Suma powala na kolana

Centralną postacią był jednak Messi. W tym meczu był jednak pozbawiony wsparcia najlepszych piłkarzy z ubiegłego sezonu: Neymara (na stałe) oraz Iniesty i Suareza. Z tego względu musiał się cofać i rozgrywać piłkę. Dużo strzelał, ale efektem były tylko słupki. Widać też było, że jest bardzo wyciszony. Nie pokazywał żadnych emocjonalnych reakcji.

Warto dodać, że piłkarze Barcedlony wystąpili w koszulkach bez swoich nazwisk.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here