Czy powinniśmy ogłosić alert? Rozpoczęły się wielkie manewry rosyjskiej armii. Aktywna faza ćwiczeń w dniu 17 września

Żołnierze rosyjscy. Foto: PAP - ITAR TASS / Valery Sharifulin ćwiczenia zapad 2017 putin łukaszenka
Żołnierze rosyjscy. Foto: PAP - ITAR TASS / Valery Sharifulin

Białorusko-rosyjskie strategiczne manewry wojskowe Zapad-2017 rozpoczęły się dzisiaj na Białorusi i na trzech poligonach na północnym zachodzie Rosji. Weźmie w nich udział 12700 żołnierzy z obu krajów. Aktywna faza ćwiczeń rozpocznie się w niedzielę.

Na terytorium Białorusi w ćwiczeniu będzie uczestniczyć 10.175 żołnierzy (w tym 3.100 Rosjan), 138 czołgów (w tym 98 z Rosji), 231 transporterów opancerzonych (104), 142 systemy artyleryjskie i rakietowe (32), 49 samolotów i śmigłowców (27).

Według scenariusza ogłoszonego przez białoruskie ministerstwo obrony w pozorowanym konflikcie będą uczestniczyć z jednej strony siły zachodniej Koalicji Państw Zainteresowanych – Wejsznoria, Wesbaria i Lubenia, a z drugiej – Państwa Północne, czyli broniące się państwo związkowe Białorusi i Rosji.

Czytaj też: Zapad-2017 to groźba wobec Polaków z Grodna? „Białoruś i Rosja wspólnie przećwiczą zdławienie polskiego powstania”

Czytaj też: Wzrastają niepokoje przed manewrami Zapad’17. „Nieoficjalnie mówi się nawet o 100 tys. żołnierzy”

Scenariusz przewiduje, że Białoruś zostanie zaatakowana z terytorium sąsiadującej z nią Wejsznorii (będzie się ona znajdować na północnym zachodzie rzeczywistej Białorusi) przez grupy terrorystyczne lub separatystyczne wspierane z zewnątrz, czyli z Lubenii i Wesbarii.

Na terenie Białorusi manewry będą się odbywać na poligonach Borysowskim, Domanowskim, Różańskim, Lepielskim, Osipowiczowskim, Loswido, a także w dwóch miejscach na terenie obwodu witebskiego – w okolicach miejscowości Dretuń i Głębokie.

Na terenie Rosji miejscem manewrów będą poligony w obwodach: kaliningradzkim (graniczącym z Polską), leningradzkim i pskowskim (poligony: Łużskij, Strugi Krasnyje i Prawdinskij).

Strona białoruska wielokrotnie podkreślała, że manewry będą miały charakter ściśle obronny i „nie stanowią zagrożenia dla społeczności europejskiej, w tym, w szczególności, dla państw sąsiednich”.

Zarówno białoruskie, jak i rosyjskie wojsko i sprzęt mają powrócić do swoich stałych miejsc dyslokacji do 30 września.

Manewry wojskowe Białorusi i Rosji wywołują duże zaniepokojenie wśród sąsiadów Białorusi, zwłaszcza na Ukrainie, która w 2014 r. padła ofiarą rosyjskiej agresji. Swoje obawy w związku z ćwiczeniami wyrażały także m.in. Litwa i Polska. NATO zapowiedziało, że będzie się im „uważnie przyglądać”.

Białoruskie władze przekonują, że są to planowe manewry, które nie powinny budzić tak wielu emocji. Jednak tamtejsi eksperci wojskowi przyznają, że ze względu na udział Rosji nie można wykluczyć „negatywnych scenariuszy”, choć są one mało prawdopodobne.

Analitycy przypominają, że w przeszłości rosyjskie manewry przy granicach sąsiadów prowadziły do prowokacji zbrojnych i agresji, tak jak w Gruzji w 2008 r. i na Ukrainie w 2014 r.

Strona białoruska starała się demonstrować „maksymalną przejrzystość”, m.in. organizując szereg przedsięwzięć informacyjnych dotyczących ćwiczenia i zapraszając do obserwacji przedstawicieli NATO oraz państw sąsiednich.

Podkreśla również, że będzie je relacjonować „bezprecedensowa” liczba zagranicznych dziennikarzy. W sumie do obsługi manewrów akredytowano ponad 280 pracowników mediów. W czasie fazy aktywnej planowana jest obecność dziennikarzy na trzech poligonach (Różański, Domanowo, Osipowiczowski) podczas niektórych epizodów manewrów.

Manewry strategiczne Zapad odbywają się od 2009 r. co dwa lata – na przemian na terytorium Białorusi i Rosji.
(PAP)

4 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here