Rząd i ZUS szykują rewolucję? „Minimalna emerytura dla wszystkich”. Stoją za tym Morawiecki i Gowin

Wicepremier Mateusz Morawiecki w Waszyngtonie. Foto: PAP Shawn Thiew
Wicepremier Mateusz Morawiecki. Foto: PAP Shawn Thiew

Rząd, razem z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych ma pracować nad nową koncepcją emerytur. Przewiduje ona m.in minimalną emeryturę obywatelską.

Każdy emeryt miałby otrzymywać minimum 1000 złotych świadczenia – tak ma wynikać z projektu reformy systemu emerytalnego, nad którym pracować mają rząd i ZUS.

Minimalne gwarantowane świadczenia ma być pierwszym filarem pięciostopniowego systemu. Kolejny filar, to świadczenie naliczane od odprowadzonych składek. Miałoby ono być niższe niż obecne.

Następny stopień to Pracownicze Programy Emerytalne. Część pieniędzy na emerytury przeznaczaliby pracodawcy.

Czwartym filarem miałyby być Indywidualne Konta Emerytalne. Pieniądze pochodziłyby ze środków przejętych od OFE.

Piąty stopień, to środki indywidualne gromadzone w ramach prywatnych oszczędności, czy to w postaci pieniędzy, czy też papierów wartościowych. Promowane miałby być oparcie części emerytury na rodzinnych formach oszczędzania i inwestowania.

Projekt takich zmian mają podobno popierać Wicepremierzy Mateusz Morawiecki i Jarosław Gowin. Ten pierwszy już pod koniec 2016 roku zapowiadał podobne zmiany.

Projekt emerytur obywatelskich nie jest nowy. Niedawno mówił o nim Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha. Powoływał się przy tym na doświadczenia Nowej Zelandii.

Zdaniem Sadowskiego „wprowadzenie gwarantowanej emerytury powszechnej sprawiłoby, że ci ludzie przede wszystkim przestaliby żyć w paraliżującym ich lęku o swoją starość i otrząsnęliby się z marazmu. Jest to tylko i wyłącznie kwestia decyzji politycznej, żeby takie świadczenie zaczęło już obowiązywać, w pierwszej kolejności dla osób wstępujących dziś na rynek pracy”.

Czytaj też: Andrzej Sadowski pokazuje jak można rozwiązać kwestie nieuniknionego bankructwa ZUS-u w Polsce

Obecny system emerytalny jest nie do utrzymania ze względu na jego nieuniknione bankructwo, spowodowane zmianami demograficznymi i technologicznymi. Przygotowywany przez rząd i ZUS projekt na jednak z pewnością cel polityczny. PiS wykorzysta go przy kolejnych wyborach, by przyciągnąć do urn emerytów z najniższymi dochodami.

Czytaj też: Ale jazda! Polacy uruchomili nieczynny od 31 lat diabelski młyn w Czarnobylu. Ukraińscy aktywiści oburzeni [VIDEO]

9 KOMENTARZE

  1. Mam przejść na emeryturę w 2042r.(o ile znowu nie wydłużą wieku emerytalnego,co jest raczej pewne),kto możę przewidzieć co będzie w Polsce w 2042r.?

  2. Zostawić punkt piąty i przez z góry określony okres (np. 30 lat) pierwszy aby ludzie wiedzieli, że mają sami zadbać o swoje emerytury. Oczywiście uprzednio obniżając podatki aby było z czego odkładać.

    • Przecież ludzie nie urodzili się wczoraj i „wiedzieli, że mają sami zadbać o swoje emerytury”- Dlatego pracowali i legalnie zarabiali by mieć też wieksze emerytury !!

  3. -do Pan Pikuś – największe emerytury mają ci co nigdy nie płacili żadnych składek zus i mają emerytury wyliczone w/g ostatniej pensji.
    Ci co uczciwie pracowali i odprowadzali składki mają emerytury raczej niskie, bo żeby zarabiać dużo na dobrej posadzie trzeba było mieć za sobą kogoś politycznie umocowanego wśród znajomych, który ci to załatwił.I to w/g Ciebie są uczciwe emerytury?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here