Ostry spór o definicję wolności. Sławomir Mentzen i Janusz Korwin-Mikke kontra Krzysztof Karoń. Który z nich ma rację? [VIDEO]

Sławomir Mentzen, Janusz Korwin-Mikke, Krzysztof Karoń. / Źródło: wolnosc.pl/YouTube.com

Jak definiować wolność i gdzie są jej granice? To zasadnicze pytanie podzieliło prawicowców, w innym tonie wypowiadali się przedstawiciele partii Wolność, dr Sławomir Mentzen i Janusz Korwin-Mikke), a w innym Krzysztof Karoń. Kto miał w tym przypadku rację?

Na VII Pikniku Prawicy w Lądku Zdroju, który miał miejsce, dwukrotnie doszło do ostrych sporów o to jak definiować wolność.

Raz wojnę na argumenty stoczyli Sławomir Mentzen z Krzysztofem Karoniem, później przeciwnikiem tego drugiego był Janusz Korwin-Mikke.

Oponentów podzieliło podejście do wolności, przedstawiciele partii o tej samej nazwie, wskazywali, że jedynym właściwym jest mówienie o wolności w negatywnym jej ujęciu, pan Krzysztof Karoń prezentował zaś definicję wolności pozytywnej. Choć wydawałoby się, że skoro dwa razy padło tu słowo wolność to będą to podejścia podobne, nic jednak bardziej mylnego.

Zobacz także: Zna go cała Polska. Szykuje się sensacyjny transfer do partii Wolność? „To jest zupełnie normalny człowiek”

Rozróżnienie wolności negatywnej i pozytywnej zaproponował i wprowadził Isaiah Berlin. Według innego nazewnictwa mówimy o „wolności od” i „wolności do” – podział ten osadza się na tych samych kryteriach. Według zwolenników wolności pozytywnej, wolność negatywna jest to prawo do niedziałania, wolność od jakiejkolwiek formy przymusu.

Z kolei zwolennikom wolności negatywnej, wolność pozytywna jawi się jako maska brutalnej tyranii, jest to wolność nie od, ale do prowadzenia jednego przepisanego sposobu życia.

Wolność pozytywna (według p. Krzysztofa Karonia) jest to prawo do działania zgodnie z własną wolą, jestem wolny bo mam prawo – mówił dr Mentzen. Pan Karoń myli jednak pojęcia i prezentuje wizje proponowaną nam przez socjalistów, zgodnie z którą możemy być wolni, jedynie jeżeli będziemy mieli zapewnione możliwości realizowania jakichś celów. Tu pojawia się pytanie, czy mają to być cele, które każdy sobie wyznaczać, czy wyznaczane odgórnie przez rządzących.

Z całą pewnością jednak nie można tu mówić o „wolności”. To, o czym mówi p. Karoń jest „prawem do”, wolność zawsze występuje z przyimkiem „od”. Na błędne pojmowanie wolności w jej pozytywnym rozumieniu wskazywano od lat, ta jednak jej wersja dominuje obecnie w dyskursie publicznym. Po pierwsze podkreślano fakt, iż z twierdzenia, że osoba sprawująca władzę wie, co jest dobre dla obywatela i określa w ten sposób katalog możliwych zachowań, nie można wysnuwać wniosku, że wybór tego zachowania był niczym nieskrępowanym działaniem tego człowieka.

Warto przeczytać: Rzymkowski: „My chcemy legalizacji i normalizacji dostępu do broni palnej w Polsce”

P. Karoń przekonywał także, że mówienie o wolności w sensie negatywnym jest nieuczciwe, bowiem nie wskazuje związanej z nią odpowiedzialności. Otóż nic takiego nie ma miejsca, wolność jest nierozerwalnie związana z odpowiedzialnością, „wolność od” zakłada jedynie, że ludzie nie są nieomylni i mogą się mylić. To jednak nie ma żadnego znaczenia w kontekście definicji wolności! W tym przypadku znaczenie ma jedynie to, czy decyzja danej jednostki była dobrowolna i nienarzucona z góry.

Na koniec warto przytoczyć dwóch klasyków. Zdaniem Freidricha Augusta von Hayeka wolność przyznawana tylko wtedy, gdy z góry wiadomo, że jej rezultaty będą dobre, nie jest wolnością – a tak rozumieć należy sens wolności pozytywnej. Pisał o niej też, jeszcze ostrzej Murray Rothbard. Wskazywał on, że za wolnością pozytywną kryje się brutalna tyrania, ograniczająca wolność jednostki, gdyż jest to wolność do jedynego dopuszczalnego sposobu życia.

Poniżej dwa nagrania. Dr Sławomir Mentzen vs Krzysztof Karoń o wolności:

DEBATA: Pojęcie wolności – Janusz Korwin-Mikke, Michał Marusik, Krzysztof Karoń

42 KOMENTARZE

  1. Wolność to jest wtedy gdy to TYLKO JA decyduję o wydawaniu WSZYSTKICH moich pieniędzy, o mojej rodzinie i o sobie samym a moje relacje ze światem zewnętrznym polegają na zawieraniu umów do których nie miesza się nikt a szczególnie państwo.
    A pan Karoń pierdzieli jak poparzony.

      • Odniesienie do prawdziwych, nieomylnych definicji:
        NOWY TESTAMENT, 2 List do Koryntian
        17 Pan zaś jest Duchem10, a gdzie jest Duch Pański – tam wolność.

        NOWY TESTAMENT, List do Galatów
        O WŁAŚCIWEJ WOLNOŚCI CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
        Miłość i wolność
        13 Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie! 14 Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego3. 15 A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli.

    • Ma Pan racje, ale niech Pan bedzie konsekwentny: umowa o kupnie narkotykow tez jest taka umowa. Dlatego nie rozumiem Twoich antynarkotykowych pogladow wyrazonych w innych artykulach.

      • Proszę czytać całość, zacytowałem wszak „a gdzie jest Duch Pański – tam wolność” co znaczy, że nie zawieram umów na zakup narkotyków. List do Galatów to dalsza część właściwego rozumienia słowa wolność. Proszę czytać całość.

      • to do pana Marka który rzekł „moje relacje ze światem zewnętrznym polegają na zawieraniu umów”

      • „moje relacje ze światem zewnętrznym polegają na zawieraniu umów” z innymi ludźmi.
        Powietrze jest jeszcze dobrem wolnym.

  2. Karoń to PiSowski troll, wynajęty do zmieniania pojęć. A przecież tu nie trzeba niczego komplikować – nie ma „wolności do” i koniec kropka. „wolność do” to nie jest „Wolność” – to jest fałszywa definicja tego słowa używana przez komunistów, także Karoń ewidentnie jest komuchem. Jeżeli komuniści używają takiej definicji tego słowa, to ja nie chcę mieć z tą definicją nic wspólnego. Zresztą to nie pierwszy raz, kiedy komuniści przywłaszczają sobie jakieś pojęcia, a potem zmieniają ich definicje, na takie które bardziej im odpowiadają, podam przykład – We wczesnym wieku XIX wolnościowcy siedzieli w parlamencie po lewej stronie i nazywali siebie „socjalistami” Przez słowo „socjalista” rozumieli to, że problemy rozwiązuje społeczeństwo, a nie państwo. Potem „totalniacy” zawłaszczyli sobie termin „socjalista” W USA słowo „socjalista” się nie przyjęło, więc zwolennicy państwa totalnego zaczęli nazywać siebie „liberałami” znowuż zawłaszczając ten termin dla siebie. Dziś zwolennicy silnego państwa opiekuńczego – czyli totalnego, siedzą po lewej stronie, ale PiS nie, bo wyciera sobie mordę słowem „patriotyzm” – a ludzie z tej partii nie są przecież żadnymi wolnościowcami, tylko zwykłymi komunistami.

    Jeśli raz pozwolimy na nazywanie „Wolności” „prawem do czegoś”, to za chwilę ludzie stwierdzą, że nie są wolni, bo nie maja wolności do czyjejś własności – i tak się właśnie tworzy ludzi roszczeniowych. Prawo to są pewne ustalone zasady które trzeba przestrzegać, gdybyśmy ich nie przestrzegali to byśmy popadli w chaos i anarchię, jeżeli prawo mówi, że nie można kraść, to nie można i KONIEC, natomiast „Wolność” to jest „Wolność” kwestia tylko ile tej wolności mamy, a im więcej jej mamy tym lepiej. Jest takie coś jak „ranking wolności gospodarczej i osobistej” nie jest przecież tajemnicą, że kraje które mają więcej wolności rozwijają się szybciej. Korwin jest konserwatywnym-liberałem, może sam się nie stosuje do jednej z zasad wpisanych w tę ideologię, (chodzi tutaj oczywiście o jego rozwód) ale chce te wszystkie zasady wprowadzić w życie. W XIX wieku i na początku XX – tak do 1912 roku, w USA cały program Korwina był zrealizowany (nie było jedynie monarchii, ale była republika) i to działało, bo Stany Zjednoczone rozwijały się w tempie 15%, a jak wiadomo kapitalizm raz wprowadzony ciężko jest zatrzymać (choć socjaliści starają się jak mogą), dlatego dziś żyjemy na takim poziomie na jakim żyjemy, aż strach pomyśleć co by było dzisiejszych czasach, gdyby wprowadzono go przy obecnym poziomie technologicznym i standardzie życia.

    • Widzę, że pisowski troll wypromowany przez TV Republikę oraz zalkoholizowaną ex-gwiazdkę TVN – Gadowskiego zaczął przejmować internetowy elektorat Leszka Bubla i Mariana Kowalskiego 😛

  3. Wolność jest zawsze ‚od czegoś’ a nie jak błędnie pan Karoń rozumie ‚do czegoś’.
    Wolność ‚do’ jest zwykłym komunizmem gdzie z góry reglamentowane i ograniczane są ludzkie decyzje.

  4. 33:07 – Korwin zasugerował, żeby mówić po angielsku, bo tam jest mniej synonimów.
    33:14 – Korwin mówi, że nie można się kłócić o definicje, Karoń mówi, że można (zresztą, on tym żyje), A ja mówię, że nie warto.
    33:21 – Korwin zauważył, że lepiej używać krótszego wyrazu „możliwość” – czyli synonimu pojęcia „Wolność pozytywna”, a Karoń powiedział, że się nie zgadza i sam się zaorał.
    34:21 – Karoń zasugerował Korwinowi, że ten myli definicję z rzeczywistością, ale za chwilę sam się zaorał mówiąc, że definicja jest opisem rzeczywistości (definicja nie jest opisem rzeczywistości, tylko WYJAŚNIENIEM znaczenia wyrazu, pojęcia lub wyrażenia), a Korwin się z tym nie zgadza i słusznie.
    35:02 Karoń znów się zaorał, ponieważ twierdzi, że pojęcie to jest rzeczywistość (pojęcie to nie jest rzeczywistość, tylko KONSTRUKCJA MYŚLOWA, która odzwierciedla jakąś rzecz, idee czy zjawisko).
    35:14 – I tutaj Karoń się zdradził mówiąc, że: „dyskusyjne są pojęcia i definicje” – czyli rozumiem jak są dyskusyjne to należy je zmieniać na takie które lepiej odpowiadają jego zwierzchnikom – czyli PiS-owi.
    35:21 – Teraz Karoń już kompletnie odleciał, bowiem twierdzi, że Korwin chce jak to powiedział „unieważnić rzeczywistość” i „przyjąć, że jeśli się zdefiniuje pojęcia, to te pojęcia są równoznaczne z rzeczywistością” – Czyli rozumiem, że chce anulować ten świat 🙂 (Ale zaraz… przecież do cholery, JKM nie jest Bogiem) i przyjąć, że pojęcia istnieją i są takie jakie są – No raczej Korwin przyjmuje do wiadomości, że coś takiego jak „pojęcia” istnieje i jest takie jakie jest 🙂 – przecież to jest do chuja paradoks – a może te pojęcia mają być inne, czyli trzeba zmienić ich definicje? No właśnie Karoń to usiłuje zrobić.

    • Karoń sam przyznaje, że jest skażony marksizmem więc w pewnych kwestiach zaczyna relatywizować jak marksiści. Zapewne nie wyobraża sobie braku przewodniej roli państwa w wielu aspektach ludzkiej działalności czyli idzie na rękę PiSokomuchom.
      Niby krytyk marksizmu, a jednak nie do końca.

    • Jeszcze chciałem dopiąć jedną kwestię – Ekspert mi napisał, że język angielski jest wbrew pozorom bogatszy w słowa od Polskiego, ale akurat to jest w tej dyskusji najmniej istotne.

      • à propos tego eksperta to dla przykładu pokażę różnicą między pięknym językiem polskim a takim (gównianym, bo prymitywnym) językiem angielskim.
        I tak w języku angielskim mamy:
        1. two
        2. secend
        a w przepięknym języku polskim, wraz z całym jego bogactwem, mamy:
        1. dwa
        2. dwaj
        3. dwie
        4. dwiema
        5. dwoje
        6. dwojga
        7. dwojgiem
        8. dwojgu
        9. dwoju
        10. dwom
        11. dwoma
        12. dwóch
        13. dwói
        14. dwója
        15. dwójara
        16. dwójareczka
        17. dwójarka
        18. dwójary
        19. dwójarz
        20. dwójarze
        21. dwójarzom
        22. dwójarzyna
        23. dwójarzynie
        24. dwójarzynom
        25. dwóją
        26. dwójce
        27. dwójczyn
        28. dwójczyna
        29. dwójczynie
        30. dwójczynom
        31. dwójeczce
        32. dwójeczka
        33. dwójeczką
        34. dwójeczki
        35. dwójeczkom
        36. dwójka
        37. dwójkach
        38. dwójkarz
        39. dwójką
        40. dwójkę
        41. dwójki
        42. dwójko
        43. dwójkom
        44. dwójkowa
        45. dwójkowicz
        46. dwójkowy
        47. dwójkowych
        48. dwójkowym
        49. dwójniak
        50. dwójom
        51. dwóm
        52. dwu
        Tak nawiasem to nie spotkałem jeszcze obcokrajowca, co by nawet 15% tego piękna opanował.
        A Polacy mają kompleksy, że nie znają języków obcych.
        Zupełnie niepotrzebnie.

      • Tak to się tam nazywa „Prawo do dwojga dzieci” a mi się wydaje, że państwo po prostu zakazuje mieć więcej dzieci niż dwoje – czy rzeczywiście tak jest w praktyce to trzeba spyt@ć libertarianina.tom-a.

      • Tak to się tam nazywa „Prawo do dwojga dzieci”? A mi się wydaje, że państwo po prostu zakazuje mieć więcej dzieci niż dwoje – czy rzeczywiście tak jest w praktyce to trzeba spyt@ć libertarianina.tom-a.

  5. Zaskakujące, większość ludzi albo nie słuchała wykładu, albo nie ma pojęcia o czym on był. Polecam posłuchać wykładów Pana Karonia na temat Marksizmu i wtedy się wypowiadać, bo takie rzucanie inwektyw typu Pisowski troll itp. świadczy jedynie o tym, że debile nie czytają.

    • Sam jesteś debil. Najpierw podaj argumenty, a nie będziesz mnie wysyłał na kanał tego oderwanego od rzeczywistości wariata.

    • Debile, które z namaszczeniem rajcują się marksistą Karoniem rzeczywiście nic nie czytają. Nie mają żadnej wiedzy na temat filozofii, doktryn politycznych, ekonomii czy historii – bo jakby mieli, to by tego hochsztaplera pogonili już dawno. Śmiechem.
      PS. W/w debata jest dowodem, że z operacji Karoń’19 nic nie będzie. System sfuszerował sprawę. Marksista Karoń większej kariery niż dwaj lubelscy spierdoleńcy już nie zrobi.

      • Operacja przeciwko komu? Kanapowej partyjce? xD Sami się operujecie, głównie dzięki swojemu agentowi.

  6. Karoń tylko przedstawia rzeczywistość w zrozumiały sposób. Definicje są do tego kompletnie zbędne. O definicje można się kłócić, lecz rzeczywistości zmienić się nie da.

  7. Wątpię, że ktokolwiek wiedział o czym p. Karoń mówił z wyjątkiem p. Marusika. W jednym ze swoich wystąpień p. Karoń podał porównanie, żeby coś zrozumieć, czyli być na ostatnim piętrze należy najpierw przejść przez poszczególne piętra. A być może kłania się takie stwierdzenie, że można b. wiele wiedzieć, ale co z tego skoro nic się nie rozumie.

  8. Wolność od zakazów i nakazów daje możliwość leżenia i nicnierobienia. Żeby dysponować realna wolnościa, czyli mieć możliwość do działania zgodnie z własną wolą potrzebne są środki, które muszę sam wypracować lub ukraść komuś. I o tym mówi p. Karoń

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here