Czy PiS się przejedzie po tych słowach? Bezmyślne zachowanie posłanki. Polecamy jej poczytać Misesa

Posłanka Józefa Hrynkiewicz fot. Wikipedia CC 3.0 autor: Adrian Grycuk

„Niech jadą” tak skwitowała w Sejmie dyskusję na temat problemów młodych lekarzy posłanka PiS Józefa Hrynkiewicz.

Pani Hrynkiewicz krzyknęła te dwa słowa, podczas wystąpienia posłanki PO Lidii, która mówiła, że dobrze wykształceni lekarze mogliby pracować poza granicami Polski, za lepsze wynagrodzenie.

Niezależnie od absurdalności argumentu posłanki PO, bo poza granicami Polski nie tylko lekarze, ale każdy mógłby zarabiać więcej niż na takim samym stanowisku w Polsce, więc nie jest to żaden poważny argument, który mógłby świadczyć o wyjątkowości tej grupy zawodowej, to nie można jednak tak traktować ludzi.

Czytaj też: Jutro Gowin ogłosi powstanie nowej partii. Wiemy, kto wejdzie w jej skład. Na liście polityk Wolności

Wiadomo, że Polski nie stać na „zachodnie” pensje, wiadomo, że żądania pensji, dla młodych lekarzy zaczynających swoją zawodową karierę, na poziomie 6,4 tys. są po prostu przesadą, ale taka odzywka, jaką zrobiła posłanka PiS, świadczy o arogancji władzy.

Komunistom/postkomunistom do dziś się pamięta słowa wypowiedziane 35 lat temu przez Jerzego Urbana, „że rząd się wyżywi” i bardzo dużo to ich kosztowało.

Są „słowa-symbole”, którymi w skrócie społeczeństwo określa daną formację społeczną. PiS powinien wszystko zrobić, łącznie z ukaraniem, a nawet usunięciem posłanki z własnych szeregów, żeby tego rodzaju symbol, „niech jadą”, nie był kojarzony z ich rządami.

Czytaj też: Łukaszenka się buntuje. Zażądał rozwiązania ważnej organizacji międzynarodowej [VIDEO]

Arogancja i bezczelność władzy w Polsce jest niesamowita, wcześniej pokazały to słowa Bronisława Komorowskiego o kredycie, które pamiętane są mu do dziś, teraz dołącza do niego posłanka Hrynkiewicz.

Pani posłance z PiS możemy jedynie polecić zajrzenie dzieł Ludwiga von Misesa, tak by już nie czuła, że tylko ona jest wyjątkowa i niezastąpiona dla społeczeństwa.

Ambasador czy latarnik nie mają większego prawa, by nazywano ich filarem społeczeństwa niż bagażowy na kolei czy sprzątaczka. Wa warunkach podziału pracy funkcjonowanie struktury społecznej spoczywa na barkach wszystkich mężczyzn i kobiet ~ L. von Mises.

Źródło: Do Rzeczy/Wolnosc24.pl

7 KOMENTARZE

  1. „Wiadomo, że Polski nie stać na „zachodnie” pensje…”
    W powyższym chodzi o lekarzy.
    A czy Polskę stać na pensje dla np. mechaników samochodowych?

  2. Zwykła żydowska ustawka: górnicy, lekarze, pielęgniarki, artyści.
    A czy ktoś słyszał, żeby interesowali się sprzątaczkami, elektrykami, hydraulikami.
    Czemu jedynym organizują pracę a drugim nie?
    Zwykła żydowska ustawka.

    • Sprzątaczki, elektrycy, hydraulicy na ogół pracują w prywatnych instytucjach (no sprzątaczki równiez w publicznych szkołach i urzędach ale stanowią nieliczną grupę) i nie mają przebicia w mediach, ich pensje reguluje rynek a nie państwo.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here