Zastraszeni aktorzy nie przyjadą na premierę głośnego filmu. Grają główne role i boją się o swoje życie

Film
Film "Matylda" budzi w Rosji duże kontrowersje. Foto: materiały prasowe

Aktorzy grający główne role w rosyjskim filmie „Matylda” nie przyjadą na premierę film ani do Moskwy, ani do Sankt Petersburga.

Aktorzy po prostu się boją, ponieważ otrzymują pogróżki.

Czytaj też: Zatrzymano lidera grupy „Chrześcijańska Ruś”. Groził podpalaniem kin z powodu filmu „Matylda”

Treścią filmu jest romans następcy tronu Mikołaja Aleksandrowicza z polską tancerką Matylda Krzesińską. Problem w tym, że Mikołaj, został w okrutny sposób zamordowany przez bolszewików, a potem kanonizowany. Dla prawosławnych, romans świętego to obraza ich uczuć religijnych. Stąd taka reakcja i groźby.

Czytaj też: [VIDEO] Histeria w Rosji osiąga szczyty. Zgadnijcie, kto ma rozstrzygnąć spór o film „Matylda”

Reżyser Aleksiej Uczitiel powiedział, że żadna aktorka i aktor grający główne postacie nie wybiera się na premierę. Nie przyjedzie polska aktorka Michalina Olszańska grająca tytułową rolę.

Na premierze nie będą też niemieccy aktorzy: Lars Eidinger grający rolę Mikołaja, późniejszego cara Mikołaja II, Kuise Wolfram grająca rolę Aleksandry Fiodorownej, żony cesarza Mikołaja II. Nie będzie też Thomas Ostermeier występujący w tym filmie jako lekarz Fiszer. Oni wszyscy otrzymali pogróżki.

Film jest też uderzony z innej strony. Rosyjskie stacje telewizyjne odmawiają reklam filmu i milczą zapytane o powody. Pełne zastraszenie.

Źródło: TVN24

3 KOMENTARZE

  1. I słusznie. Niech załatwią sobie prywatną dystrybucję. W Rosji jest większa swoboda intelektualna i ciekawsze debaty niż w Polsce (u nas wieje nudą-dyskusję są na prawicy, ale z nich się wyrasta [nie wyrastają tylko dyskutujący]-taki wciąż niedojrzały poziom.
    A że w Polsce nikt nie wie jakie są tam dyskusje? Bo ludzie uczą się jeżyka angielskiego, czyli języka dla debili. Z innymi zaś dają sobie spokój. A jest pełno rosyjskich portali, ichnie księgarnie są pełne świetnych książek (u nas to chyba tylko w internecie można coś fajnego zamówić, a tam w klasycznych księgarniach kupić-nawet tych sieciowych). Trzeba też tam bywać. A tu sami znawcy Rosji. A skąd ją „znają”? Z wariactw Macierewicza i różnych portali.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here