Jak przekonać „nieprzekonanych” do wolności. Poradnik w 10 punktach, co robić, a czego unikać dla wolnościowców

Każdy z nas wie, że coś jest nie tak z otaczającym nas światem. Każda myśląca osoba zauważa, że w naszym systemie jest zbyt wiele biurokracji, która ustanawia sztywne normy, a zbyt mało swobody.

System socjalistyczny, do którego zarządzania potrzebna jest stale rosnąca biurokracja, wymusza na obywatelach coraz więcej norm, zakazów i nakazów określonego postępowania. System socjalistyczny jest niewydolny i nieludzki, potrzebujemy jego likwidacji i przywrócenia istniejącego przed laty systemu prawdziwych wolności.

Potrzebujemy odrzucenia systemu tyranii urzędniczej i przywrócenia systemu wolności, który na pierwszym miejscu postawi indywidualne decyzje każdego obywatela. Jak pisał w „Psychologii Socjalizmu” Gustaw Le Bon poddajemy się niewyobrażalnej tyranii biurokratów, zamiast po prostu zarządzać samymi sobą.

Wolnościowcy wyznają proste zasady: rozrost biurokracji w ostatnich latach przyczynił się do znacznego ograniczenia wolności. Wolności właściwie pojmowanej, czyli w sensie „od”, a nie wolności „do”, które to ujęcie dziś dominuje. Zwolennikom wolności negatywnej, wolność „do” jawi się jako maska brutalnej tyranii, jest to wolność nie od, ale do prowadzenia jednego przepisanego sposobu życia.

Ponadto, wolnościowcy, według tego co mówił Ronald Reagan uznają, że rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem. Rząd, niezależnie od tego kto aktualnie dzierży władzę, jest głównym wrogiem obywateli i najważniejszym zagrożeniem dla ich wolności, który ukrywa się za fasadą umowy społecznej, sprawiedliwości społecznej czy demokracji.

To, co zostało wyżej napisane, jest jasne dla każdego kto jest wolnościowcem. Problem jednak w tym, że stanowią oni mniejszość w każdym kraju, lata propagandy i rewolucji pojęciowej i światopoglądowej przyczyniły się do tego stanu rzeczy. Przyjmują socjalistyczne teorie, bo nie wiedzą, że można inaczej! Nie dowiedzą się o tym w szkole, z radia czy telewizji, a można inaczej: wolnościowo.

Większość społeczeństwa wierzy w zbawienną rolę rządu. Jak więc rozwiązać ten problem? Jak szerzyć idee wolnościowe wśród społeczeństwa przesiąkniętego ideami socjalistycznymi?

Czytaj dalej i zobacz co robić, a czego unikać ->

17 KOMENTARZE

    • Znowu frajer z tekstem podesłanym przez służby. Czy wy nie zauważyliście, że już nikt się na to nie łapie? Korwin zniechęca, Korwin kanalizuje poparcie (no to chyba dobrze, że kanalizuje – tej „kanalizacji” boją się jedynie stare kiejkuty), Korwin rozbija prawicę – takim pisaniem tego na okrągło w necie to wy rozbijacie prawicę płatne dziwki! Dajcie sobie spokój z tymi tekstami, to już nie działa. Po latach doświadczeń każdy to widzi i każdy już wie, że rozmaite agenciki próbują się wślizgnąć w struktury partii Janusza Korwin-Mikkego, a następnie przejąć w nich władzę i rozwalić je od środka.

  1. prawda wszystko to być może jednakże ja to między bajki włożę
    proszę się przyjrzeć się poziomowi komentarzy pod artykułami na tym portalu czy z takimi szermierzami można coś osiągnąć

  2. Całe media działają od lat przeciwko JKM i jeżeli jego środowisko nie stworzy jakiejś alternatywnej telewizji, to poparcie nie wzrośnie na tyle, żeby można było coś zmienić, już lewicowe media o to zadbają – TVN, TVP, Polsat, Superstacja, TV Republika, TRWAM.

  3. Dobrze napisane, przede wszystkim zacznijmy od naprawy pojęć podstawowych. Jak Pan Karoń zauważył wolnościowcy określają wolność w sposób negatywny. Czyli mam wolność „od”. To jak to wytłumaczyć zwolnionym biurokratom: „ok, teraz mamy wolność”.
    Mówicie o wolności „od”, a chcecie popchnąć ludzi w stronę wolności „do”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here