„Po-rozum-nie”. Co tak naprawdę oznacza powstanie nowego ugrupowania Jarosława Gowina?

Gowin Porozumienie
Jarosław Gowin. / fot. PAP Leszek Szymański

Jarosław Gowin ogłosił w sobotę powstanie nowej partii „Porozumienie”, która ma być kontynuacją jego projektu „Polski Razem”. Wielu internautów szybko zauważyło, że zmiana może mieć wiele wspólnego z tym, że dawna nazwa kojarzyła się z partią Razem. Nowa nazwa jednak szybko została przerobiona w Internecie i ugrupowanie wicepremiera zyskało szyderczą nazwę „Po-rozum-nie”.

Dzisiejsza konwencja i ogłoszenie powstania nowego ugrupowania przebiegało w bardzo przyjaznej atmosferze, a wszyscy wszystkim słodzili na tyle, że prawdopodobnie wystarczy tego jeszcze na kilka tygodni. Media „głównego ścieku” szybko poinformowały o dołączeniu do partii „środowisk wolnościowych i republikańskich”. Takie stwierdzenia są jednak mocno naciągane – do Jarosława Gowina dołączyło tylko kilku dawnych współpracowników Janusza Korwin-Mikkego, kilku republikanów, a także kilka osób ze Stowarzyszenia Koliber.

Póki co nie ujawniono jakimiż to obietnicami Jarosław Gowin zachęcił między innymi osoby z partii Wolność czy od Republikanów. Do nowej partii dołączył też Zbigniew Gryglas, który do Sejmu dostał się z list Nowoczesnej. Ww. nie będę przecież posądzał, że dali się skusić jakimiś posadami państwowymi czy innymi osobistymi profitami, prawdopodobne, że faktycznie naiwnie wierzą oni w możliwość wolnościowych zmian w ramach obozu Zjednoczonej Prawicy.

Zobacz także: Korwin-Mikke o tych, co odchodzą do Gowina. „Obiecują im 1 na listach, obiecują że będą pukać laseczki, nie wiem na czym to polega”

Takich złudzeń wszyscy jednak powinni się jak najszybciej pozbyć – sam Jarosław Gowin powiedział już po konwencji w TVP, że z faktu dołączenia nowych środowisk (czy też kilku osób z nich) może się cieszyć Zjednoczona Prawica, czyli cieszyć może się Jarosław Kaczyński. Ten miał pojawić się na konwencji, ale ostatecznie po raz pierwszy od dawna, akurat teraz, zmogła go choroba. List od, nazywanego zgodnie z nomenklaturą sanacyjną, naczelnika odczytał Mariusz Błaszczak.

Cieszę się, że zakładacie państwo nową partię – napisał Kaczyński. Napisał to polityk, który stoi na czele partii wprowadzającej w Polsce od dwóch lat zmiany w kierunku socjalistycznym – jeżeli cieszy to jego, to nie może być dobry znak dla wolnościowców. Choć nazwa ta jest zbyt na wyrost wobec osób, które biły brawo ministrowi Gowinowi chwalącemu Prawo i Sprawiedliwość za wprowadzanie tak fundamentalnych zmian jak „500 plus” i „mieszkanie plus”.

W wieczornym programie „Gość Wiadomości” Gowin przekazał jeszcze jedną bardzo ważną rzecz. Pokazaliśmy dzisiaj ludzi, którzy naprawdę mają poglądy zbieżne z ideałami Zjednoczonej Prawicy z tymi, które kładą nacisk na gospodarkę – mówił wicepremier. W takim przypadku znacznie bardziej na miejscu byłoby zostawienie nazwy partii – Polska Razem, która kojarzyła się z partią Razem.

Kilka tygodni temu dr Sławomir Mentzen, w kilku punktach pokazał, że wicepremier Morawiecki, mający największy wpływ na gospodarkę skrupulatnie realizuje kolejne punkty programu właśnie partii Adriana Zandberga. Łącznie Mentzen znalazł aż 10 postulatów, które już zrealizował lub zamierza zrealizować rząd, a które znajdują także w deklaracji programowej Razem.

Więcej na ten temat: Niebywałe! Morawiecki realizuje program gospodarczy partii Razem. Kolejne zmiany już niedługo

To, co wydarzyło się dzisiaj na PGE Narodowym podczas konwencji nowej partii „Porozumienie” pokazuje jakimi prawami rządzi się polityka. Po pierwsze powołano do życia nową partię, która automatycznie ma wejść w skład innego ugrupowania, gdzie decydujący głos ma Prawo i Sprawiedliwość. Po drugie Jarosław Gowin obecny w polityce od kilkunastu lat, z których wiele spędził w rządzie, mówi o tym jak bardzo gnębieni są mali przedsiębiorcy i ile trzeba zmienić.

Jednocześnie chwalił zmiany obecnego rządu, który ułatwienia dla prowadzących działalność gospodarczą pokazał w „Konstytucji dla Biznesu”, a ta z kolei utknęła w fazie konsultacji i nie wiadomo kiedy, i czy w ogóle, wejdzie w życie. Po trzecie wreszcie na jednej scenie pojawili się minister Mariusz Błaszczak z Prawa i Sprawiedliwości oraz do niedawna poseł Nowoczesnej Zbigniew Gryglas, mimo że ugrupowanie, do którego należał jeszcze kilka tygodni temu, otwarcie oskarża PiS o naruszanie demokracji i wprowadzanie „pełzającej dyktatury”.

Politykę uważa się za drugi najstarszy zawód świata. Doszedłem do wniosku, że jest bardzo podobny do pierwszego ~ Ronald Reagan.

Warto przeczytać: Jak przekonać „nieprzekonanych” do wolności. Poradnik w 10 punktach, co robić, a czego unikać dla wolnościowców

10 KOMENTARZE

  1. Ciekawe, czy gdy pan prezydent Potocki zarejestruje swoja partię o nazwie „II RP” – koczkodany z Wiadomości zaproszą go do studia, przedstawią nową partię oraz czy będą chcieli rozmawiać o programie nowej partii.

  2. „Ww. nie będę przecież posądzał, że dali się skusić jakimiś posadami państwowymi czy innymi osobistymi profitami, prawdopodobne, że faktycznie naiwnie wierzą oni w możliwość wolnościowych zmian w ramach obozu Zjednoczonej Prawicy.”
    -panie Radku, a pan wierzy w w możliwość wolnościowych zmian w Polsce POZA obozem ZP ( czy jakimkolwiek obozem pozarządowym) ? 🙂

      • leżę i kwiczę… można próbować wprowadzać zmiany TYLKO znajdując się w obozie rządowym. jak chcesz prowadzać zmiany będąc poza władzą?? tak jak przez ostatnie 25 lat??

      • @pan Pikuś – ten socjalistyczny pasożyt i śmieć Gowin był/jest w dwóch rządach POPiSowej agenturalnej mafii okrągłostołowej.
        Ile postulatów wolnościowych przeprowadził siedząc na ministerialnych stolcach – ZERO.

    • @pan Pikuś
      Z choinki się urwałeś? To już było przerabiane i każdy to wie, że nie da się wejść w system i go zmienić. Gowin ja by chciał to by wymusił jakieś zmiany na Kaczyńskim, ale on woli koryto. W głowie mi się nie mieści, że ktoś naprawdę może wierzyć w to, że taki Gowin coś zmieni? Chyba nie piszesz tego poważnie, trollujesz prawda? Czy JKM miał racje większość ludzi nie powinno decydować o losach państwa, bo to zbyt poważna sprawa?

  3. Utworzenie nowej partii rok przed wyborami oznacza dużo pracy aby nie dokonać czynu samobójczego na własnej osobie. Jeżeli wicepremier to robi – to znaczy, że na bank ma jakiś plan.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here