Największy skandal medyczny w historii Niemiec! Aptekarz oszukał tysiące pacjentów chorych na raka

Przed sądem w Essen rozpoczął się proces aptekarza, który pacjentom chorym na raka dostarczał rozcieńczane przez siebie lekarstwa, foto: pixabay
Przed sądem w Essen rozpoczął się proces aptekarza, który pacjentom chorym na raka dostarczał rozcieńczane przez siebie lekarstwa, foto: pixabay

Przed sądem w Essen rozpoczął się proces aptekarza, który pacjentom chorym na raka dostarczał rozcieńczane przez siebie lekarstwa. Zdaniem niemieckich mediów jest to jeden z największych skandali medycznych w historii kraju.

Za zmanipulowane preparaty oszust otrzymywał od kas chorych pełny zwrot kosztów, zarabiając na tym procederze miliony.

47-letni Peter S., właściciel apteki w Bottrop w Zachodnich Niemczech, oskarżony jest o naruszenie ustawy o lekarstwach w ponad 60 tys. przypadków.

Nieuczciwy aptekarz rozwadniał przez lata lekarstwa na raka, stosując niższe o jedną trzecią, a czasami nawet o 90 proc. od przepisowych dawki składników.

Zmanipulowane preparaty trafiły do 4,6 tys. pacjentów; szkody szacowane są na 56 mln euro. Oszust zarobił na czysto 2,5 mln euro – pisze „Sueddeutsche Zeitung”.

Czytaj także: Gdy zobaczył rachunek za przejazd nie wytrzymał. Rzucił się na kierowcę taksówki i dźgał go nożem

Oszust wpadł dzięki księgowemu w aptece, który zwrócił uwagę na różnice pomiędzy wartością sprowadzonych składników a kwotami rozliczanymi przez aptekarza z kasami chorych.

Jedna z pracownic apteki zaniosła zwrócone przez szpital lekarstwo do analizy, która wykazała, że była tam czysta woda.

Peter S. prowadził życie na wysokiej stopie. Uważany był za mecenasa sztuki, kupował na dużą skalę nieruchomości. W śledztwie i na początku procesu oskarżony milczał.

Czytaj także: Największa akcja w historii CBA! Kilkadziesiąt osób zatrzymanych w jednej sprawie

Za oszustwa grozi nieuczciwemu aptekarzowi kara 10 lat więzienia. Peter S. nie musi natomiast obawiać się wyroku za morderstwo czy zabójstwo. Jest wątpliwe, czy uda się udowodnić bezpośredni związek pomiędzy śmiercią pacjentów a podaniem rozcieńczonego preparatu.

Apteka Petera S. należała do wybranej grupy 200 placówek, które upoważnione są do sporządzania preparatów przeciwko chorobom nowotworowym.

Jak pisze niemiecka gazeta, niezapowiedziane kontrole w tych aptekach należały do wyjątków.

Obecnie władze chcą zaostrzyć przepisy i zwiększyć częstotliwość kontroli.

źródło: niezależna

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here