Ostatnie pożegnanie Kazimierza Piechowskiego. Bohater, który upokorzył SS-manów z KL Auschwitz spoczął w rodzinnym grobie

Kazimierz Piechowski. / fot. Marsz Pileckiego

W piątek, 22 grudnia, na cmentarzu parafialnym przy ul. Gdańskiej w Tczewie odbył się pochówek Kazimierza Piechowskiego, żołnierza Armii Krajowej, bohatera słynnej ucieczki z KL Auschwitz, Honorowego Obywatela Tczewa i Pelplina. Uroczystość pogrzebowa została poprzedzona mszą świętą w kościele pw. św. Józefa.

W uroczystości uczestniczyły władze miasta i powiatu, a także przedstawiciele Urzędu Wojewódzkiego, Instytutu Pamięci Narodowej oraz Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu.

Kazimierz Piechowski przyszedł na świat 3 października 1919 roku w Rajkowach.  Od najmłodszych lat związany był jednak z Tczewem, gdzie przed wojną działał w Związku Harcerstwa Polskiego.

W 1939 roku został aresztowany przez Niemców, gdy razem Alfonsem Kiprowskim, również późniejszym więźniem i uciekinierem z KL Auschwitz, usiłowali dołączyć do wojsk generała Sikorskiego we Francji przez Węgry.

W 1940 roku trafił do Auschwitz jednym z pierwszych transportów otrzymując numer 918. Dwa lata później, 20 czerwca, postanowił uciec w towarzystwie trzech innych współwięźniów.

Mężczyźni ukradli niemieckie mundury oraz samochód należący do SS, po czym wyjechali z terenu obozowego. Realizacja planu stała się możliwa dzięki biegłej znajomości języka niemieckiego Piechowskiego oraz niezwykłemu opanowaniu.

Kazimierz Piechowski działał w oddziale Armii Krajowej aż do zakończenia wojny. Następnie wrócił na Pomorze, gdzie znalazł pracę. Jednak donos o akowskiej przeszłości mężczyzny zwrócił uwagę Urzędu Bezpieczeństwa i w efekcie został aresztowany. Otrzymał wyrok 10 lat więzienia. Odsiedział siedem.

W swojej książce pod tytułem „Byłem numerem… świadectwa z Auschwitz” opisał piekło obozów oraz przebieg jednej z najsłynniejszych ucieczek w historii. W 2006 roku Maciej Pawłowski nakręcił poświęcony Kazimierzowi Piechowskiemu dokument pod tytułem „Uciekinier”.

Przez całe życie ciągle uciekałem: przed hitlerowcami, przed „czerwonymi”, teraz uciekam w świat, aby nie stetryczeć – mówi.

Swoje marzenia o podróżach mógł zrealizować dopiero po 1989 roku. Wraz ze swoją małżonką, Igą, zwiedzili ponad 50 krajów.

Historia pana Kazimierza stała się również inspiracją dla Katy Carr i Hanny Lovell, autorek teledysku „Kazik and the Kommander’s Car”. Katy Carr to Brytyjka o polskich korzeniach, pilotka RAF i harcerka. Kobieta żywo interesuje się historią Polski. Losy Piechowskiego stały się kolejną inspiracją dla jej twórczości. Zarówno film jak i teledysk są dostępne w sieci.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here