Nic tak nie cieszy prezesa, jak łzy opozycji. Aborcjonistka z komitetu ‚Ratujmy Kobiety 2017’: „Jarosław Kaczyński rozjechał opozycję”

Prezes PiS Jarosław Kaczyński. Foto: PAP/Tomasz Gzell
Prezes PiS Jarosław Kaczyński. Foto: PAP/Tomasz Gzell

PiS rozjechał opozycję odrzucając w głosowaniu projekt liberalizujący przepisy aborcyjne „Ratujmy Kobiety 2017”, a Jarosław Kaczyński bardzo się z tego śmieje – uważa Paulina Piechna-Więckiewicz ze stowarzyszenia „Inicjatywa Polska” oraz radna Warszawy.

W środę posłowie zdecydowali w głosowaniu, że obywatelski projekt komitetu „Ratujmy Kobiety 2017”, który zakładał liberalizację obowiązujących przepisów ws. aborcji, nie będzie dalej procedowany. Został on odrzucony w pierwszym czytaniu. Za jego odrzuceniem głosowało 202 posłów, przeciw było 194, wstrzymało się siedmiu.

Przedstawicielka stowarzyszenia „Inicjatywa Polska” z komitetu inicjatywy ustawodawczej „Ratujmy Kobiety 2017” Paulina Piechna-Więckiewicz komentując w czwartek w „Radiu Dla Ciebie” wyniki tego głosowania zauważyła, że „samymi siłami posłów Nowoczesnej można było doprowadzić do tego, by projekt przeszedł dalej w procedowaniu”.

Jak dodała, nawet politycy PiS, w tym Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz i Ryszard Terlecki, głosowali za skierowaniem tego projektu do dalszych prac w komisji. „Tym samym rozjechali opozycję parlamentarną i myślę, że Jarosław Kaczyński bardzo się teraz śmieje z tego, co się wczoraj wydarzyło” – oceniła.

„To, że była to polityczna gra z ich strony, to ja nie mam żadnych wątpliwości, natomiast nie zmienia to faktu, że Platforma Obywatelska i Nowoczesna bardzo się podłożyły” – dodała.

Pytana o powody braku mobilizacji ze strony posłów opozycji podczas środowego głosowania w Sejmie, przedstawicielka „Inicjatywy Polskiej” przyznała, że „chciałaby mieć nadzieje, że jest to po prostu brak organizacji”, ale – jak zaznaczyła – „ci posłowie, którzy byli na sali sejmowej i nie wzięli udziału w głosowaniu znani są ze swych konserwatywnych poglądów”.

Jak mówiła, posłowie ci, „udając, że nie ma ich na sali sejmowej” wyrazili w ten sposób swoją opinię na temat projektu „Ratujmy Kobiety 2017”. Według niej, „głosowali oni nogami” wykazując się „hipokryzją i tchórzostwem”.

Piechna-Więckiewicz pytana o dalsze plany ruchów społecznych, przyznała, że chciałaby mobilizacji w najbliższych wyborach samorządowych. „Chciałabym wspólnej listy progresywnej ruchów społecznych, politycznych; z jednym kandydatem na prezydenta” – powiedziała.

Projekt Komitetu Obywatelskiego „Ratujmy Kobiety 2017” zakładał m.in. prawo do przerywania ciąży na żądanie kobiety do końca 12. tygodnia oraz przywrócenie tzw. antykoncepcji awaryjnej bez recepty. (PAP)

2 KOMENTARZE

  1. Po co takie z dupy artykuły o z dupy wziętym przez żydokomune małego fizycznego i mentalnego karła grającego patriote ku uciesze frajerów judeochrześcijańskich.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here