Łaski nie robią. Wiceburmistrz Jerozolimy chce przeniesienia Marszu Żywych z Polski do Izraela

Omar Marques / Anadolu Agency Dostawca: PAP/Abaca

Yael Antebi, zastępca burmistrza Jerozolimy wystosowała list do izraelskiego ministra oświaty, w którym domaga się przeniesienia „Marszu Żywych” z Polski do stolicy Izraela. Ma to być forma rewanżu za uchwalenie w Polsce ustawy penalizującej przypisywanie państwu polskiemu współudziału w holocauście.

Naftali Bennett, minister oświaty Izraela odwołał zapowiadaną na środę 7 lutego swą wizytę w Polsce. Omawiana miała być m.in sprawa wycieczek izraelskiej młodzieży do naszego kraju i zwiedzania przez nią niemieckich obozów zagłady.

Od 40 lat na terenie obozu Auschwitz, jako część programu nauczającego Żydów o zagładzie, organizowany jest przez izraelskie ministerstwo Marsz Żywych,.

Teraz wiceburmistrz Jerozolimy w liście do ministra domaga się przeniesienia Marszu do stolicy Izraela. Chce, by wykorzystał dyplomatyczny kryzys i odwołał uroczyste pochody.

Antebi wskazuje, że od ponad roku w Izraelu trwa dyskusja na temat wysyłania uczniów do Polski, a nowa ustawa może być powodem do zakończenia wycieczek.

W ramach programu edukacyjnego co roku do Polski przyjeżdża około 40 tysięcy młodych Żydów z Izraela i Diaspory, którzy odwiedzają m.in niemieckie obozy zagłady.

To okazja dla rządu i ministra edukacji, by zaprzestać finansowania wycieczek do Polski, a edukację na temat samego holocaustu przenieść do Izraela poprzez organizowanie seminariów – napisała Antebi. – Sam Marsz Żywych można przenieść do Jerozolimy.

Antebi dodaje, iż wycieczki są drogim i przesiąkniętym korupcją przedsięwzięciem. Rocznie kosztują dziesiątki milionów szekli, które trafiają do Polski. Antebi chce by organizowano tańsze wycieczki w Izraelu

– Budżet liczony w dziesiątkach milionów szekli powinien być zaoszczędzony i przeznaczony na pomoc ocalałym z holocaustu, zamiast wydawany na hotele i biznes w Polsce.

Niewykluczone, że w ramach „odwetu” ministerstwo podejmie taką decyzję, albo przynajmniej ją obieca. W Izraelu trwa bowiem kampania wyborcza, więc wszyscy się radykalizują.

Zobacz też: Ukraiński generał grozi: „Jeśli Polska będzie ścigać za banderyzm, Ukraińcy w Polsce zbuntują się”

Pani burmistrz myli się jednak sugerując, iż wycieczki Żydów to jakiś nadzwyczajny interes dla Polaków. Stracić mogą niektórzy właściciele hosteli i niektórzy przewoźnicy, płaczu jednak nie będzie.

Zbyt często pojawiają się doniesienia o fatalnym zachowaniu żydowskiej młodzieńczy pozostawianiu po sobie brudu i śmieci, często zdemolowanych pokoi, by ktokolwiek miał ubolewać nad tymi stratami. Przeliczanie wartości edukacyjnej na tak liczone pieniądze jest więc zwyczajnie głupie.

Polacy także nie są zachwyceni tymi wycieczkami. Młodzież żydowska jest w czasie ich odbywania izolowana i wmawia się jej, że jest we wrogim sobie kraju.

Jeśli burmistrz Jerozolimy i minister edukacji uważają, że dla Żydów lepiej będzie by nie odwiedzali kraju, w którym rozkwitła żydowska kultura i traktowali Polskę tylko jako miejsce kaźni, to Bóg z nimi.

Zobacz też: Sekretarz stanu USA klepie brednie podrzucane przez środowiska żydowskie. Tillerson skrytykował podpisanie ustawy o IPN przez prezydenta Dudę

9 KOMENTARZE

  1. Świetnie. Ktoś w Izraelu zaczyna myśleć, obejrzyjcie sobie film „Zniesławienie” na youtube. Autor tego filmu dokumentalnego jest żyd i uczciwie podszedł do tematu. Oni robią gigantyczne pranie mózgów tym dzieciakom, wpaja się im że Polacy ich nienawidzą. Jeździ tam zawsze z nimi gościu ze służb który przestrzega że jada do kraju wrogiego i żeby mieli sie na baczności. Obejrzyjcie koniecznie ten film, wiele się wyjaśni, zapewniam.

  2. kaczyński obciąga rabinom fiuty bez napletów. Weźcie go ze sobą wraz z całą żydokomuną. Jesteście rakiem na polskiej duszy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here