Absurdalne wyniki sondażu na temat Holocaustu. Ponad połowa Niemców uważa, że ich przodkowie byli ofiarami Hitlera

Foto: Wikipedia

Niemiecka Fundacja Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość (EVZ) i Uniwersytet Bielefeld opublikowały wyniki sondażu na temat Holokaustu. Z badań wynika, że ponad połowa Niemców zalicza swoją rodzinę do ofiar polityki Hitlera!

„Mamy do czynienia ze zniekształceniem pamięci historycznej” – skomentował kierujący projektem badawczym Andreas Zick z Instytutu interdyscyplinarnych badań nad konfliktami i przemocą (IKG) w Uniwersytecie Bielefeld.

Niemal co piąty respondent stwierdził, że jego przodkowie pomagali osobom prześladowanym przez Niemców podczas wojny.

„Czuję się winny za Holokaust, chociaż ja sam nie zrobiłem nic złego” – takie twierdzenie zawarte w sondażu poparło zaledwie 4,5 proc. ankietowanych. 55,7 proc. zdecydowanie odrzuca winę za Holokaust, a 20,5 proc. „raczej odrzuca”. Prawie połowa pytanych obawia się, że może dojść do powtórki z przeszłości.

Zick uważa, że wyniki badań obalają twierdzenie niemieckich środowisk prawicowych o istnieniu „kultu winy”.

„Z raportu wynika, że większość Niemców interesuje się historią. 27,7 proc. deklaruje bardzo duże zainteresowanie minionymi dziejami, 32,5 proc. ocenia swoje zainteresowanie jako raczej duże. Głównym źródłem wiedzy historycznej jest szkoła (98,4 proc.) i w coraz większym stopniu, szczególnie dla młodzieży internet – 94,3 proc.” – czytamy na dw.com.

Ponad połowa ankietowanych uznała, że wizyta w niemieckim obozie zagłady ukształtowała ich postawę wobec przeszłości.

Za najważniejsze wydarzenie od roku 1990 39 procent Niemców uznaje upadek muru berlińskiego, a 37 proc. drugą wojnę światową.

Ankietę przeprowadzono między grudniem 2017 roku a lutym 2018, wzięło w niej udział 1016 przypadkowo wybranych osób w wieku od 16 do 92 lat.

Nowelizacja ustawy o IPN przewiduje kary grzywny lub więzienia m.in. za przypisywanie polskiemu narodowi lub państwu odpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką, w tym za stosowanie błędnego określenia „polskie obozy śmierci”.

Na początku lutego, zaraz po zaostrzeniu relacji na linii Warszawa – Tel Awiw, minister spraw zagranicznych Sigmar Gabriel zabrał głos ws. sporu. Stwierdził, że odpowiedzialnością za Holokaust należy obarczać Niemcy, a „polskie obozy koncentracyjne” to sformułowanie kłamliwe.

Niestety deklaracja Gabriela nie pokrywa się ze świadomością niemieckiego społeczeństwa, co brutalnie obnażył ten sondaż. Zaledwie 4,5 proc. respondentów uważa, że ich przodkowie brali udział w zbrodniczej działalności III Rzeszy, a ok. 20 proc. twierdzi z kolei, że ich rodziny pomagały prześladowanym przez hitlerowską machinę. Coś się tutaj nie zgadza… Kiedy dodamy do tego fakt, że dla 98,4 proc. Niemców to szkoła jest głównym źródłem wiedzy historycznej, nasuwać zaczynają się różne scenariusze, zdecydowanie odbiegające od niedawnych deklaracji szefa niemieckiego MSZ.

Zobacz: Skarbówka oszalała. Każą nowożeńcom tłumaczyć się, ile wydali na wesele

Źródło: wprost.pl, dw.com

2 KOMENTARZE

  1. „”Za najważniejsze wydarzenie od roku 1990 39 procent Niemców uznaje upadek muru berlińskiego, a 37 proc. drugą wojnę światową.””

    No druga część tego zdania to mnie rozbroiła. 37% tego społeczeństwa to tłuki.

    • Mam przeciwne odczucia. Jeśli za inteligencję uważamy zdolność dostosowania się do zmiennych warunków i skojarzymy to z ilością faszystów (w Niemczech) przed II.W.S. i antyfaszystów po – to są to raczej superinteligentni ludzie. A jeśli jeszcze zauważymy, jak obecnie „robią nas w konia” – to przestaję wierzyć w „Kapitana Klossa”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here