Sędzia-złodziej niewinny, bo miał „deficyt samokontroli”. Skandaliczna rozprawa. Oskarżyciel w roli obrońcy [WIDEO]

Przed Sądem Najwyższym odbyła się rozprawa odwoławcza w sprawie dyscyplinarnej przeciwko sędziemu Mirosławowi Topyle, oskarżanemu o ukradzenie staruszce 50 złotych. Oskarżyciel, zastępca rzecznika dyscyplinarnego płockiego sądu okręgowego, chce uniewinnienia Topyły i przywrócenia go do stanu sędziowskiego.

Mirosław Topyła był jednym z bohaterów kampanii Polskiej Fundacji Narodowej, pokazującej nieuczciwych pracowników wymiaru sprawiedliwości.

Sędzia ukradł na stacji benzynowej starszej kobiecie 50 złotych. Zdarzenie zarejestrowały kamery monitoringu w Wężykach koło Sochaczewa.

Na tamtejszej stacji benzynowej kobieta na chwilę położyła na ladzie banknot 50-złotowy. Gdy na chwilę się odwróciła pieniądze zniknęły. Świsnął je sędzia Topyła.

Teraz przed Sadem Najwyższym toczy się rozprawa odwoławcza w sprawie dyscyplinarnej. Topyła odwołuje się od wyroku sądu I instancji, który usunął go ze stanu sędziowskiego.

Sędzia pojawił się na rozprawie w eskorcie trzech obrońców, którzy niemal ze łzami w oczach zapewniali o jego niewinności.

Zobacz też: Sensacyjne zeznania w sprawie narkotykowego „dilera gwiazd”. Zamiast kokainy sprzedawał celebrytom leki dla zwierząt?

Jeden z nich przekonywał, że Topyła jest uczciwy, bo 20 lat wcześniej znalazł w akademiku portfel i go oddał. Ponadto, by stwierdzić, że Topyła jest złodziejem należałoby „zajrzeć do jego duszy”.

Dokładnie nie wiadomo o co w tej argumentacji chodzi. Być może o to, iż obrońca uważa, że Topyła nie kradł, tylko chciał sobie przez chwilę pieniądze podotykać i poprzytulać.

W kolejnej mówce, którą palnął jeden z obrońców można było usłyszeć, że Topyła jest „zakręcony” i cierpi na „deficyt samokontroli”.

Wszystko to było tak przekonujące, że wzruszona losem i skomplikowaną duszą sędziego oskarżyciel-zastępca rzecznika dyscyplinarnego płockiego sądu okręgowego, sędzia Joanna Cieślak, wystąpiła o uniewinnienie Topyły. Nagranie zdarzenia na stacji poniżej.

Zobacz też: Skarbówka oszalała. Każą nowożeńcom tłumaczyć się, ile wydali na wesele

9 KOMENTARZE

  1. „Sędzia” Kopyła chyba rzeczywiście ma coś nierówno pod czapką. O jego ewentualnej niepoczytalności i winie powinni wypowiedzieć się bezstronni i kompetentni psychiatrzy (a nie tylko adwokaci!). Natomiast sam pomysł utrzymania go w funkcji sędziego jest skandaliczny!

  2. Niepoczytalny z deficytem samokontroli po uniewinnieniu będzie sądzić innych. To jakaś farsa nie sąd. Mają nas za idiotów!

  3. Niepoczytalny z deficytem samokontroli po uniewinnieniu będzie sądzić innych. To jakaś farsa nie sąd. Mają nas za idiotów!

  4. Czyli teraz wszystkie wyroki, które wyda można będzie skarżyć z powodu że sędzia ma deficyt samokontroli. Tylko trafiać na niego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here