Lewaków stan umysłu. Zakaz noszenia jarmułki w żydowskim muzeum. Anna Frank przewraca się grobie

Anna-Frank_muzeum_Holandia
Muzeum Anny Frank. Źródło: metronieuws.nl

Pracownik Muzeum Anny Frank musiał pół roku czekać na zgodę Fundacji prowadzącej placówkę, by móc nosić w pracy jarmułkę. W międzyczasie pozwalano mu w ramach „kompromisu” zakładać czapkę bejsbolówkę.

Gdy 25-letni Holender Barry Vingerling po raz pierwszy zgłosił się do pracy w muzeum upamiętniającym nastoletnią Żydówkę Annę Frank, autorkę jednych z najbardziej przejmujących świadectw na temat Zagłady, czekała go szokująca niepodziana.

Vingerling jest ortodoksyjnym Żydem, więc w muzeum pojawił się w przykryciu głowy – jarmułce. Wtedy usłyszał, że ze względy na politykę neutralności muzeum noszenie jarmułek, czy kipy, lub jakichkolwiek rzeczy kojarzących się z żydowską religią jest zabronione.

Zobacz też: W odmętach lewackiej patologii. Amerykańska sieć zakładów aborcyjnych chce, by bohaterką filmu Disneya została księżniczka, która przerwała ciążę

25-letni Holender nie mógł pogodzić się z decyzją, ani jej zrozumieć. Wystąpił więc do Fundacji Anny Frank, która prowadzi jej muzeum, o zgodę na noszenie jarmułki.

Podjęcie decyzji zajęło fundacji pół roku. W międzyczasie, w drodze wyjątku, jako ortodoksyjnemu Żydowi, pozwolono mu w miejscu uświęconym, jakim jest muzeum, nosić nakrycie głowy w postaci czapki bejsbolówki.

Dyrektor Muzeum Anny Frank Garance Reus-Deelder powiedziała, iż placówka nie ma jeszcze wypracowanej polityki w sprawie noszenia jarmułki i symboli religijnych. Stąd tak długi czas podjęcia decyzji

Najpierw chcieliśmy sprawdzić, czy manifestowanie wiary nie stoi w sprzeczności z naszą neutralnością – tłumaczyła Garance Reus-Deelder.

Jak twierdzi fundacja oprócz muzeum prowadzi też programy edukacyjne, z których wiele dotyczy zwalczania antysemityzmu.

Nie chcieliśmy, by np jarmułka w jakiś sposób zakłóciła nasz jasny przekaz dotyczący zwalczania antysemityzmu – wytłumaczyła dyrektor Deelder.

Zobacz też: W odmętach lewackiego szaleństwa. Niemcy dyskutują o tym jak rozpoznać skrajnie prawicowego przedszkolaka

Barry Vingerling. Źródło: Facebook

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here