Czas się wynosić. Unia Europejska zmusi kraje członkowskie do uznania „małżeństw jednopłciowych”

Zgodnie z dzisiejszym wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE państwa członkowskie będą zobowiązane do uznania związków jednopłciowych zawartych, w krajach gdzie można takowe zawrzeć. Co więcej Unia Europejska nakazuje, by związki jednopłciowe nazywać małżeństwem.

Sprawa dotyczyła pary Adraina Comana z Robertem Clabournem Hamiltonem, którzy pozwali organy administracji rumuńskiej. W Rumunii nie ma specjalnych przywilejów dla par jednopłciowych, w związku z czym para nie mogła legalnie przebywać i pracować dłużej niż 3 miesiące.

Tzn. mogła, ale nie na zasadach dla współmałżonków, a oni uznali, że są „małżeństwem” zgodnie z Dyrektywą 2004/38/WE. Artykuł 3 tej dyrektywy wprowadza pojęcie „innego członka rodziny”, z kolei artykuł 7 wprowadza dla takiego członka „prawo pobytu przez okres przekraczający trzy miesiące”.

Przyznanie racji wnioskodawcom jest poważną ingerencją unijnego trybunału w prawo krajowe poszczególnych państw. Eksperci wskazują, że Unia Europejska działa na podstawie przepisów prawa i przyznanych im kompetencji, a stanowienie prawa rodzinnego nie leży w jej gestii.

Zgodnie z opinią Rzecznika Generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE, Melchiora Watheleta, „pojęcie „współmałżonka” ma zastosowanie do obywatela państwa trzeciego tej samej płci, z którym obywatel Unii Europejskiej zawarł związek małżeński”.

„Współmałżonek obywatela Unii mający tę samą płeć i towarzyszący wspomnianemu obywatelowi na terytorium innego państwa członkowskiego korzysta tam z prawa pobytu przez okres przekraczający trzy miesiące, jeżeli ten pierwszy spełnia wymagania określone w art. 7” – dodano.

Jak podkreślono „przepis ten może mieć zastosowanie do sytuacji obywatela państwa trzeciego mającego tę samą płeć co obywatel Unii, z którym zawarł on związek małżeński zgodnie z prawem państwa członkowskiego, zarówno w ramach pojęcia „innego członka rodziny”, jak i w ramach pojęcia „partnera, z którym obywatel Unii pozostaje w stałym, należycie poświadczonym związku””.

We wnioskach wskazano także, że państwo członkowskie ma prawo odmówić przedłużenia prawo do pobytu – ale na tych samych zasadach, co w przypadku normalnego małżeństwa, a odmowa nie może być uzasadniona tą samą płcią partnerów.

Zobacz także: Student napisał, że homoseksualizm to grzech i wyrzucili go z uczelni

Źródło: ordoiuris/Twitter/CURIA

8 KOMENTARZE

    • Wyjście z Eurokołchozu jak najbardziej wskazane.Niestety na razie nic z tego gdyż większość Polaków to tzw.”euroentuzjaści” i nie chcą nawet słyszeć o wyjściu.W jaki sposób Unia musiałaby zajść im za skórę żeby zmienili zdanie?

  1. Przypominam: matrimonium, czyli małżeństwo, oznacza po łacinie dosłownie opiekę (męską) nad matką.
    A zatem wzrok sądu urąga znajomości łaciny i logice.

    kvp

  2. A niech se mieszkaja ile chca a sprawy spadkowe i inne zalatwia notarialnie. Po kiego nazywac to malzenstwem? Co komu z tego przyjdzie?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here