Michalkiewicz: Kobiety też trzeba karać za przestępstwa

Stanisław Michalkiewicz fot. yt
Reklama / Advertisement

– Czy uzasadniony jest pogląd, że o aborcji nieurodzonego dziecka powinny decydować matki? Mówi się o prawach matek, a nie mówi się o prawach ojca. Dziecko powstało z komórek pochodzących od ojca i matki tego dziecka.

– Tak, to prawda, ale ja jestem przeciwny traktowaniu aborcji jako wyrazu swobody wyboru kogokolwiek. Kobieta czy mężczyzna, matka czy ojciec, może mieć swobodę wyboru co do własnego życia, odnośnie własnej osoby. Może wybierać czy się powiesić, czy rzucić pod pociąg, obciąć sobie nogę, rękę, czy głowę, czy też niczego sobie nie obcinać. Natomiast nie ma żadnego powodu, żeby kobiety wyposażać w uprawnienie do decydowania o życiu innego przecież człowieka, innej osoby, tyle, że bardzo małej, której nawiasem mówiąc, nie zarzuca się żadnego przestępstwa. Ba, nawet jeżeli to dziecko zostało poczęte w następstwie gwałtu, to przecież nie ono dopuściło się tego przestępstwa. Tymczasem to ono ma być skazane, i to z pominięciem jakiejkolwiek procedury sądowej, na karę śmierci. Dlatego jestem przeciwny, żeby się wdawać w dywagacje, czy tylko matce przyznać ten „przywilej”? Po prostu nikomu nie wolno dawać takiego uprawnienia.
Tym bardziej, że w tej chwili znaczna część opinii publicznej traktuje aborcję jako wyraz swobody wyboru, gdzie ćwiartuje się innego człowieka. Niektóre kobiety uważają decyzję w sprawie ćwiartowania za swój przywilej. Jest to bardzo niebezpieczny precedens, bo teraz dotyczy to ludzi bardzo małych. Ale skoro się zgodzimy, że można arbitralnie podejmować decyzję o ćwiartowaniu ludzi bardzo małych, no to dlaczego nie innych?

– Bardzo starych?

– Nie tylko, bardzo chorych, a poza tym nawet nie starych, ani chorych tylko wyrośniętych.
Człowiek wyrośnięty zajmuje, po pierwsze, więcej przestrzeni w środowisku naturalnym, a poza tym stwarza znacznie więcej problemów: wychowawczych i społecznych, i innych. Kradnie, gwałci, oszukuje, powoduje wypadki itd. Jest mnóstwo powodów, żeby go poćwiartować. Stwarza on do tego mnóstwo okazji. Jeżeli się te hamulce zlikwiduje, to już nie będzie żadnych, chyba, że dla osób pochodzenia żydowskiego. Ale taki wyjątek wzmacniałby tylko regułę.

– Czy stanowisko Episkopatu, że kobiety za aborcję nie powinny być karane, nie jest kontrowersyjne?

– Nullum crimen sine poena – Nie ma przestępstwa bez kary. Jeżeli się wyłącza karalność jakiegoś czynu, a tak zrozumiałem, stanowisko Episkopatu w tej sprawie w odniesieniu do kobiet, oznacza, że to przestępstwo popełnione przez kobietę, niezależnie w jakim charakterze; czy podżegacza, czy w charakterze współsprawcy, to znaczy, że biskupi nie traktują tego jako przestępstwo, a więc jako czyn w zasadzie dozwolony. To jest bardzo niepokojące. Bardzo trudno będzie w tej sytuacji pomstować na cywilizację śmierci, jak gdyby nigdy nic. To znaczy oczywiście można będzie pomstować, ale to pomstowanie będzie budziło uśmiech politowania i wzruszenie ramion. Niepokojące jest to, że Episkopat nie musiał zabierać głosu, ale skoro już zabrał, skoro uznał, że powinien i zabrał głos, to taka formuła oznacza, że doraźne interesy polityczne PiS-u zostały postawione nad pryncypiami moralnymi.

Spisał: Andrzej Wayda

Cały wywiad do przeczytania w najnowszym – 45-46 numerze tygodnika „Najwyższy CZAS!

Reklama / Advertisement