Elon Musk – geniusz zielonej energii czy złodziej zielonych? Wziął 4.9 miliarda $ z kieszeni podatników

Barack Obama i Elon Musk. Foto NASA

Elon Musk – cudowne dziecko innowacyjnych technologii. Urodzony w 1971 w RPA już w wieku 12 lat sprzedał za 500$ swój pierwszy program – grę komputerową Blastar. W 1995 założył firmę produkującą oprogramowanie dla serwisów informacyjnych, która 4 lata później sprzedał za 340 mln dolarów. Potem ze wspólnikami stworzył system płatności internetowych PayPal, którego akcje sprzedał po kilku latach za 180 mln $. Za zarobione pieniądze założył SpaceX, przedsiębiorstwo zajmujące się technologiami kosmicznymi, którego celem jest stukrotne obniżenie kosztów podróży kosmicznych i wysłanie człowieka na Marsa. Potem doszła Tesla Motors – firma produkująca słynne samochody elektryczne rzekomo oparte na genialnych rozwiązaniach Nicoli Tesli, oraz SolarCity – firma zajmująca się konstruowaniem, produkcją i sprzedażą ogniw fotowoltaicznych. Wszystkie swoje projekty i innowacje Musk przedstawiał w świetle jupiterów ogłaszając wszem i wobec sukces za sukcesem. Klientom oferował rozwiązania z XXI wieku a inwestorom kosmiczne zyski. Tylko jest jeden szkopuł – przez ostatnie 10 lat Musk robił same straty a pokrywał je z publicznych dotacji.

Przez ostatnie 10 lat Musk wziął na swoje firmy 4,9 miliarda dolarów publicznych pieniędzy. Korzystając z koniunktury na rozdawnictwo grantów na ekologiczne i innowacyjne technologie i wsparcie dla firm w formie gotówkowej jak i ulg, która rozhulała się na niespotykaną skalę za kadencji prezydenta Obamy, brał garściami publiczne dolary – zarówno z kasy państwowej jak i kas stanowych. Z kwoty 4.9 mld $ połowę, tj. 2.5 mld $ wyciągnął właśnie na rozwój SolarCity, reszta poszła głównie do Tesla Motors. Można by rzec nomen omen zielona energia.

Jedną z bardziej znacznych donacji było ‚wsparcie’ od byłego współpracownika Billa Clintona, obecnie gubernatora stanu Nowy York, demokraty Andrzeja Cuomo. Cuomo podarował Muskowi z kasy stanowej 750 mln $ budując mu fabrykę, którą ten wynajął za czynsz w wysokości 1 $ rocznie. Mimo takiego wsparcia firmy Muska przynosiły setki milionów strat rocznie. Rozwiązaniem problemów nie było dla niego cięcie kosztów czy restrukturyzacja lecz ciągnięcie jeszcze większych sum z portfeli amerykańskich podatników. Zadbał przy tym o rodzinę obsadzając wszystkie swoje firmy jej członkami.

Oczywiście musiał się opłacać komu trzeba ale nie żałował grosza. Wspierał kampanie i Republikanów i Demokratów, zasilił konta i Georgea W. Busha i Baracka Obamy jak i wielu innych lokalnych polityków. Jego fundacja również dawała milionowe granty różnym organizacjom zajmujących się zielonymi innowacjami. Są podejrzenia, że wszystkie te instytucje wspólnie tworzyły siatkę wyciągającą publiczne pieniądze.

Sprawą Muska zajęła się senacka Komisja Finansów i jest szansa, że za kadencji Donalda Trumpa skończy się to ekologiczne złodziejstwo.

Źródła: dailysignal.com; redstate.com

Od autora: Napisało do mnie kilka osób, że to nie prawda bo Musk nie tyle brał gotówkę co korzystał z ulg i innych form wsparcia dla firm. Dla mnie to bez różnicy – to są konkretne sumy i nie ma znaczenia czy wziął je do kieszeni w banknotach czy odliczył sobie nie płacąc podatków jak inni przedsiębiorcy. To jest nieuczciwa konkurencja, która po pierwsze utrzymuje fikcję kosztem podatnika, który dwa razy płaci za towar a po drugie niszczy uczciwych przedsiębiorców, którzy nie mają szans konkurować z kimś kto ciągnie takie sumy z publicznej kasy. Obrońcom takich poczynań dedykuję te słowa Frédérica Bastiata:

Grabież legalna może przejawiać się na tysiąc sposobów, stąd nieskończona liczba jej przejawów: cła, ochrona rynku, dotacje, subwencje, preferencje, progresywny podatek dochodowy, bezpłatna oświata, prawo do pracy, prawo do zysków, prawo do płacy, prawo do opieki społecznej, prawo do środków produkcji, bezpłatny kredyt itd., itd. Wszystkie te przejawy – połączone tym, co dla nich wspólne, czyli usankcjonowaną prawem grabieżą – noszą nazwę socjalizmu.

8 KOMENTARZE

  1. Adam Wojtasiewicz:
    Są podejrzenia, że wszystkie te instytucje wspólnie tworzyły siatkę wyciągającą publiczne pieniądze

    przez kogo są podejrzani? czy korzystanie z dotacji to przestępstwo?
    Czy pieniądze z dotacji trafiały z budżetu do firmy, czy do obywateli, którzy kupowali Tesle/ instalowali panele słoneczne?

    Czy firma wygrywająca milionowe kontralty w Polsce na instalacje ZE też „wyciąga pieniądze” razem z urzędami marszałkowskimi?

    Dlaczego obsadzanie rodziny to coś złego w prywatnej firmie? SolarCity zostało założone przez jego kuzyna, więc ciężko powiedzieć kto obsadził gdzie kogo.

    a dotacje na fabryki Mercedesa przez PiS to nie to samo co sprzedaż działki na pustyni za $1? a czy korzystanie ze stref ekonomicznych to wyciąganie pieniędzy z budżetu?

    • Nie ‚są podejrzani’ tylko ‚są podejrzenia’ – np. w podlinkowanych źródłach pan z organizacji broniącej podatników ma takie podejrzenia.

      Nie jest przestępstwem branie dotacji, korzystanie ze specjalnych ulg, dedykowanych ułatwień itp. – to nie przestępstwo – to po prostu zło.

      Obsadzanie rodziny w prywatnej firmie to nic złego ale kiedy firma ma korzyści w wysokości 4.9 miliarda dolarów z publicznej kasy to jest to jeszcze prywatna firma?

      Każdy przywilej od władzy jest czyimś kosztem – kosztem podatników, kosztem innych przedsiębiorców, kosztem konsumentów. Wszystkie specjalne strefy ekonomiczne dla wybranych, dotacje, specjalne ulgi czy to do Muska czy do Mercedesa to zło i złodziejstwo i psucie rynku – płacimy za to dwukrotnie, jako podatnicy i jako konsumenci.

  2. No to Rydzyk powinien iść do więzienia już jutro. Kasę bierze i dla społeczeństwa gówno z tego wynika. BTW Tesla w trzecim kwartale przyniosła zyski. Jeżeli za 5mld uda się rozpocząć masową produkcję tanich samochodów elektrycznych to będzie to jak za darmo.

    • W trzecim kwartale Tesla przyniosła zyski? Skąd się wzięły, czy pokryły straty i jak wygląda czwarty kwartał? A czy w trzecim zyski kwartale zyski wynikły z tego, że znaleźli się chętni na te super drogie i nieekonomiczne samochody? A przecie państwo przyznało każdemu nabywcy takiego auta kwotę równoważną 60 % ceny!!

  3. Dlaczego mówię na tego pana złodziej jak na wielu złodzieji przystało produkują tak że ich technologia jest o kant dupy obić do tego wysokie cenny które nigdy nie maleją jak maleją to o 5 zł jak wydasz 1 milion zł. Czemu mówię że to złodziej ukradł nazwisko i tak powstała firma. I żaeruje na dobrym imieniu Tesli. A Tesla przewraca się w grobie jeśli to widzi. Czemu bo to wcale nie jego wizja tej firmy rozwiązania jakie stosuje pan musk są prymitywne i proste mało wydajne do tego bardzo drogie i nie skuteczne. Np.: ładowanie baterii podczas hamowania. Brak alternatora. A przykładowo na bazie patentu tesli powstał generator rezonansowy kapange który może być baterią nieskończoności a dali jakieś litówki które są wydajne tylko z nazwy a nie z praktyki. Słyszał ktoś o rezonansie i perpetuum mobile? Rozwiązania free energy są coś warte ale nie to co promuje pan elon. Polecam http://infinitysav.com/. Wolna energia tylko to jest prawdziwa myśl tesli. Jest mnóstwo książek o Tesli i wolnej energii w internecie i księgarniach. Ale kto to czyta. Jak zwykle ludzie ciemni i nie kumaci kupują gotowca ze sklepu zbudowanego tak że przynosi im same straty a nie zyski.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here