2,5 procent wzrostu PKB. I z tym mamy być liderem regionu? Wyprzedzają nas Rumuni i Słowacy

Według najnowszych danych GUS wzrost gospodarczy Polski wyniósł 2,5 procent PKB. Jak wypadamy w tym względzie na tle innych państw regionu?

Polska ze swoim tempem wzrostu wypada blado na tle innych państw regionu europy środkowo-wschodniej, choć nie jest najgorsza. Prognozy na nadchodzący okres są dla Polski niekorzystne.

Najprężniej rozwija się w naszym regionie gospodarka rumuńska, której wzrost wyniósł w III kwartale 2016 roku 4,4 procent. Rumuni od początku tego roku obniżyli podatki. Stawka VAT spadła z 24 do 20 procent, natomiast od 1 stycznia 2017 roku ma ona wynosić już tylko 19%. Obniżono również podatek dochodowy dla mikroprzedsiębiorstw do 3 procent, a także podniesiono granicę obrotów rocznych, przy których firma jest tak klasyfikowana z 60 tys. do 100 tys. euro rocznie. Po przekroczeniu tej granicy przedsiębiorcy muszą zapłacić 16 procent podatku dochodowego. Reformy takie oprócz wzrostu gospodarczego przyczyniły się do większych wpływów do budżetu.

Czytaj też: Rumunia: obniżenie i likwidacja podatków dały rozkwit gospodarczy

Lepiej od naszej rozwija się także gospodarka słowacka, której wzrost wyniósł w III kwartale 2016 roku 3,0 procent.  W tym kraju podatki również są niższe niż w Polsce. Podobnie jak na Rumunii obowiązuje 20 procentowa stawka VAT (z wyjątkami, np. 10 procent podatku VAT zapłacimy za leki, wózki inwalidzkie czy soczewki kontaktowe). W tym przypadku stawka podatku dochodowego od firm wynosi 19%. Na Słowacji ważniejsze od samych danin publicznych są liczne ułatwienia dla przedsiębiorców, szczególnie tych chcących założyć pierwszą działalność.

Inne gospodarki regionu rozwijają się podobnie jak Polska lub gorzej. Wskaźniki PKB dla poszczególnych krajów to:

2 procent – Węgry,

1,9 procent – Czechy,

1,8 procent – Ukraina,

1,7 procent – Litwa,

1,5 procent – Niemcy,

0,8 procent – Łotwa,

-0,4 procent – Rosja,

-1,3 procent – Białoruś.

Wszystkie gospodarki naszego regionu rozwijają się w bardzo wolnym tempie. Abyśmy mogli mówić o prawdziwym rozwoju, wskaźniki musiałyby pokazywać wzrost na poziomie przynajmniej 5-6 procent PKB. Dziś ciężko jednak szukać takich państw w Europie, cała strefa euro rozwija się w tempie 1,6 procent. Dla porównania gospodarki azjatyckie notują w tym kwartale rozwój na poziomie: 6,7 procent – Chiny, 7,1 procent – Indie, 5,2 procent -Indonezja.

Przy tej bierności naszego regionu Polski rząd powinien robić wszystko, aby przejąć przewodnictwo w środkowo-wschodniej części Europy. Dziś coraz ważniejsza staje się geoekonomia, ten kto zyskuje przewagę na polu gospodarczym, ten dominuje politycznie. Rząd kierowany przez Beatę Szydło, w obawie przed opinią publiczną i spadkiem wpływów do budżetu na m.in. 500+, nie podejmuje jednak żadnych działań ku lepszemu rozwojowi, a wręcz przeciwnie.

Czytaj też:„Rząd odstrzeliwuje ostatni silnik, który napędza gospodarkę”. Partia Janusza Korwina Mikke podsumowała ustani rok rządów PiS

Jak pokazują przykłady państw z regionu obniżka podatków może być korzystna dla obu stron: wyborców, którzy zapłacą niższe podatki, i „wybrańców narodu”, którzy otrzymają większe wpływy do budżetu. Polityka utrzymywania wysokich podatków musi w dłuższej perspektywie zakończyć się zahamowaniem gospodarki i w końcu i tak zabraknie pieniędzy na socjalne obietnice Prawa i Sprawiedliwości.