Wiek emerytalny obniżony, ale niektóre zapisy ustawy trudno zrozumieć. Czy są w niej jakieś pułapki?

Zakład Ubezpieczeń Społecznych

Spełnienie przez prezydenta RP swojej deklaracji przedwyborczej odnośnie obniżenia wieku emerytalnego jest zgodne z postulatem dużej części obywateli naszego państwa. Jednakże przepisy dotyczące ochrony przedemerytalnej wydają się niejasne i są różnie interpretowane przez ekspertów. Ustawa przyjęta wczoraj przez Sejm może dla wielu osób spowodować problemy nieprzewidziane przez ustawodawcę.

Projekt prezydencki został w Sejmie zmieniony przez dopisanie art.28 i art.29. W efekcie ustawa trochę się różni od projektu.

Najważniejszymi artykułami w tej ustawie są artykuły dotyczące obniżki samego wieku emerytalnego do 65 lat dla mężczyzn i 60 lat dla kobiet. Ustawa ma obowiązywać od 1 października 2017 r., oczywiście po przyjęciu jej przez Senat oraz podpisaniu przez prezydenta i pod warunkiem, że Trybunał Konstytucyjny nie stwierdzi jej niezgodności z konstytucją.

Ustawa zawiera szereg innych rozwiązań. Część z nich krytykowana jest przez ekspertów którzy sugerują, że wielu pracodawców będzie starało się zwolnić z pracy osoby tuż przed osiągnięciem przez nie wieku, zapewniającego ochronę przedemerytalną.

Ustawa przewiduje, że obniżenie wieku emerytalnego nie spowoduje skrócenia 4-letniej ochrony w wieku przedemerytalnym. Po 1 października 2017 r. około miliona osób nabędzie prawo ochrony przed zwolnieniem. Dotyczy to aż pięciu roczników urodzonych w okresie 2.7.1956 – 1.10.1961 dla kobiet i 2.7.1951 – 1.10.1956 dla mężczyzn.

To jednak nie koniec zmian. Nad dalszymi zmianami w celu osiągnięcia spójnego systemu emerytalnego pracują aktualnie dwa ministerstwa i ZUS.