Ukraina 3 lata po Euromajdanie

Reklama / Advertisement

Trzy lata temu na Ukrainie rozpoczął się proces, który prawdopodobnie będzie przełomem w historii tego kraju. Daleko jeszcze do jego zakończenia i nie wiadomo jakie będą jego skutki.

W listopadzie 2013 r. prezydent Janukowicz na spotkaniu z liderami Unii Europejskiej w Wilnie odmówił podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią. Wpływ na to miała Rosja, która zablokowała ukraiński eksport do siebie stawiając Kijów w trudnej sytuacji. Z drugiej strony Zachód potraktował Ukraińców jak ludzi trzeciej kategorii. Unia zaproponowała Ukrainie pomoc w wysokości 1 mld euro, czyli tyle co nic. W zamian za to chciano otrzymać zgodę do nabywania ukraińskich zakładów przemysłowych.

Zobacz też: Ukraina: zamieszki w Kijowie w trzecią rocznicę Majdanu. Zdemolowano rosyjski bank [FOTO/VIDEO]

Podburzeni ludzie, którym Zachód jawił się jak raj, wyszli na ulice w Kijowie i po krwawych walkach obalili prorosyjski reżim Janukowicza. Prezydent ostatecznie opuścił Ukrainę w lutym 2014 r. Zaraz po tym Rosja dokonała agresji na Krym i zaanektowała ten półwysep. Następnie uaktywniła się rosyjska i rosyjskojęzyczna ludność Wschodniej Ukrainy i przy pomocy Rosji rozpoczęła wojnę z centralnym, prozachodnim rządem w Kijowie. Po 3 latach walk mamy oderwane dwa okręgi od Ukrainy: Doniecki i Ługański i linię frontu. Oba utworzyły marionetkowe stwory zwane ludowymi republikami.

Objęcie władzy w Kijowie przez prozachodnich polityków: prezydenta Poroszenkę i premiera Jaceniuka nie przyniosło spodziewanych efektów. Nie udało się dokonać skutecznych reform. Nie udało się przełamać oporu biurokracji, oligarchów i części samych władz. Jak na razie walka z korupcją nie odniosła sukcesu. Miara porażki jest podanie się do dymisji gubernatora obwodu odeskiego b. prezydenta Gruzji Saakaszwilego. Tak wygląda Ukraina 3 lata po Euromajdanie.

A gdyby Euromajdanu nie było… Nie ulega wątpliwości, że pozycja Ukrainy byłaby inna, na pewno pod względem pozycji w Europie o wiele lepsza. Przede wszystkim należy stwierdzić, że Janukowicz, choć był prorosyjski, to nie był rosyjską marionetką. Było widać wyraźnie, że chce Ukrainę uwolnić od jednostronnej dominacji Rosji. Jego celem było zrównoważenie wpływów Rosji i Zachodu. Niewątpliwie grał na osłabienie wpływów rosyjskich. Świadczy o tym nie tylko chęć podpisania umowa stowarzyszeniowej z Unią, ale też bardzo intensywnie rozwijane relacje gospodarcze, a także polityczne z Chinami. Janukowicz grał umiejętnie i ostrożnie. Kiedy napotykał twardy opór Rosji, tak jak w przypadku umowy stowarzyszeniowej z Unią, to się wycofywał. Na samym początku zawarł bardzo kontrowersyjny i krytykowany układ z Rosją odnośnie stacjonowania rosyjskiej floty czarnomorskiej na Krymie. W zamian za dostawy gazu z Rosji na Ukrainę, zgodził się na przedłużenie umowy o stacjonowaniu tej floty o 25 lat, wygasającej pierwotnie w 2017 r.

Zobacz też: Ukraińcy karzą swoich aktorów za udział w filmie „Wołyń”

Janukowicz-realista zdawał sobie sprawę, ze tak duża flota nie przeniesie się z Krymu gdzieś indziej. Uznał, że skoro nie można się jej pozbyć, to przynajmniej niech się na niej zarobi. Dziś Ukraina, nie ma ani Krymu, ani też opłat za wynajęcie portu. Janukowicz zdawał też sobie doskonale sprawę, że nagła próba usunięcia rosyjskich wpływów z Ukrainy musi się skończyć z gwałtowną reakcją Rosji. Z pewnością gdyby był nadal prezydentem, Rosjanie nie oderwaliby Krymu, ani też nie zainicjowaliby wojny domowej. Prawdopodobnie byłoby jak z Białorusią. Łukaszenka gra na wszystkie strony, ale nie likwiduje rosyjskich wpływów na Białorusi, dzięki czemu Witebsk jest ciągle białoruski.

Można powiedzieć, ze Janukowicz był totalnie skorumpowany. To prawda był. A który z nich, poza Juszczenką nie był ? Jedyna rzecz, która na plus odróżnia polityków, których Euromajdan i zachodnie nominacje wyniosły do władzy, od Janukowicza, to że ci pierwsi podejmują reformy. Tylko, że jak na razie żadnych efektów nie widać, a Ukraina walczy o już nie tylko o powrót do normalności, ale o niestoczenie się do poziomu krajów upadłych.

Reklama / Advertisement