Nasz wywiad. Oskar Pietrewicz: Dlaczego prezydent Korei musiała odejść?

Reklama / Advertisement
Oskar Pietrewicz
Oskar Pietrewicz

– Koreański parlament zawiesił prezydent Park w jej obowiązkach. Dokonano tego z powodów, które z politycznego punktu widzenia nie są najcięższe. Wielu demokratycznie wybranych przywódców miało znacznie cięższe przewinienia, a nie zostało ukaranych.

– Mam wrażenie, że ten skandal ma otoczkę obyczajową. Media celowo podkreślały niezdrowe relacje prezydent Park ze swoja przyjaciółką. Oczywiście prezydent jest winna, dopuszczając prywatną osobę do spraw państwowych. Zarzuty przeciwko Park są poważne. Niemniej media starały się ukształtować wizerunek prezydenta jako osoby, która zaniedbuje swoje obowiązki w chwili zagrożenia. Wypomniano jej sprawę zatonięcia promu, pisząc, że w kryzysowej chwili była u fryzjera. Starano się najpierw skompromitować ją jako osobę, a potem jako prezydenta. W sumie media wykreowały jednoznaczny wizerunek pt. winna.

– Do zawieszenia potrzebne były głosy parlamentarzystów z jej ugrupowania. Czy to znaczy, że partia poświęciła własną prezydent ?

– Tak mi się wydaje. Początkowo jej partia wydała oświadczenie, że akceptuje dobrowolne ustąpienie pani prezydent do kwietnia 2017 r. i że nie będą głosowali za jej impeachmentem. Partia jest jednak podzielona. Bardzo silna jest frakcja antyprezydencka. Szacowano, że do zawieszenia prezydenta będzie potrzebnych 40 głosów z jej partii. Prawdopodobnie znalazło się ok. 60-70 parlamentarzystów z jej ugrupowania, którzy zagłosowali za zawieszeniem. Wydaje się, że przeważył pogląd, iż należy się odciąć od swojej szefowej, żeby nie zostać skompromitowanym i pociągniętym przez ten kryzys na dno. Zaczęto myśleć w kategoriach przyszłych wyborów i walki o glosy.

– Jak wpływ kryzys polityczny w Korei Południowej ma na sytuację na Półwyspie Koreańskim, a szczególnie na stosunki z Koreą Północna ?

– Ta sytuacja jest oczywiście korzystna dla KRLD, ponieważ na południu jest kryzys i walka polityczna. Władzę przejmuje premier, który w systemie politycznym Korei Południowej ma bardzo słabą pozycję. To jest bardzo niebezpieczny czas dla Seulu w związku z częstymi prowokacjami Korei Północnej. Nie wiadomo czy w takiej sytuacji Korea Południowa potrafi właściwie zareagować. Najbliższe miesiące będą się charakteryzowały częstymi spotkaniami amerykańsko-koreańskimi w związku z możliwością zmiany charakteru sojuszu, o którym mówi administracja prezydenta-elekta Trumpa. W tej sytuacji premier, który przejął obowiązki prezydenta, będzie wraz ze swoim rządem w stanie administrować krajem, ale prawdopodobnie może być niezdolny do podejmowania strategicznych decyzji. Korea Południowa może być w tej sytuacji mniej aktywnym uczestnikiem rozmów, a bardziej biernym obserwatorem.

– Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał: Wojciech Tomaszewski

Oskar Pietrewicz jest ekspertem Centrum Studiów Polska-Azja oraz Ośrodka Badań Azji Akademii Sztuki Wojennej. Napisał książkę „Krewetka między wielorybami. Półwysep Koreański w polityce mocarstw”

Reklama / Advertisement