Krótki traktat o mądrości, inteligencji, wiedzy i wykształceniu

Salomon, król Izraela, wyrokuje w sporze nierządnic o dziecko.
Reklama / Advertisement

Nieraz słyszy się opinię o kimś: „taki mądry, a tak głupio postępuje” albo „taki inteligentny, a nie wie co zrobić” albo „moja córka ma wiedzę, skończyła dwa fakultety”. Powyższe określenia niestety nie są poprawne. Bardzo często mylimy mądrość z inteligencją, wiedzę z wykształceniem lub inteligencje z wiedzą. W sumie te przymioty umysłu, mimo że sprawiają wrażenie zależności jednych od drugich, są bardziej niezależne i zależne od siebie.

Wiedza jest zasobem posiadanych informacji. Wykształcenie jest udokumentowanym poświadczeniem zdobycia wiedzy. Wykształcenie jest także jednym z trzech sposobów zdobycia wiedzy. W Polsce mamy oficjalnie 5 stopni wykształcenia (podstawowy, gimnazjalny, zasadniczy zawodowy, średni, wyższy).

Wiedzę można nabyć przez trzy sposoby. Pierwszym jest wykształcenie, drugie jest samokształcenie. Wiedzę także nabywamy przez doświadczenie życiowe. Wykształcenie nie jest tożsame z wiedzą. Ono oczywiście sprzyja jej nabywaniu i istnieje prosta zależność pomiędzy coraz wyższym stopniem wykształcenia a coraz większą wiedzą. To nie oznacza jednak, że każdy to np. ukończył studia wyższe, nabył odpowiednią wiedzę. Każdy, kto studiował, spotkał na studiach osoby, które mimo ukończonych studiów, mają wiedzę daleko niezadowalającą. Ponadto zmienia się też określenie „wykształcony/a”.

W Polsce przed wojną za osobę wykształconą uznawano, posiadającą maturę. Po wojnie mniej więcej od lat 70. ubiegłego wieku za taką osobę uważano kogoś „po studiach”, ale ówczesne badania wykazywały, że ci magistrowie mieli mniejszą wiedzę ogólną niż przedwojenni maturzyści. Współczesne pokolenie magistrów ma jeszcze mniejszą wiedzę ogólną niż magistrowie przed kilkudziesięciu lat. Obecnie termin osoba wykształcona coraz bardziej przesuwa się w kierunku osób z doktoratami.

Niedocenionym u nas sposobem zdobywania wiedzy jest samokształcenie. W niektórych przypadkach, jeśli ono zamienia się w pasję, może przynieść zaskakujące rezultaty. Pół wieku temu, znany był przypadek kamieniarza czy murarza z Poznania. Był on takim pasjonatem Mickiewicza, że poprzez ustawiczne samokształcenie z życia i twórczości naszego wieszcza narodowego, osiągnął taką wiedzę z tego zakresu, iż profesorowie wyższych uczelni przyjeżdżali do niego na konsultacje.

Inteligencja jest zdolnością pojmowania i rozumowania oraz umiejętnością analizowania. Posiadana wiedza jest pomocna w tym procesie rozumowania i analizowania, ale posiadanie wiedzy nie zawsze jest warunkiem koniecznym do wyciągnięcia właściwych wniosków. Zdarza się, że nadmiar wiedzy przeszkadza we właściwym rozumowaniu. Niestety coraz częściej, ludzie o dużej wiedzy, np. profesorowie wyższych uczelni, mają problemy ze zrozumieniem nieraz prostych spraw i potrafią je zupełnie niepotrzebnie skomplikować. Mówimy wtedy, że prosty człowiek na „chłopski rozum” lepiej by to zrozumiał. Tzw. chłopski rozum to nic innego jak zdolność prawidłowego rozumowania wynikająca nie z wiedzy, lecz z doświadczenia życiowego i intuicji. To pozwala nam powiedzieć, że inteligencja jest właściwością autonomiczną, od wiedzy i wykształcenia.

Mądrość to umiejętność podejmowania właściwych decyzji (mądrość teoretyczna) oraz umiejętność właściwego postępowania (mądrość praktyczna).

Z tych wszystkich czterech określeń (wykształcenie, wiedza, inteligencja, mądrość), mądrość jest najważniejsza. O co prosił Salomon Pana Boga? O mądrość. Można mieć wykształcenie, wiedzę i wiedzieć co należy zrobić (inteligencja), a nawet jak to należy zrobić (roztropność), ale z braku mądrości nie jest się w stanie podjąć właściwych decyzji.

Jak to wygląda w praktyce? Podam to na bardzo prostym przykładzie, żeby nie skomplikować sprawy.

Ktoś ma do napisania artykuł, na podstawie trudno dostępnych źródeł. Autor rozumie, co należy zrobić, że należy poszukać tam, gdzie mogą być dostępne (inteligencja). Wie jak należy to zrobić i szuka w Internecie, który jest najszerszą bazą informacji (roztropność). Dowiaduje się, że potrzebne informacje znajdują się w bibliotece i podejmuje decyzje udania się tam (mądrość teoretyczna). Niestety nie postąpił właściwie, ponieważ zapomniał sprawdzić godziny otwarcia biblioteki i zastał ją zamkniętą (brak mądrości praktycznej).

Wszystkim, którzy przeczytali mój artykuł, składam życzenia spokojnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia.

Reklama / Advertisement