Kijowski może pójść na rok za kratki. Dzisiaj rząd debatuje m.in. w jego sprawie

Reklama / Advertisement

Na czwartkowym posiedzeniu rząd zajmie się projektem zmian prawa karnego, które mają poprawić skuteczność egzekwowania alimentów. Osobom, których zaległości alimentacyjne przekroczą trzy miesiące, ma grozić do roku więzienia. Dotyczy to m.in. lidera Komitetu Obrony Demokracji, Mateusza Kijowskiego, który ma kilkuletnie zaległości w płaceniu alimentów.

Kijowski ma ponad 80 tys. zł niezapłaconych alimentów. Do tego dochodzą odsetki i opłaty komornicze co daje w sumie około 100 tys. Próby zbierania pieniędzy na alimenty Kijowskiego wśród KODowców zakończyły się niepowodzeniem. Kijowski ma problem bo to spora kwota, musi być z legalnego źródła i musi być od niego.

Zobacz też: Sejmowy protest: Kijowski przed kominkiem, posłowie na godzinkę a naiwni ludzie stoją i marzną przed Sejmem. Nawet Hołdys się wkurzył

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wyjaśnił na czym będą polegały zmiany KK: „Nie idzie tutaj o surowość, ale idzie tutaj o nieuchronność kary, która nastąpi w momencie, kiedy przez trzy miesiące albo w dłuższym okresie, kiedy narośnie zaległość należności, (…) a zobowiązany do tych świadczeń nie będzie się wywiązywał, to wówczas automatycznie prokurator będzie mógł prowadzić postępowanie, stawiać zarzuty. Chyba, że ten wcześniej zreflektuje się i zdecyduje się zaległość alimentacyjną zapłacić” – mówił w połowie września minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, prezentując projekt.

Zgodnie z projektem nowelizacji Kodeksu Karnego osobie, której dług alimentacyjny przekroczy sumę trzech należnych świadczeń okresowych – najczęściej miesięcznych – będzie groziła grzywna, kara ograniczenia wolności lub kara do roku pozbawienia wolności.

Wyższa kara – do dwóch lat więzienia – miałaby grozić osobie, która nie płacąc alimentów, naraża osobę najbliższą na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. „Chodzi o sytuacje, gdy na skutek uchylania się jednego rodzica od obowiązku alimentacyjnego, drugi rodzic nie jest w stanie kupić dziecku jedzenia, ubrań, zapewnić kształcenia, czy leczenia na chorobę przewlekłą” – wyjaśniało MS.

Jednak dłużnicy alimentacyjni będą mieli możliwość uniknięcia kary, jeśli dobrowolnie wyrównają zaległości przed wszczęciem wobec nich postępowania.

Według obecnego zapisu Kodeksu karnego, „kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch”.

Jak uzasadniało MS, obecne przepisy mówią o „uporczywym uchylaniu się” od alimentacyjnego obowiązku, co sprawia znaczne trudności interpretacyjne i utrudnia karanie.

„Pamiętajmy, że ta norma karna nie będzie dotyczyła takich sytuacji, gdzie obiektywnie, ponad wszelką wątpliwość, rodzic nie jest w stanie spełnić tego obowiązku. Od tego jest Fundusz Alimentacyjny” – zastrzegał Ziobro. Dodawał, że odnosi się ona do osób, które, mimo iż obiektywnie żyją na dobrym poziomie, to uciekają od zobowiązań, które na nich ciążą.

W projekcie zapisano jednocześnie, że nie będzie podlegał karze sprawca uchylający się od wykonywania obowiązku alimentacyjnego, jeśli „nie później niż przed upływem 30 dni od daty pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego uiścił w całości zaległe alimenty”.

W zeszłym tygodniu Krajowy Rejestr Długów informował, że dług alimentacyjny przekroczył 10,5 mld zł. W bazie KRD znajduje prawie 312 tys. nierzetelnych rodziców, aż 96 proc. to ojcowie. Średnio do oddania dzieciom mają ponad 33 tys. zł. Podobna liczba dłużników alimentacyjnych widnieje w BIG InfoMonitor: 298 tys., z łącznym długiem 9,9 mld zł.

Mateusz Kijowski musi się więc pospieszyć ze zbieraniem pieniędzy bo będzie pierwszym, wobec którego nowe przepisy znajdą zastosowanie.

Zobacz też: Zamiast ciamajdanić Platforma powinna zacząć robić zrzutkę na Sławomira Neumanna. W Sylwestra przegra zakład z Szałamachą

PAP/wolnosc24.pl

Reklama / Advertisement