Od poniedziałku koczowali na lotnisku w Tajlandii. „Napięta atmosfera”. Polscy turyści już w drodze do kraju

Od wtorku wieczorem docierały niepokojące informacje o 343 Polakach, którzy dzień wcześniej utknęli na lotnisku w Tajlandii. Po kilkudziesięciu godzinach oczekiwań nasi rodacy wracają do kraju. Około godz. 22 powinni już być w Warszawie.

Samolot z Karabi do Warszawy odleciał godz. 12.30 naszego czasu. „Spodziewamy się, że wieczorem, po dziewięciu godzinach lotu, turyści dotrą do Warszawy” – powiedział Henicz, wiceprezes biura podróży Itaka.

Wylot Polaków z Tajlandii zaplanowany był na poniedziałek. Wtedy okazało się, że samolot, którym mieli lecieć jest uszkodzony. Ludzie bez bagaży, bo te były w luku. Po ponad 6 godzinach zostali zaproszeni do pobliskiego hotelu. Atmosfera wśród turystów była bardzo napięta.

tajlandia-lot

Henicz dodał, że przyczyną kłopotów była poważna usterka samolotu, którą przewoźnik – czeska firma Travel Service – zgłosiła w ostatniej chwili. (PAP)

Czytaj też: Polski samolot lądował przez alarm bombowy. Sprawca obezwładniony przez pasażerów i policję