Reklama / Advertisement

Regulowanie wielkości miętówek – takie rzeczy rodem z Unii Europejskiej dzieją się niestety w Stanach Zjednoczonych za sprawą Federalnej Agencji Żywności i Leków. To jedna z 200 niepotrzebnych regulacji, które konserwatyści z Kongresu podają na tacy Donaldowi Trumpowi, aby wyrzucił je do kosza. Czy Trump dotrzyma słowa i rozpocznie antybiurokratyczną rewolucję od razu po objęciu władzy 19 stycznia?

Kongresman Mark Meadows z Karoliny Północnej w połowie grudnia ogłosił w telewizji CNN, że wraz z kolegami-konserwatystami z Freedom Caucus (grupa w Izbie Reprezentantów) przygotował 21-stronicowy raport wyliczający ponad 200 regulacji do eliminacji. Jednym z wymienionych przez niego przykładów były cukierki miętowe, których wielkość reguluje Federalna Agencja Żywności i Leków (FDA), hamując w ten sposób proces dopuszczania ich na rynek. Niestety nie tylko drażetki padły ofiarą biurokratycznych procedur, z którymi chcą walczyć wolnościowi politycy.

Były biznesmen sugeruje

Meadows nieprzypadkowo zajął się odciążaniem przedsiębiorców, typując tzw. red tape (dosłownie „czerwona taśma” do wiązania dokumentów), czyli biurokratyczne procedury, których należałoby się pozbyć. Jako człowiek wolnościowy ma zresztą prawo nie lubić czerwonego. Poza tym kongresman z Karoliny Północnej związany jest z ruchem tzw. Partii Herbacianej i zna z doświadczenia zabójcze skutki niepotrzebnych regulacji dla gospodarki. Zanim trafił do Kongresu, założył małą restaurację „Aunt D’s”, a po jej sprzedaniu – Highlands Properties, kolejny biznes, działający w branży nieruchomości. Meadows jest tzw. fiskalnym konserwatystą i zwolennikiem wprowadzenia poprawki do konstytucji gwarantującej zbilansowany budżet. Głosował przeciwko federalnym programom mającym stymulować gospodarkę i sprzeciwiał się podwyżkom podatków. Jest zwolennikiem podatku liniowego i obniżenia CIT. Ogólnie rzecz biorąc: nasz człowiek.

Freedom Caucus

Od niedawna kieruje założoną w styczniu 2015 roku grupą Freedom Caucus, która jest czymś w rodzaju polskiego koła poselskiego. Misją 36 tworzących ją Republikanów jest walka o konstytucyjną władzę i ograniczanie jej rozrostu. Jej członkowie chcieliby „być głosem niezliczonych Amerykanów, którzy mają poczucie, że Waszyngton ich nie reprezentuje”. A także promować wolność, bezpieczeństwo i dobrobyt dla wszystkich Amerykanów. Swój raport z ponad 200 regulacjami przedłożyli prezydentowi elektowi w nadziei, że z niego skorzysta. Jego tytuł to „The First 100 Days: Rules, Regulations and Executive Orders to Examine, Revoke and Issue” („Pierwsze sto dni – przepisy, regulacje i rozporządzenia do przeanalizowania, cofnięcia i wydania”).

Czytaj dalej (kliknij)

Reklama / Advertisement