„Lucyfer, Bergoglio, a sprawa polska”. Korwin-Mikke odpowiada rzecznikowi Episkopatu

Janusz Korwin-Mikke. Foto:PAP/Rafał Guz.

Przedwczoraj na swoim koncie na Facebooku Janusz Korwin-Mikke napisał, że jego zdaniem JŚw. Franciszek to wcielenie Lucyfera. Wczoraj zareagował na to rzecznik Episkopatu Polski, ks. dr Paweł Rytel-Andrianik. W wydanym oświadczeniu napisał, że Korwin-Mikke zamieścił wpis, który obraża Ojca Świętego a każdy ma prawo do dobrego imienia.

Czytaj więcej: Korwin-Mikke: papież to wcielenie Lucyfera! Episkopat: nie obrażajmy, módlmy się za papieża Franciszka

Dzisiaj Korwin-Mikke zamieścił na swoim blogu wpis, który w całości przedstawiamy poniżej:

Wiara to sprawa prywatna. Nie ma przecież nawet jak sprawdzić, w co kto wierzy. Natomiast religia nie jest sprawą prywatną. Religia to pewna moralność, pewne obrządki, pewne obyczaje.

Nie wiemy, jakie obyczaje panowały w pierwszych komunach chrześcijańskich – ale gdzieś w czasach Konstantyna I Wielkiego chrześcijaństwo stało się religią, która zaczęła opanowywać świat. Ta moralność, te obrządki i te obyczaje najwyraźniej temu sprzyjały.

Od tamtego czasu ludzie zaczęli walczyć o zwycięstwo chrześcijaństwa – o panowanie tej moralności, tych obrządków i tych obyczajów. Walczyć z mieczem w ręku – a nie nadstawiać lewy policzek, gdy ich uderzono w prawy.

JŚw. Franciszek I w wywiadzie dla p. Eugeniusza Scalfariego („La Repubblica”, 11-XI-2016) zapytany przez tego wydawcę „Czy opowiadając się za społeczeństwem opartym na równości, ma na myśli jego marksistowską wersję?” przyznał, że wielokrotnie nazywa się go „komunistą”, jednak „To w końcu komuniści myślą jak chrześcijanie. Chrystus mówił [Gdzie???- JKM] o społeczeństwie, w którym to ubodzy, słabi, wykluczeni mają decydować. Nie demagodzy, nie nicponie, ale lud, biedni, którzy mają wiarę w Boga. To im musimy pomóc, by osiągnąć równość i wolność”. Dodał, że według Niego to ludowe ruchy zrzeszające ludzi ubogich, powinny wejść do polityki i zacząć dbać o swoje interesy. „Nie do politykierstwa, szarpaniny o władzę, egoizmu, demagogii, pieniędzy, ale do polityki wzniosłej, twórczej, z wielkimi wizjami”. A w ogóle to aktualnie najbardziej martwi się On losem uchodźców i imigrantów przybywających do Europy z Bliskiego Wschodu i Afryki.

P.Tomasz Terlikowski jeszcze tego samego dnia zabrał głos starając się wytłumaczyć Papieża, że nie miał On na myśli takich komunistów jak Dzierżyński czy Stalin, lecz ideowców. ( goo.gl/cC65Vz ).

I to jest prawda. Jednak jest to znacznie, znacznie gorzej!

Czytaj dalej ->