Szwajcarzy uważają, że bogactwo pochodzi tylko i wyłącznie z pracy. To kraj bez precedensu

Reklama / Advertisement

W założeniach do książki, którą przygotowuje Pani razem z PAFERE („Czy wiesz, dlaczego nie wiesz, kto jest prezydentem Szwajcarii?”) przewija się teza, że Szwajcarzy rządzą się sami i sami obywatele są najwyższą władzą. Ufają władzy centralnej, ale nie pozwalają, aby dominowała. Czy to też wynika z uwarunkowań historycznych?

Tak. Szwajcaria nigdy nie była monarchią. Przez wieki panował system demokracji bezpośredniej, ograniczonej. Prawo głosowania mieli tylko ci, którzy nosili broń. W czasie wojen napoleońskich próba utworzenia republiki spotkała się z tak radykalnym, gwałtownym oporem, że wybuchło powstanie. Wydarzenie to stało się ważnym elementem spajającym tożsamość narodową kraju.

Czy można Szwajcarię nazwać Stanami Zjednoczonym Europy?

Szwajcaria jest krajem bez precedensu w Europie. Nie da jej się porównać z żadnym europejskim krajem ani jak sądzę ze Stanami Zjednoczonymi, które obecnie podlegają gwałtownym przemianom. Szwajcaria idzie własną drogą, tworzy swoją historię i nie boi się podejmować decyzji niepopularnych w UE.

Jakiś przykład?

Są to podatki; zróżnicowane w poszczególnych kantonach. W UE dąży się do ujednolicenia podatków w poszczególnych krajach. Szwajcaria dzięki konkurencyjności podatkowej w regionach bardzo dobrze na tym wychodzi. Mimo dyscypliny budżetowej jest wysoki standard życia a wszelkie usługi, w tym komunalne utrzymują dobry poziom.

Zadziwiające dla wielu może się wydawać to, że Szwajcarzy w referendum odrzucili propozycję wprowadzenia minimalnego dochodu.

Tak rzeczywiście, była taka propozycja, aby każdy obywatel otrzymywał 2,5 tys. franków miesięcznie, lecz została odrzucona w referendum.

Jaki jest stosunek do imigrantów, czy Szwajcarzy są otwarci na uchodźców?

To zależy od kantonów. Kantony niemieckojęzyczne są tradycyjnie bardziej zamknięte na cudzoziemców niż kantony francuskojęzyczne. Niemniej Szwajcarzy są powszechnie przeciwni emigracji. Uchodźcy, którzy starają się o azyl partycypują w znacznym stopniu w kosztach pobytu. Każdy starający się o azyl w Szwajcarii zaciąga dług od państwa, który w następnym latach musi spłacać. Równocześnie niecałe 30 proc. populacji ludności nie pochodzi ze Szwajcarii i jest to uważane za poważny problem. Przyrost naturalny obcokrajowców szacuje się na około 4 proc. rocznie, co w przyszłości może sprawić, że rdzenni mieszkańcy staną się mniejszością.

Czy imigranci integrują się w społeczeństwie szwajcarskim, czy też stanowią swoiste getta jak np. we Francji?

Szwajcaria bardzo konsekwentnie chroni swoją kulturę. W Bazylei był taki przypadek, że muzułmańscy bracia odmówili podania ręki swojej nauczycielce. Sprawa skończyła się w sądzie, którzy orzekł, że uścisk dłoni jest częścią kultury szwajcarskiej i żaden uczeń nie może tego odmawiać. Znamienną ciekawostką jest, że wniosek rodziców chłopców o naturalizację został zawieszony.

Dziękujemy za rozmowę.

„Czy wiesz, dlaczego nie wiesz kto jest prezydentem Szwajcarii?” (Joanna Lampka) to jedyne w swoim rodzaju, całościowe spojrzenie na fenomen kraju, który choć położony w samym sercu Europy, to jednak pod wieloma względami jest od niej odległy o miliony lat świetlnych. Szwajcaria jest taką wyspą-oazą pośród europejskich burzliwych wód… Jest wiele krajów, które są wyjątkowe, jednak szwajcarska wyjątkowość jest niepowtarzalna, a kolejne strony książki doskonale tłumaczą dlaczego. Pozycja przygotowana przez PAFERE już wkrótce do nabycia w księgarni sklep-niezalezna.pl. Wersja elektroniczna będzie dostępna za dobrowolny datek.

Reklama / Advertisement