Islamscy imigranci przejmują Malmoe. „Przyślijcie tu wojsko albo będziemy mieli w Szwecji drugą Somalię”

youtube.pl
Reklama / Advertisement

Szwedzcy demokraci domagają się wysłania wojska do Malmoe w celu pacyfikacji tzw. „no-go-zone”, w których faktyczną władze sprawują imigranci z krajów orientalnych. O mieście zrobiło się głośno na całym świecie po sprawie emitowanego na żywo na Facebooku gwałtu, dokonanego przez wyznawców Allaha.

Czytaj: http://wolnosc24.pl/2017/01/23/napadli-na-dom-i-zgwalcili-kobiete-wszystko-transmitowali-na-zywo-na-facebooku-imigranci-w-szwecji-czuja-sie-bezkarni/

Szwedzka opozycja domaga się radykalnych działań władz państwowych związku z falą przemocy, jaka opanowała trzecie co do wielkości miasto w kraju. Jeszcze przed przybyciem zeszłorocznej fali uchodźców, szacowano, że 20% mieszkańców Malmo to muzułmanie. Magnus Olsson, z partii Demokratycznej stwierdził, że związku z niewielką liczbą funkcjonariuszy policji w Malmoe i całym kraju teraz to wojsko powinno razem z innymi służbami porządkowymi przywrócić porządek publiczny. Podobnie uważają inni mieszkańcy miasta.

„Niech wejdzie tu wojsko, albo za kilka lat będziemy mieli w Szwecji drugą Somalię” – mówi mężczyzna na nagraniu w Tou Tube. „Winni katastrofy miasta są imigranci i lewacy” – dodaje inny, zaznaczając, że bez polityki „chowania głowy w piasek” wobec muzułmańskich ekscesów imigranci nie rozbestwili by się do tego stopnia.

Akty przemocy w mieście trwają już od wielu miesięcy. Szacuje się, że tylko latem zeszłego roku w Malmoe spłonęło ponad 70 samochodów podpalonych przez imigrantów.

Jak podaje portal express.co.uk, Malmoe stało się miastem bezprawia. Policja przyznała, że nie była w stanie dostatecznie zabezpieczyć zabawy sylwestrowej w mieście. Odnotowano przypadki otwartego nawoływania do dżihadu przez imigrantów, co wywoływało przerażenie pośród uczestników miejskiej zabawy. Według ubiegłorocznego raportu szwedzkiej policji, w kraju jest 55 stref określanych jako „no-go-zones”. Dochodzi w nich do regularnych ataków na policję, a także napaści na tle seksualnym. Odnotowano nawet przypadki posiadania broni palnej przez dzieci.

Portal Natemat.pl zamieścił ostatnio ciekawy reportaż z Malmoe.

„Jest bardzo źle, wręcz dramatycznie – mówią mieszkańcy. „Miasto dzięki imigrantom, zmieniło się tak, że najstarsi ludzie go nie rozpoznają. Szwedzi wyprowadzają się. Polacy wyjeżdżają do Polski – pisze Katarzyna Zuchowicz.

„Mimo usilnych zabiegów szwedzkiego rządu, by zintegrować ostatnio przybyłych imigrantów z resztą społeczeństwa, rzeczywistość okazuje się inna. Malmoe według niektórych awansowało właśnie na drugie miejsce najbardziej niebezpiecznych miast Europy” – dodaje dziennikarka.

„Prawie co noc jest strzelanina. Ich gangi ciągle mają jakieś porachunki. Ciągle słyszymy o napadach na sklepy. Rozbijają się po mieście najlepszymi samochodami, nie zatrzymują się na wezwanie policji. Podpalają samochody. Ludzie boją się wieczorami wychodzić z domów” – mówią jedna z mieszkanek miasta.

„To już nie jest ten kraj, do którego przyjechałam. A Szwedzi milczą, boją się konfliktów, tak są wychowani. U nas wyprowadzają się z miasta i po prostu ustępują im miejsca. Ale ten napływ widać wszędzie” – dodaje Polka mieszkająca 20 lat w Szwecji

źródło/express.co.uk,natemat.pl

Malmoe znajduje się w pierwszej dziesiątce europejskich miast z największym odsetkiem ludności muzułmańskiej. Pełną listę można zobaczyć pod adresem: Lista miast Unii Europejskiej z największą liczbą ludności muzułmańskiej

Reklama / Advertisement