Tak fiskus i ZUS zarzynają polskie firmy. Przedsiębiorca w Wielkiej Brytanii oddaje państwu ponad pięć razy mniej! Tygodniowe ubezpieczenie tańsze niż bilet na autobus [INFOGRAFIKA]

Reklama / Advertisement

W Wielkiej Brytanii już teraz jest lepiej działać niż w Niemczech, a tym bardziej w Polsce – piszą eksperci Centrum im. Adama Smitha. Jeżeli rząd nie zrobi lepszych warunków zwłaszcza dla małych firm to mówienie o patriotyzmie gospodarczym będzie tylko irytującym pustosłowiem. Polacy na miejscu i ci którzy wyemigrowali muszą mieć konkurencyjne warunki. Kiedy rząd opowie się za ciężko pracującymi obywatelami a nie biurokracją? Gdzie dobra zmiana dla przedsiębiorców? Czy dalej przedsiębiorcy będą traktowani jak wyjęci spod prawa?

Na udowodnienie tych słów Centrum publikuje infografikę na której widać wyraźnie, jak ogromne obciążenia wobec państwa ponosi polski przedsiębiorca. Są one tak duże, że wiele osób zniechęcają do prowadzenia działalności gospodarczej w ogóle. Bo jak inaczej traktować sytuację, gdy przy rocznym przychodzie w wysokości 30 tys. zł fiskusowi i ZUS-owi trzeba oddać aż 83% zarobionych pieniędzy?

Firmy Polska Anglia

Szczególnie warto zwrócić uwagę na ubezpieczeń przedsiębiorców w Wielkiej Brytanii. Pod skrótem NIC kryje się Self-Employed National Insurance. Ubezpieczenie top w roku 2017 jest podzielone na 2 klasy.

Class 2 to stawka płacona przez osoby, których roczny dochód z działalności gospodarczej wynosi od 5.965 funtów do 8.060 funtów. Obowiązkowa składka wynosi tu 2,80 funta tygodniowo, czyli mniej, niż kosztuje jednorazowy bilet na niektóre połączenia komunikacji miejskiej. Dochody niższe niż 5.965 funtów są zwolnione zarówno z podatków, jak i ubezpieczeń NIC. Nieco wyższe stawki tygodniowego ubezpieczenia obowiązują w Wielkiej Brytanii tylko osoby wykonujące szczególnie niebezpieczne zawody, na przykład rybaków.

Class 4 to stawka dla przedsiębiorców o dochodach wyższych niż 8.060 funtów. Wynosi ona 9% od dochodu, ale tylko do granicy 43 tysięcy funtów. Od wyższych płaci się już tylko 2%.

Jak widać na infografice, przy kosztach prowadzenia działalności w wysokości 1/3 przychodów polski przedsiębiorca musi oddać państwu aż 83% zarobionych pieniędzy, czyli ponad pięciokrotnie więcej, niż brytyjski. To powoduje, że wiele osób w ogóle nie podejmuje działalności gospodarczej. Będąca motorem gospodarczego rozwoju klasa średnia nie ma więc szans rozwinąć się tak, jak na Wyspach.

Czytaj też:Prezydent Nowej Soli ostro do prezydenta Dudy: „Zamiast klasy średniej będącej motorem rozwoju, w Polsce tworzy się klasę socjalną żyjącą na koszt ciężko pracujących ludzi” [LIST OTWARTY]

W ten sposób, zamiast rozwoju przedsiębiorczości i akumulacji kapitału mamy system oparty na wspomaganej przez państwowe zasiłki i bankowe kredyty konsumpcji, a podatek VAT od towarów i usług stał się głównym źródłem dochodów państwa. Oparcie ich na najbardziej zależnym od koniunktury i najbardziej narażonym na oszustwa źródle to prosty sposób na gospodarczą katastrofę. W efekcie zamiast wspierać inwestycje i rozwój, państwo zaostrza drastycznie system podatkowy, grożąc przedsiębiorcom nawet więzieniem za „nierzetelne” wystawienie faktury.

Czytaj: Podatkowa masakra 2017. „Minimum rok więzienia za nierzetelne wystawienie faktury”. Tak represyjnego prawa nie było nawet w PRL

Reklama / Advertisement