To służby specjalne Obamy zmusiły Benedykta XVI do abdykacji? „Lewicowo-liberalny przewrót w Watykanie”. Amerykańscy tradycjonaliści domagają się od Trumpa wyjaśnienia sprawy

źródło: wikipedia
Reklama / Advertisement

Grupa amerykańskich, katolickich tradycjonalistów skierowała list do Donalda Trumpa, z prośbą o zbadanie czy Departament Stanu i amerykańskie tajne służby brały udział w zmuszeniu Benedykta XVI do abdykacji – podaje „Rzeczpospolita”.

Podpisali się pod nim między innymi m.in. tradycjonalistyczny publicysta Chriss Ferrara, redaktor naczelny magazynu „The Remnant „ Michael J. Matt i ppłk armii USA David L. Sonnier. Autorzy powołują się w nim na maile wykradzione w 2012 roku z serwera Johna Podesty, szefa kampanii wyborczej Hillary Clinton, które opublikował WikiLeaks.  Clinton była wtedy sekretarzem stanu. Podesta i inni jej współpracownicy dyskutowali na temat sprowokowania „katolickiej wiosny”. Chodziło o przeprowadzenie w kościele radykalnych zmian, które sprawiłyby że kościół w sprawach społecznych przyjmie narracje lewicowo-liberalną.

Rok później niespodziewanie ustąpił konserwatywny Benedykt XVI, a jego miejsce zajął liberalny Franciszek. Ustępujący papież miał zrezygnować z powodów zdrowotnych. Tymczasem minęły prawie cztery lata, a o kłopotach zdrowotnych będącego w podeszłym wieku Josephie Ratzingera nic nie słychać. Co ciekawe Edward Snowden, były agent NSA (amerykańskiej agencji wywiadu elektronicznego) ujawnił, że komórka ta inwigilowała Watykan w latach 2012-2013.

Służby specjalne mogły wymusić na Benedykcie XVI abdykację za sprawą Banku Watykańskiego. Na kilka dni przed jego rezygnacją, operacje finansowe zostały zablokowane pod zarzutem prania brudnych pieniędzy. Po opuszczeniu przez Ratzingera Stolicy Apostolskiej, zniesiono szlaban. Jak pisze „Rzeczpospolita, włoski dziennikarz Maurizio Blondet zakłada, że miało to być narzędzie szantażu, po którym ówczesny papież został zmuszony do odrzucenia pełnienia funkcji.

Zobacz: Papież karci plotkarzy. Obmawianie to grzech niszczący wspólnotę

Autorzy listu otwartego pytają, czy służby miały związki z tzw. mafią kardynała Danneelsa, byłego prymasa Belgii. Duchowny dał się poznać jako liberał, który w bardzo tolerancyjny sposób odnosił się do księży homoseksualistów i pedofilów. Co ciekawe, jak podaje autor artykułu, „jego ulubionym projektem było Centrum Dojrzałych Powołań Kapłańskich w Antwerpii, które z czasem zamieniło się w dosyć otwarcie działający klub gejowski.” A siedem lat temu policja znalazła u Dannelssa akta sprawy przeciwko pedofilowi i mordercy Marcowi Dutroux’owi, który bronił się, że tylko dostarczał dzieci na „imprezy” belgijskich i europejskich elit. Autor wskazuje, że „konspirolodzy” mieli znaleźć w meilach Podesty frazy pedofilskiego przekazu kodowego, które miały wskazywać, że uczęszczał na podobne spotkania.

Danneels miał przyznać, że będąc w opozycji Benedykta XVI stworzył strukturę podobną do tych jakie funkcjonują w mafii. Po jego stronie miał działać obecny papież Franciszek – Jorge Mario Bergoglio.

Źródło: rp.pl

Reklama / Advertisement