Ministerstwo Cyfryzacji rozpoczyna Projekt Blockchain. Umożliwia funkcjonowanie państwa nawet w czasie okupacji. „Technologia ważniejsza niż Internet”

fot. pixabay.com
Reklama / Advertisement

Co zrobić, kiedy hakerzy zaatakują systemy bezpieczeństwa? Czy jedną operacją można wyłączyć wszystkie najważniejsze systemy niezbędne dla funkcjonowania? Jak chronić infrastrukturę krytyczną w kraju? Odpowiedzią na te problemy może być nowa technologia Blockchain, która zdaniem ekspertów może już niedługo być ważniejsza niż Internet. Obecnie pracuje nad nią Ministerstwo Cyfryzacji.

Co to jest Blockchain? Nieco ponad dekadę temu sterowany z Rosji cyberaatak sparaliżował Estonię. Padły wszystkie państwowe i bankowe systemy informatyczne. Powodem było oparcie tej infrastruktury o sieć łatwych do namierzenia i zablokowania serwerów. Od tamtego czasu nadbałtycki kraj ma jedną z najbardziej rozproszonych infrastruktur, co znacząco zmniejszyło ryzyko ataku.

Oparcie administracji o tzw. infrastrukturę rozproszoną było przedsięwzięciem podobnym do tego, które dziś nazywa się blockchain. Blockchain to właśnie technologia cyfrowych rejestrów, które w sposób zdecentralizowany grupują transakcje lub dane. Blockchain bazuje na zaawansowanej kryptografii, która pozwala na realizację transakcji w ciągu sekund, zamiast godzin czy dni, jak miało to miejsce do tej pory.

Ale Blockchain to nie tylko transakcje realizowane za pomocą elektronicznych walut. Tzw. rozproszony rejestr oznacza, że dane zapisywane są w ten sam sposób u wszystkich uczestników posiadających oddzielne bazy. Aby więc usunąć coś co zostało raz zapisane trzeba usunąć to oddzielnie z każdego miejsca, co jest znacznie trudniejsze, a przy dużym stopniu rozproszenia wręcz niemożliwe.

Swoją cyfrową administrację na Blockchainie oparły już Zjednoczone Emiraty Arabskie. Temat poważnie rozważają obawiające się rosyjskiego ataku i okupacji Ukraina i Gruzja, które też wielokrotnie padły ofiarą sterowanego z Moskwy cyberataku. Blockchain umożliwia bowiem funkcjonowanie „podziemnej administracji” kraju nawet w razie zajęcia części jego terytorium i przejęcia kluczowych serwerów. Taka „cyfrowa konspiracja” brzmi jak fragment sensacyjnej powieści, ale technologicznie takie rozwiązanie jest już obecnie możliwe. Blockchain rozważają też takie kraje jak Grecja i Honduras.

Czytaj też: Polska, Czechy i Norwegia zaatakowane przez rosyjskich hakerów. Powodem projekt Baltic Pipe. „Cyberwojna o pozycje Gazpromu”

W lipcu 2016 roku Minister Cyfryzacji Anna Streżyńska powołała specjalny zespół ds. bitcoina i Blockchaina. Miał on określić co w pierwszej kolejności należy zmieniać w polskim prawie, aby stworzyć warunki do zastosowania tej technologii. Drugie zadanie dotyczyło edukacji na temat Blockchaina.

Kolejnym pomysłem jest stworzenie nowych kierunków studiów mających przyczynić się do rozwoju technologii. W przyszłości Blockchain ma mieć większe znaczenie dla gospodarki niż Internet. Eksperci z tej dziedziny już dziś są w cenie.

Pojawiły się też konkretne kwoty na realizację przedsięwzięcia. Póki co będzie to 10 milionów złotych do podziału dla kilkunastu podmiotów, które zaproponują najlepsze projekty, jak wykorzystać w Polsce Blockchain.

Jak na razie trwają eksperymenty i badania nad tym jakie zastosowanie może mieć Blockchain. Ma to być szansa na zwiększenie bezpieczeństwa zarówno dla banków, ale też dla instytucji państwowych odpowiedzialnych za infrastrukturę krytyczną. W jej skład wchodzą kluczowe dla funkcjonowania państwa, m.in.: energetyczny, komunikacyjny, drogowy, przesyłowy itd.

Źródło: money.pl/itwiz.com/wolnosc24.pl

Reklama / Advertisement