Dalsze informacje w sprawie Jacka Międlara

Jacek Międlar

Brytyjskie MSW poinformowało w sobotę, odpowiadając na pytanie PAP o zatrzymanie byłego katolickiego duchownego i narodowego aktywisty Jacka Międlara, że „jedna osoba została zatrzymana o godz. 8.40 rano na lotnisku Stansted przez służby graniczne”.

Rzecznik MSW zaznaczył w oświadczeniu przesłanym PAP, że „wszyscy pasażerowie próbujący wjechać do Wielkiej Brytanii podlegają kontroli służb granicznych i sprawdzeniu, czy nie figurują na listach osób obserwowanych przez policję, siły porządkowe i służby imigracyjne. Za każdym razem kiedy uznajemy, że ktoś stanowi zagrożenie, funkcjonariusze mogą – i robią to – odmówić wjazdu” – zaznaczono.

W odpowiedzi na pytanie PAP o szczegóły zatrzymania i o to, czy Międlarowi odmówiono wjazdu do Wielkiej Brytanii, służby prasowe MSW podkreśliły jednak, że ministerstwo „nie komentuje pojedynczych spraw”.

Kontrowersyjny były ksiądz miał w sobotę po południu wziąć udział w wiecu radykalnie narodowego, antymuzułmańskiego ugrupowania Britain First w Telford. Wydarzenie było zapowiadane jako protest przeciwko rzekomemu ciągłemu problemowi molestowania dzieci przez członków lokalnej mniejszości muzułmańskiej i ukrywania tego faktu przez lokalne władze. Zarzuty zostały te określone przez policję i władze miasta jako nieprawdziwe.

Britain First zasłynęło w przeszłości m.in. wprowadzaniem „chrześcijańskich patroli” w miejscowościach zamieszkanych przez mniejszość muzułmańską. W programie wyborczym podkreślono, że członkowie partii są „przeciwko doktrynie i religii islamu (…), która promuje nienawiść, przemoc i nietolerancję” i chcą „ochronić ten kraj przed poprawnym politycznie multikulturowym szaleństwem Unii Europejskiej”.

Międlar był także zapowiadany jako specjalny gość niedzielnego biegu pamięci Żołnierzy Wyklętych Tropem Wilczym w Slough na zachodzie Londynu. Oprócz niego w dyskusji po biegu mieli wziąć udział historycy i członkowie Społecznego Trybunału Narodowego, obywatelskiego sądu ds. zbrodni komunistycznych, Tadeusz Płużański i Leszek Żebrowski.

W piątek Fundacja Wolność i Demokracja, główny organizator biegów Tropem Wilczym na całym świecie, wydała oświadczenie, w którym apelowała do organizatorów londyńskiego wydarzenia o „zmianę programu oraz odcięcie się od poglądów nawołujących do dyskryminacji, nietolerancji i przemocy”.

O odwołanie wydarzeń z udziałem Międlara apelowały także brytyjskie organizacje antyfaszystowskie i walcząca z mową nienawiści organizacja „Hope not Hate”. Podnosiły także kwestię w ich opinii antysemickich wypowiedzi Leszka Żebrowskiego.

W kwietniu 2016 roku ksiądz Międlar odprawiał mszę świętą przy okazji obchodów 82. rocznicy powstania Obozu Radykalno-Narodowego w Białymstoku. Jak podawały regionalne media, Międlar, który kilka miesięcy później przestał być duchownym, w kazaniu nazwał narodowo-katolicki radykalizm „chemioterapią dla ogarniętej nowotworem złośliwym Polski”. „Zero tolerancji dla ogarniętej nowotworem złośliwym Polski i Polaków. Zero tolerancji dla tego nowotworu. Ten nowotwór wymaga chemioterapii (…) i tą chemioterapią jest bezkompromisowy narodowo-katolicki radykalizm” – miał mówić podczas mszy.

Po tych uroczystościach ks. Międlar dostał od przełożonych całkowity zakaz wystąpień publicznych. Pod koniec września 2016 roku wystąpił ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy.

Z Londynu Jakub Krupa (PAP)

4 KOMENTARZE

  1. Wczoraj już pisałem, że za tym stoją żydzi.
    Wyczuwam ich metody nawet na >2000 km.
    Powiem więcej – wszystkie tajne służby na całym świecie są obsadzone przez żydów – tak się sprawuje kontrolę nad światem. To co się dzieje w Polsce od ’44 to ich robota a w szczególności wszystkie afery i „niemożności rozwiązania czegokolwiek” od A.D. 1990.
    Łączę pozdrowienia dla dzielnego ks. Jacka,
    Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo

  2. Wczoraj już pisałem, że za tym stoją żydzi. Wyczuwam te ich metody nawet na >2000 km.
    Powiem więcej – wszystkie tajne służby na całym świecie są obsadzone przez żydów – tak się sprawuje kontrolę nad światem. To co się dzieje w Polsce od ’44 to ich robota a w szczególności wszystkie afery i „niemożności rozwiązania czegokolwiek” od A.D. 1990.
    Łączę pozdrowienia dla dzielnego ks. Jacka,
    Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo

  3. Sami debile dookoła.

    Pytam się, jaki interes mamy my POLACY w przemówieniach Międlara na wyspach? Zrozumiałbym gdyby jechał TYLKO do polonii, ale on jechał na zaproszenie BF i to był główny punkt jego wizyty.

    Więc pytam się raz jeszcze, jaki interes miał wynikać z wizyty Międlara u zarządu Britain First?

    Bo ja naszego polskiego interesu w tym wszystkim jakoś nie mogę się dopatrzeć.

    Britain First gówno może zrobić nawet gdyby chciało, więc co ma na celu rozmawianie z nimi?

    Trzeba nie mieć za grosz instynktu przetrwania żeby dać się tak ruch….ć jak prawie dał się wyruch…ć Międlar. O ironio! Tylko dzięki lewackim służbom UK nie doszło do tej porażki.

    Zapamiętajcie sobie jedno – nie ma UKŁADANIA się z nikim, i nigdy.

    Brytole zawsze będą rozgrywały piłkę pod siebie (tak powinno być) a WY drodzy rodacy, szczególnie ci którzy tam bytujecie jesteście tak samo niemile widziani jak brązowi i żółci itp.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here