Łukaszenka ogłasza prywatyzację, ale zaprasza tylko Chińczyków. Mogą kupić aż 22 kluczowe przedsiębiorstwa. Białoruski szlaban dla rosyjskiego kapitału

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka fot. Wikipedia CC 4.0 autor: Okras
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka fot. Wikipedia CC 4.0 autor: Okras
Reklama / Advertisement

Wiceszef Komitetu ds. Własności Państwowej Alaksej Wasiliju oznajmił, że Białoruś jest gotowa sprzedać inwestorom aż 22 przedsiębiorstwa państwowe, w tym te największe. Zaskoczenie może budzić fakt, że nie będzie to sprzedaż na zasadzie, kto da więcej, ale inwestor, a w zasadzie inwestorzy są już wybrani. Bez żadnego przetargu, ogłoszono, że Białoruś może je sprzedać tylko Chińczykom, co oznacza, że cały ten deal nie ma charakteru ekonomicznego tylko polityczny.

Białoruś zarezerwowała sobie prawo do zróżnicowanych form współpracy. Mińsk proponuje zakup akcji, w tym pakiet kontrolny lub inwestycje w przedsiębiorstwo.

Negocjacje w tej sprawie rozpoczęły się już dwa miesiące temu, kiedy chińskim specjalistom przekazano listę firm przeznaczonych na sprzedaż, która obejmuje m.in. producenta telewizorów „Horyzont”, producenta AGD „Witiaź”, wytwórcę agregatów BATE z Borysowa, oraz wytwórcę maszyn rolniczych Homselmasz z Homla.

Czytaj też: Co zrobi rosyjska armia po manewrach na Białorusi? Obali Łukaszenkę i pomaszeruje dalej? Putin straszy Zachód

Łukaszenka broni się rękoma i nogami przed dalszą inwazją rosyjskiego kapitału, który jest już obecny w wielu białoruskich przedsiębiorstwach. Prezydent Białorusi szczególnie nie chce dopuścić do przejęcia przez rosyjski kapitał Mińskiej Fabryki Ciągników Kołowych – zakład pracujący dla wojska będący producentem podwozi dla rakiet balistycznych. Podobnie wygląda sprawa z producentem ciężarówek MAZ, któremu Rosjanie proponowali współpracę z ich KAMAZem. Teraz jednak MAZ będzie współpracował z Chińczykami.

Czytaj też: Rosjanie przestraszyli się „mińskiego majdanu”. Aż 78 procent chce wprowadzenia wiz dla Białorusinów

Proponowana sprzedaż białoruskich fabryk Chińczykom ma niewątpliwie charakter polityczny. Łukaszenka zapewne uważa, że w ten sposób polepszy swoją polityczną pozycję, ponieważ jak kalkuluje Rosjanom będzie trudno „najechać” kraj, w którym znajduje się tak wielka własność chińska.

Białoruś od lat współpracuje z Chinami. Pod Mińskiem powstaje tzw. miasteczko przemysłowe, czyli centrum logistyczne Wielki Kamień, mające mieć aż 90 km2, które razem z zapleczem infrastrukturalnym i mieszkaniowym będzie miało ponad 90 km kw. powierzchni. W zeszłym roku Chiny udzieliły Białorusi pożyczki w wysokości 5 mld usd za różne projekty inwestycyjne. Rozwija się też współpraca wojskowa. Dzięki kooperacji zakładów zbrojeniowych obu krajów wyprodukowano dla Białorusi system wyrzutni rakietowych nazwanych … Polonez.

Reklama / Advertisement