To Żydzi nie wpuścili Jacka Międlara do Wielkiej Brytanii! Czy to ostrzeżenie dla Polski? Zobaczymy jak zachowają się teraz polskie władze

Agenci poinformowali go, że jego obecność jest zagrożeniem dla obywateli Wielkiej Brytanii. Jednak po powrocie, na lotnisku w Balicach Międlar otrzymał dokument stwierdzający, że nie miał specjalnej wizy. Jest to kuriozalne bo do wjazdu na Wyspy nie potrzeba żadnej wizy – wystarczy dowód osobisty, tak jak do innych państw strefy Schengen, który Międlar posiadał, i którym się wylegitymował.

Podczas przeszukania agenci mówili do siebie: Szukaj narkotyków, szukaj noży itp. Kiedy Jacek Międlar wspomniał, że jestem radykalnym narodowym katolikiem to smutni panowie powiedzieli, że jest to mowa nienawiści, na którą nie ma przyzwolenia w Zjednoczonym Królestwie. W torbie Międlara znaleźli koszulki patriotyczne, które były ksiądz zabrał aby uczestniczyć w biegu Żołnierzy Wyklętych. Agenci określili polskie symbole i barwy narodowe jako rasistowskie.

W notatkach Międlara agenci podkreślili wszystkie fragmenty, w których mówi, że Europa powinna być chrześcijańska i tłumaczyli mu, że to jest rasizm. Czyli wg tych żydowskich agentów chrześcijaństwo to rasa…

Według relacji Jacka Międlara nawet pracownicy brytyjskiego lotniska, którzy powiedzieli mu skąd są ci agenci, byli zaskoczeni tym jak go potraktowano.

Co ta cała sytuacja oznacza?

To, że różne służby, żydowskie i nie żydowskie, śledzą, podsłuchują i obserwują Polskich obywateli nie jest nowością. Ale cofnięcie Międlara musi być mocnym sygnałem skierowanym do Polskich władz, bo chyba nikt poważnie nie myśli, że Międlar stanowi jakieś zagrożenie dla Wielkiej Brytanii. Przyjechałby, pogadał i wyjechał i na Wyspach niewielu by się o tym dowiedziało. Musi być to celowa akcja z przesłaniem do polskich decydentów.

Przekaz wydaje się jasny – po pierwsze wszyscy jesteście obserwowani, po drugie możemy wykorzystać wszystko co o was wiemy więc lepiej nie podskakujcie. Kto miał być odbiorcą tego przekazu? Być może chodzi o żydowskie roszczenia majątkowe, może o konflikt z władzami Unii Europejskiej a może o interesy związane z nową ustawą hazardową? Tego nie wiemy ale z całą pewnością adresat przekazu dobrze wie o co chodzi i ostrzeżenie zrozumiał.

Zobaczymy jak teraz zachowają się polskie władze. Nasz obywatel został bezpodstawnie, uznaniowo niewpuszczony do państwa, z którym łączą nas umowy międzynarodowe, m.in. umowa o swobodnym przepływie osób. Polskie władze powinny się wstawić za swoim obywatelem i stanowczo zażądać wyjaśnień. Ambasada RP w Londynie zajęła się sprawą z obowiązku i poprosiła o informacje brytyjskie MSW, która odpowiedziało wymijająco, że nie udziela informacji o indywidualnych przypadkach. Ale najważniejsze będzie stanowisko rządu czyli Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Czy teraz nasi rządzący podkulą ogon czy jednak staną w obronie swojego obywatela?

Reakcja polskich władz pokaże nam czy jest tak, jak twierdzi minister Waszczykowski, że Polska wstała z kolan czy dalej robimy łaskę wszystkim jak leci.

Źródło: thenowypolskishow.co.uk