Prezes PiS zagrał się na śmierć. Wykonał tą rozpaczliwą akcję bo widział, że Tusk się mu wymyka [NASZ KOMENTARZ]

fot. PAP/Rafał Guz
Reklama / Advertisement

Polska, w chwackich zapowiedziach PiS podczas kampanii wyborczej miała po przejęciu władzy przez partię Jarosława Kaczyńskiego wstać z kolan. Tymczasem po akcji z rozpaczliwym lansowaniem mało znanej osoby na szefa KE Polska leży na deskach po ciężkim nokaucie.

Kandydata PiS nie poparły nawet Węgry. Lud pisowski zawarczał z oburzenia i posypały się oskarżenia o zdradę. Tymczasem nic nie wiadomo o tym, żeby Waszczykowski czy Szydło szukali tam poparcia. A może szukali, tyle , że jak widać, nieskutecznie. Węgry zagłosowały tak jak podyktował im to ich interes narodowy, nie ma tu mowy o żadnej zdradzie.

Tymczasem lud pisowski powinien swe oburzenie skierować przede wszystkim wobec Jarosława Kaczyńskiego, bo to on stał za intrygą w postaci wyciągnięcia z kapelusza królika na cztery dni przed decyzją co dalej z Tuskiem.

Owszem, są tacy, którzy dostrzegają w tym makiaweliczny plan strategicznego geniusza politycznego jakim ma być lider PiS. Ponoć cała intryga miała na celu właśnie pozostawienie Tuska na europejskim stołku, by jako bezrobotny nie wrócił do kraju, odbudował PO i skutecznie zawalczył o prezydenturę. Inni dostrzegają w tym plan, by pokazać, że nikt w Europie nie życzy dobrze a Polska sama musi walczyć o swoje interesy, oczywiście pod światłym kierownictwem Jarosława Kaczyńskiego.

To wszystko może i dało by się obronić, gdyby nie to, że jak można było obserwować, Kaczyński był absolutnie wściekły gdy okazało się, że Tusk zostaje. No, chyba że apologeci prezesa zaczną twierdzić, że jest on nie tylko geniuszem politycznym ale i genialnym aktorem.

Przecież cała akcja, wymierzona w Tuska, łącznie z idiotycznym listem premier Szydło, która namawiała przywódców europejskich do niepopierania jego kandydatur,y tylko wzmocniło jego szanse. Na co liczyła Szydło? Przecież skoro PiS utrzymuje, że zdecydowana większość krajów UE ma do ich rządów stosunek co najmniej niechętny, to taka akcja mogła przynieść tylko efekt odwrotny od zamierzonego.

Stawiam tezę, że Kaczyński wykonał tą rozpaczliwą akcję, licząc na cud, bo widział, że Tusk się mu wymyka. On nie boi się Tuska w kraju, on chciałby go mieć na miejscu, by go przeczołgać – począwszy od sprawy Amber Gold aż po katastrofę smoleńską.

A że akcja okazała się kompletna klapą? No i co z tego. Kaczyńskiego z tego i tak nikt nie rozliczy. Co najwyżej głowę da Waszczykowski. który zdaje się w tej sprawie nie miał nic do gadania. Ale żałować go nie będziemy.

A tymczasem coraz bardziej realna się staje wizja Unii Europejskiej różnych prędkości. Należy przyjąć, że raczej nie znajdziemy się w grupie najszybszej. Pytanie brzmi – czy to dobrze czy źle. PiS i Kaczyński stają teraz przed karkołomnym zadaniem. Polska może znaleźć się w próżni politycznej i militarnej. Kaczyński chętnie straszy Rosją. Co wobec tego nas czeka? Gdzie szukać oparcia, skoro Europa jest nam co najmniej niechętna, co stara się wykazać PiS? Kaczyński chętnie mówi o tym, że UE należy zmienić, tak, by np. głos takich państw jak Polska, winien być bardziej wysłuchiwany. To utopia a odpowiedź na ten postulat właśnie Kaczyński otrzymał.

Zobaczymy jeszcze niejedną, groteskową akcję w jego wydaniu.

Zagłosuj w naszej sondzie: ,,Wy macie zasady, my mamy fundusze strukturalne” – co po tej odzywce Hollanda powinien zrobić polski rząd? Zagłosuj [SONDA]

Czytaj też: „La Repubblica”: Rozłam w Unii z powodu Tuska to być może początek wychodzenia Polski z Unii. „Polska Kaczyńskiego to idealna liderka obozu trumpowskiego w Europie”

Reklama / Advertisement