88 procent przedsiębiorców pesymistycznie patrzy na Polską gospodarkę. Zobacz, dlaczego biznesmeni nie uwierzyli w slajdy Morawieckiego [KOMENTARZ]

Wicepremier Mateusz Morawiecki. / fot. PAP/Maciej Kulczyński
Reklama / Advertisement

„Dobra zmiana” – takim hasłem posługiwała się Beata Szydło, kiedy jeszcze w czasie kampanii wyborczej spotykała się z rodakami z całej Polski. Z faktem tym zdają się nie zgadzać Polscy przedsiębiorcy.

Mateusz Morawiecki, najpierw jako minister rozwoju, a później wicepremier i minister rozwoju i finansów, miał sprawić, że życie przedsiębiorców w Polsce będzie lekkie, łatwe i przyjemne. Kiedy w ubiegłym roku minister prezentował swoje slajdy i „Konstytucję dla Biznesu” zapowiadał, że to początek nowej ery, w której mali przedsiębiorcy przestaną być dyskryminowani, jak miało to miejsce za rządów poprzedniej ekipy.

Czy ktoś w to uwierzył? Badania przeprowadzone przez Business Center Club pokazują, że nie. Aż 94 badanych przedsiębiorców uważa, że rząd nie poprawił warunków do prowadzenia biznesu w minionym roku. Natomiast 88 procent ma „pesymistyczne nastawienie do sytuacji ekonomicznej w Polsce”.

Przeczytaj też: Ostra krytyka gospodarczych pomysłów PiS-u w TVP Info. Przedsiębiorcy nie chcą „ułatwień” Morawieckiego, chcą nowej ustawy Wilczka

Ponadto 75 procent respondentów obawia się, że rok 2017 przyniesie wzrost kosztów prowadzenia podatkowych, zaś blisko 67 procent uważało, że możemy spodziewać się wzrostu obciążeń podatkowych. Na drugim biegunie znajduje się liczba przedsiębiorców, chcących inwestować w najbliższym czasie. Takich odważnych jest jedynie 20 procent.

Złe spojrzenie na warunki prowadzenia biznesu w Polsce utrzymuje się od lat. Co, więcej blisko połowa badanych uważa, że jest jeszcze gorzej niż w poprzednich latach.

95 procent firm liczy się ze wzrostem kosztów zatrudnienia, zaś 93 procent obawia się wprowadzenia nowych, niespójnych regulacji. 91 procent twierdzi z kolei, że wejdą w życie niejasne przepisy dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej. Jak więc widać liczba pracodawców, którzy czarno widzą przyszłość, jest przytłaczająca.

Wśród przyczyn takiego stanu rzeczy wymienia się ogólny brak zaufania przedsiębiorców do aparatu administracji skarbowej, wiele niezrealizowanych obietnic, ale także propagowane przez rząd PiS socjalistyczne myślenie, w którym stara się wzbudzić poczucie winy u tych, którzy osiągnęli sukces i obarczyć ich współodpowiedzialnością za losy innych (najczęściej przez opodatkowanie).

Możemy jednak wskazać jeszcze kilka czynników, głównie związanych z działalnością, ministerstwa rozwoju i finansów.

Legislacyjna biegunka

W ubiegłym roku rząd Prawa i Sprawiedliwości dokonał niemożliwego, po raz pierwszy w historii „udało się” wyprodukować ponad 32 tysiące stron aktów prawnych. Polska jest liderem w produkcji prawa. Państwa, które są na drugim biegunie tego zestawienia, produkują nawet 60 razy mniej nowych przepisów!

To sprawia, że jesteśmy na czele niechlubnych rankingów, w których państwa ocenia się pod względem zmienności prawa, a co za tym idzie krajów nieprzyjaznych do inwestowania. Liderowanie takiemu rankingowi z pewnością nie zachęca przedsiębiorców do inwestowania w naszym kraju. Każdy, kto ryzykuje swoimi pieniędzy chciałby mieć przynajmniej pewność, że nie zmienią się nagle warunki jego działalności.

Czytaj więcej: Mistrzostwo świata w biurokracji. PiS bije rekordy we wprowadzaniu nowych przepisów. Pośpiech i niechlujstwo, a za błędy zapłacą jak zwykle przedsiębiorcy [WYKRESY]

Polski biznesmen musi poświęcać ponad dwa razy więcej czasu na wypełnianie dokumentów niż jego odpowiednik na zachodzie

Rozliczenie firmy w Anglii zajmuje zaledwie 110 godzin rocznie. Dla porównania polskiemu przedsiębiorcy formalności zajmują aż 271 godzin rocznie. To o 20 godzin więcej niż aktualna średnia światowa!

Kraje konkurują ze sobą między innymi systemami podatkowymi, przejrzystymi przepisami i łatwością prowadzenia działalności gospodarczej. To właśnie sprawia, że młodzi i wykształceni ludzi wyjeżdżają i chętnie zakładają działalność np. w Wielkiej Brytanii. Zgodnie z najnowszymi danami, aż 3 na 4 przedsiębiorców jest gotowych przeprowadzić się, żeby prowadzić biznes w dogodniejszych warunkach.

Zobacz także: Dlaczego polscy przedsiębiorcy wyjeżdżają do Wielkiej Brytanii? Tam czas rozliczeń podatkowych to 110 godzin. W Polsce 271. Więcej niż średnia światowa [DANE]

Polscy przedsiębiorcy muszą oddawać państwu 83 procent dochodu!

Wzrost fiskalizmu i socjalizmu to nie to za czym miliony młodych ludzi wyjechało z kraju. To, co sprawiło, że zdecydowali się oni na emigrację z kraju, to zbyt duże obciążenia podatkowe, nieprzychylność urzędników, biurokratyzacja i wiele innych czynników, które sprawiają, że w ostatnich latach miliony rodaków wyjechało z kraju. Nie, polityka PiS-u nie odwraca tego trendu w żaden sposób.

Łącznie w Wielkiej Brytanii przedsiębiorca oddaje państwu 15 procent swoich dochodów, natomiast w Polsce jest to aż 83 procent. Dodatkowo na wyspach wszystko płatne jest w jednym terminie, dziewięć miesięcy po zakończeniu roku podatkowego, u nas przedsiębiorcy muszą spowiadać się skarbówce co miesiąc.

Dowiedz się więcej na ten temat: Morawiecki do Polaków w Wielkiej Brytanii: wracajcie do Polski, dam wam 500+. Ale każdy, kto umie liczyć, tylko się z niego zaśmieje

Krajowa Administracja Skarbowa

Po pierwsze nowe prawo przewiduje karanie za wyłudzenia VAT, jak za zabójstwo, obecnie za obie te rzeczy można trafić za kratki na 25 lat. Od 1 marca w życie weszła też KAS, czyli ustawa Krajowa Administracja Skarbowa. Zmieniły się od tego czasu sposoby prowadzenia kontroli. Co się zmieni? Po pierwsze urzędnik nie będzie już musiał informować podatnika o kontroli, a dopuszczalna będzie ona o „ludzkiej porze”, czyli między szóstą rano a dwudziestą drugą.

Nowe przepisy to także nowy sprzęt, którym będą mogli dysponować kontrolerzy. Obecnie będzie mógł on posiadać wyszkolone psy tropiące, kamizelkę kuloodporną, gaz łzawiący, a nawet broń. W końcu wicepremier już w Konstytucji dla Biznesu zapowiadał „państwo przyjazne przedsiębiorcom”.

Warto przeczytać: Morawiecki wysyła na przedsiębiorców skarbówkę z psami. To kiedy obozy pracy i konfiskaty majątku? Ale rządowy pupilek ma coraz większe kłopoty

Na żądanie urzędników banki będą blokować rachunki

Szef KAS będzie mógł zlecić blokadę konta do 72 godzin, jeżeli uzna, że rachunek może być wykorzystywany do wyłudzenia podatku. Jego polecenie bank będzie musiał natychmiast wykonać.

Czytaj także: Tak działa „superskarbówka” Morawieckiego. Na żądanie urzędników banki będą blokować rachunki! Wystarczą podejrzenia

Premie za niekorzystne interpretacje

Projekt rozporządzenia ministra rozwoju i finansów zakłada specjalne premie dla urzędników za decyzje wydawane na niekorzyść podatników.

Projekt rozporządzenia ministra rozwoju i finansów, czyli W. Cz. Mateusza Morawieckiego, ma za zadanie zmotywować urzędników skarbówki do lepszej pracy. W jednym z zapisów możemy przeczytać, że kryterium przyznawania dodatków do pensji ma być „skuteczność postępowań”, którą interpretuje się jako utrzymanie w mocy przez organ odwoławczy decyzji wydanych w pierwszej instancji.

Zobacz koniecznie: Skandal! Morawiecki daje urzędnikom skarbówki premie za interpretacje niekorzystne dla podatników!

Jak więc widać przedsiębiorcy nie dali się omamić pustym obietnicom, to osoby, które umieją dbać o własne pieniądze i dobrze wiedzą, kiedy ktoś wprowadza zmiany dla nich niekorzystne. Brak inwestycji, wbrew temu co mówił Jarosław Kaczyński, nie jest spowodowany niechęcią przedsiębiorców do Prawa i Sprawiedliwości, ale faktem, że zmiany nie idą w kierunku przez nich oczekiwanym.

Wizja gospodarki państwa zarządzanego przez Kaczyńskiego i Morawieckiego, który ma stosunkowo dużą autonomię działania, opiera się na przedwojennej Sanacji. Sam prezes PiS przyznał „najpierw państwo, potem własność prywatna”. Natomiast jedyne czego oczekują przedsiębiorcy to więcej wolności gospodarczej i niższych podatków!

Źródła: money.pl/wolnosc24.pl

Reklama / Advertisement