Foto: Facebook

Ten męski fryzjer z góry informuje – ten lokal jest dla mężczyzn i tylko dla mężczyzn. Jak coś – to kobiety są wypraszane.

Przekonała się o tym pewna dama, która trafiła tam razem z przyjacielem. Pomysł na lokal tylko dla mężczyzn się jej nie spodobał, czemu dała wyraz w liście, który wysłała do Gazety Wyborczej. Pisze w nim, że spotkała się z dyskryminacją ze względu na płeć, poniżeniem, że otacza ją ciemnogród. W konsekwencji apeluje do innych kobiet o wsparcie.

Autorka zaczyna od sformułowania, że nadal jest w szoku po tym, jak została potraktowana w barbershopie The Barbers w Gdańsku na ul. Wajdeloty (na zdjęciu).

Przyznaje, że to dla niej jasne, że to lokal, w którym głównymi klientami są mężczyźni i, że to prawdziwe, męskie miejsce.

Przyznaje też, że skoro dziewczyny mają „różowe” salony piękności, to czemu faceci nie mają mieć męskiego odpowiednika?

Autorka listu zauważa dalej, że opinie o tym miejscu wskazują na profesjonalizm i wysoki poziom oferowanych usług. Komentarze klientów są pozytywne, a większość ocen to 5 gwiazdek, zarówno od mężczyzn, jak i kobiet.

Ale gdy gdańszczanka wraz ze swym przyjacielem, który chciał się ostrzyc, pojawiła się w lokalu, po chwili została z niego wyproszona.

„W chamski i bezczelny sposób. Jako że jestem według pracowników The Barbers „babką”, nie mam prawa wstępu do ich salonu i że powinnam z niego wyjść” – pisze w liście.

Gdy okazała zdziwienie, jeden z pracujących tam mężczyzn wskazał jej naklejkę na ladzie i powtórzył, że kobiety nie mają wstępu. Autorka odniosła się do samej naklejki.

„Naklejka wyglądała jak te, znane z drzwi w supermarketach i innych miejscach publicznych, w których zabrania się wprowadzać zwierzęta itd. W tym momencie poczułam się tak, jakbym dostała w twarz. To jest jakaś segregacja ludzi? Mężczyźni są lepsi, więc wchodzą, gdzie chcą, a kobiety można potraktować w sumie nawet gorzej niż zwierzęta, bo nawet ze zwierzętami można wejść do większości restauracji. Dodam, że „zakaz wprowadzania kobiet” jest jedynym obowiązującym w tym miejscu zakazem, więc rozumiem, że mężczyzna chcący zgolić brodę może tam wnieść absolutnie wszystko, łącznie ze zwierzętami i bronią i wtedy problemu nie ma.”

„Poczułam się gorzej niż kiedykolwiek, a naprawdę mam duży dystans do siebie i nie zwracam nigdy uwagi na różnego rodzaju komentarze, mniej czy bardziej śmieszne. Jednak „zakaz wprowadzania kobiet” jest poniżej jakiegokolwiek poziomu i jeśli miał być śmieszny, to nie był. Zgodnie z prawem nikt nie może być dyskryminowany i to z jakiegokolwiek powodu. Takie normy są gwarantowane mi nie tylko przez Konstytucję RP, lecz także przez międzynarodowe akty prawne i ich obowiązywanie jest powszechne. W katalogu przejawów dyskryminacji jest wskazana między innymi dyskryminacja ze względu na płeć.”

Gdańszczanka pyta też, czy właściciele i pracownicy mają jakiś problem z kobietami.

Następnie pisze, że po opuszczeniu salonu razem z przyjacielem udali się do innego salonu fryzjerskiego, gdzie zostali przyjęci bez problemu.

„Okazuje się, że jednak można nie mieć problemu z płcią klienta, nawet, gdy goli się męskie brody.”

Kobieta uważa, że sytuacja, która ją dotknęła, była karygodna i nigdy nie powinna była się zdarzyć.

„Wskazanie, że jakiś salon fryzjerski jest męski i tylko męski, jest co najmniej niepoważne. Gdybym miała taką ochotę, mogłabym chodzić do męskiego fryzjera i obcinać się „na chłopaka”. Jestem klientem takim jak każdy inny człowiek i tak samo płacę za usługę. To, że jestem kobietą nie znaczy, że obowiązuje mnie zakaz wstępu w różne miejsca, nawet przeznaczone do typowo męskich usług.”

Na końcu swojego listu pisze o tym, że otacza ją ciemnogród.

„Walczmy o prawa kobiet, o zwykły szacunek i równe prawa. Żyjemy w XXI wieku, a mam wrażenie, że otacza nas jakiś ciemnogród. Kobietom, jak każdemu człowiekowi, należy się poszanowanie i równość wobec prawa. Nie godzę się na takie traktowanie i dlatego napisałam tego maila. Ja sama nie jestem w stanie wyegzekwować respektowania prawa przez innych, bo nie mogę nałożyć jakichkolwiek sankcji na tego typu miejsca, ale media i inne kobiety mają tę siłę. Może jeśli ktoś napisze o takim zachowaniu, w końcu przestaniemy się spotykać z poniżaniem i gorszym traktowaniem.” – kończy wyproszona z lokalu tylko dla mężczyzn gdańszczanka.

Co sądzisz o sytuacji opisanej w liście?

60 KOMENTARZE

    • Nie mieli prawa jej wyprosić , mogli ją tylko poprosić ,że ze względu na typowe „Męskie strzy żenie ” obecność może być bardzo krępująca dla niej , jak i dla męskiej klienteli . Znając jednak ciąg dalszy tej historii … za wszarz lewaczkę i z lokalu . O !

  1. Bez przesady. Prywatny przedsiębiorca nie jest panem i władcą na swoim terenie. Nie mozna na szczęście uruchomić pociągu „nur fur Deutsche” nawet prywatnego.
    Ci panowie powinni dostać karę, bo dziś zakaz wstępu kobiet, jutro Żydów, pojutrze gejów, a popojutrze Polaków.

      • Dokładnie. Ja nie mam nic przeciwko lokalom z np. „zakazem pedałowania” . Albo lokalami tylko dla kobiet. To się nazywa wolność. W moim lokalu, moje zasady.

      • Nie udawaj, ze tak myslisz. Nie wierzę ci. Ale Hitler miał rację z etatyzmem, nad kapitałem trzeba mieć pełną kontrolę, wy kuce tego nie zrozumiecie.

    • @ala wilk: „Prywatny przedsiębiorca nie jest panem i władcą na swoim terenie.” Co? To kto nim jest? To jego teren i jego przedsiębiorstwo. Jeśli ktoś używa sformułowania, że na swoim terenie nie można czuć się swobodnie to chyba zatrzymał się umysłowo w komunizmie.

      • Etatyzm to normalność… Nie jest sprawiedliwe społecznie, aby ciężką pracą zarabiać więcej od innych i ustalać zasady i regulaminy wedle uznania. Nigdy nie zgodzę się, żeby mój sąsiad np. Miał większy kiosk od mojego, bo to będzie nierówność… Każdy tyle samo! To jest sprawiedliwe.

    • Adolf Hitler miał rację idąc w stronę etatyzmu – nie można przecież pozwolić, aby przedsiębiorca miał pełną kontrolę nad własnością.

  2. „nawet ze zwierzętami można wejść do większości restauracji.” – na pewno, powodzenia.

    „mężczyzna chcący zgolić brodę może tam wnieść absolutnie wszystko, łącznie ze zwierzętami i bronią i wtedy problemu nie ma.” – sprawdzila to czy zmysla? jezeli sprawdzila, prosze o udowodnienie i pokazanie pozwolenia na bron!

    „naprawdę mam duży dystans do siebie i nie zwracam nigdy uwagi na różnego rodzaju komentarze” – jak widac po reakcji :/

    „Zgodnie z prawem nikt nie może być dyskryminowany i to z jakiegokolwiek powodu” – a wlasnie, ze nie! sa wyjatki! jest ich wiele! dyskryminacja jest dowolona w wilu przypadkach!

    „Gdybym miała taką ochotę, mogłabym chodzić do męskiego fryzjera i obcinać się „na chłopaka” – no wlasnie. a czy ja, gdybym mial ochote, to moge sie przebierac w damskiej szatni na basenach? bo jak nie, to jestem dyskryminowany!

    „Na końcu swojego listu pisze o tym, że otacza ją ciemnogród” – ma na mysli zwiazki zawodowe, feministki, i inne lewactwo?

    „Ja sama nie jestem w stanie wyegzekwować respektowania prawa przez innych, bo nie mogę nałożyć jakichkolwiek sankcji na tego typu miejsca, ale media i inne kobiety mają tę siłę” – przeciez prawa miedzynarodowe ja zabezpieczaja? po co jej sankcje mediów czy kobiet? jezeli prawo ja chroni, niech idzie do sadu na dluuugoletna batalie. poza tym, jezeli kobiety zbojkotuja to miejsce, to na pewno fryzjerzy sie zreflektuja, wreszcie moga stracic waznych klientów 😛

  3. Nazywacie się wolnościowcami, a jesteście za pociągami „Nur fur Deutsche”?
    Wydaje mi się że do tej pory twierdziliście że Hitler był socjalistą a tu popieracie hitlerowskie zasady.

    • Nie wolnosciowcy twierdza, a sam Hitler zalozyl partie która zwala sie narodowo SOCJALISTYCZNA partia niemiec 🙂

      Z Twoja znajomoscia jezyka niemieckiego, powinnas znac takie drobiazgi. Wreszci, jako fanka ustrojów totalitarnych wykazujesz sie taka wiedza i elokwencja alu…

      • Ale ja popieram idee etatyzmu – tutaj Hitler musiał mieć rację. Przecież nie wolno pozwolić krwiopijcom sklepikarzom i kramarzom, żeby prowadzili działalność wedle własnego uznania. Zasady muszą być….

  4. Prawda i sprawiedliwość jest jak zwykle gdzieś po środku ,fakt przesadzili z tą naklejką i z „wyganianiem” kobiety ,ale jeśli to męskie miejsce to mogli jej cały czas to nagabywać aż sama by poszła ,może oni zarabiają bardziej na tym że jest to pewnego rodzaju alternatywa dla klubu ze striptizem gdzie klientami sa wyłącznie faceci i można robić co się chce nie obawiając się że kobiece plotki wyniosą to na miasto ,sadze że każdy przedsiębiorca powinien miec prawo kogoś wyrzucić ze swojej posesji jeśli miał by na to ochotę, chociaż mądry przedsiębiorca zrobił by to w taki sposób żeby nie stracić w żaden sposób klientów.

    • Ty fashystowski patriarchalny mizoginistyczny wolnościowcu… Nienawidzę was kapitalistyczne potwory. Chcecie tylko pracy i owoców pracy… TFU… ja chcę siosterstwa – pełnego feministycznej równości.

  5. Przeciez to prowokacja. Kto normalny pisze do GW?
    Nie ma co debatowac. Prawdy w tym liscie tyle, co kot naplakal. Znam ten salon i wiem, ze to nie pierwszy raz, jak feministki go atakuja. Przychodza pyskate piczki z wygolonym lbem i dra morde, ze nie wolno ich dyskryminowac. To cale multikulti-gender towarzystwo powinno sie izolowac od spoleczenstwa…

  6. Czyli rozumiem że gdyby jakiś Niemiec uruchomił prywatny pociąg „Nur fur Deutsche” na linii np. Berlin – Warszawa to nie mielibyście nic przeciwko?
    A jakby napisał na drzwiach tego swojego prywatnego pociągu „Polakom i psom wstęp wzbroniony” to też wg was wolnościowców byłoby to legalne?

    • A jakby jakiś Żyd otworzył sobie prywatny pociąg tylko dla Żydów to też źle? Prywatny to prywatny niech sobie otwiera i przewozi kogo chce.
      Co do wywieszki to co ma mi ona przeszkadzać?

      • A gdyby Amerykanin albo Brazylijczyk zalozyl biznes tylko dla swoich obywateli to tez byloby to cos zlego? szczegolnie, jezeli zrobilby to w swoim kraju?!

    • Ja bym się cieszył, bo ten Niemiec dopłacałby do polskich kolei nie zarabiając ani grosza (korzysta wszak z infrastruktury). Przyspieszyłby też nasze wyjście z UE dając propagandową pożywkę… A pociąg w końcu by się obciążyło specjalnym cłem dla Niemców,

  7. Jeśli już się tam weszła, to co najwyżej mogli ją poinformować i zostawić decyzję kobiecie czy zostanie czy wyjdzie.A jeśli chcą, aby wchodzili tylko faceci to niech postawią bramkarza ja na dyskotekach i niech robi selekcję

  8. To samo jest w warszawskim barberze.
    Byłem z kobietą i też została wyproszona z lokalu, A w sumie to została zaproszona na kawę do lokalu obok. Może była zdegustowana, czy zaskoczona, ale przyjęła to całkiem dobrze. I później nie miała bólu dupy i nie robiła wielkiego Aj waj w gazecie gównianej.

  9. Rozumiem, że jeśli ta pani wejdzie do damskiej toalety, i jakiś facet wejdzie razem z nią i będzie się gapił jak się maluje i poprawia gacie, to nie wyprosi go ze względu na i jego płeć…

  10. Wy fashyści… jak można bronić kobietom wchodzić do golibrody, to segregacja rasowa, kobiety to inna rasa. Do lekarza też powinni wchodzić razem obcy dla siebie kobieta i mężczyzna, żeby nie posądzono nikogo o rasizm. Ale wy pseudo-wolnościowcy tego nie rozumiecie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here