Piotr Rybak (trzymający biało-czerwoną flagę) przed salą sądową z grupą swoich zwolenników

Sąd Okręgowy we Wrocławiu orzekł, że Piotr Rybak jest winny nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych. I skazał go prawomocnym wyrokiem na 3 miesiące bezwzględnego więzienia. – Jest haniebny – skomentował skazany.

Oskarżony tłumaczył, ze spalił kukłę, która miała być symbolem Sorosa, Rotschilda i kilku innych wpływowych Żydów, działających przeciw Polsce.

Pierwszy wyrok za ten czyn zapadł w listopadzie ub. r.. Rybak dostał wówczas wyrok 10 miesięcy bezwzględnego więzienia.

Od tego wyroku odwoływał się zarówno oskarżony jak i prokuratura, która chciała by mężczyzna oprócz odsiadki 10 miesięcy, został skazany na prace społecznie.

W czwartek sąd skazał Piotra Rybaka (zgodził się na publikację swoich danych i wizerunku) na 3 miesiące bezwzględnego więzienia.

Mimo, że kara jest znacznie łagodniejsza, niż ta orzeczona przez sąd pierwszej instancji, to skazany z wyroku nie był zadowolony.

– Jeżeli takie wyroki wydaje polski sędzia w polskim sądzie, gdy my bronimy Polski przed islamizacją, to ten sędzia daje taki wyrok przeciwko Polakom i mi osobiście. To haniebny wyrok – oświadczył po wyjściu z sali sądowej Rybak. I dodawał, że jego zdaniem sędzia „powinien jak najszybciej stracić urząd”.

Po pierwszej rozprawie apelacyjnej oskarżony stwierdził:

– Obojętnie jaki zapadnie wyrok, oczekuję wyroku uniewinniającego. Jeżeli zapadnie inny będziemy walczyć w instytucjach najwyższych państwa polskiego, a potem nawet w instytucjach międzynarodowych. Nie spaliłem żywego Żyda, ja spaliłem kukłę konkretnego człowieka Sorosa – argumentował.

Wydarzenie rozegrało się w listopadzie 2015 r. na wrocławskim Rynku, podczas manifestacji przeciwko uchodźcom.

Najpierw wznoszono okrzyki: „Polska dla Polaków” i „Bóg, Honor, Ojczyzna”, a następnie podpalono kukłę. Portal kibiców Śląska Wrocław sprawę relacjonował tak: „(…) najlepsze było pod koniec. Wówczas, gdy spłonęła flaga unii europejskiej i trzymająca ją kukła … żyda”. Za czynem tym stał Piotr Rybak.

Czyn Rybaka został uznany przez Centrum Szymona Wiesenthala, za jedno z najważniejszych antysemickich i antyizraelskich zachowań do jakich doszło na świecie w 2015 roku.

Incydent dał pretekst Gazecie Wyborczej, która opublikowała tekst: Polscy intelektualiści: „Teraz palą kukły, kiedyś spalą nas”.

.Ale spalenie kukły wywołało falę oburzenia w przeróżnych środowiskach, także wśród samych narodowców. „Jako narodowiec stwierdzam, że na 99 % to była milicyjna prowokacja. To jak z budką w Warszawie. Cui bono” – komentowali narodowcy na jednym z portali. „To jest jakiś kumpel Stonogi – on nigdy z ND/RN nie miał wiele wspólnego, do tego roku…” – podkreślali internauci.

Piotr Rybak to były lider Oburzonych, reprezentant oszukanych przedsiębiorców, górników, rolników, transportowców polskich, zwolenników JOW-ów i narodowców. Współpracownik Stonogi, Kukiza i Kowalskiego. Widywany podczas manifestacji w Trójmieście, Warszawie, Wrocławiu i na Śląsku.