Foto: YouTube
Reklama / Advertisement

Jak co roku w dniu 3 maja, na Placu Zamkowym w Warszawie Polacy zatańczą swój taniec narodowy. O godz 16.00 rozpocznie się impreza organizowana przez Jana Pietrzaka, na której będzie czas nie tylko na taniec ale także na koncerty wykonawców śpiewających patriotyczne piosenki. Jan Pietrzak przypomni też, jakie znaczenie dla Polaków miała i ma konstytucja 3 maja.

Korowód polonezowy poprowadzą jak zwykle tancerki i tancerze z zespołów pieśni i tańca ale do włączenia się do wspólnej zabawy zapraszać będą widzów. Nie trzeba umieć tańczyć poloneza! Podstawowy krok chwyta się bardzo szybko. Ale nawet jak to się nie uda, to nie szkodzi. Skoro do korowodu przyłączają się cudzoziemcy…

Polonez to taniec bardzo polski – stateczny ale nie monotonny, co chwilę zmieniający figury i kierunki poruszania się tancerzy, z charakterystycznym tylko dla niego rytmem.
Polonez już w XVII wieku, a więc w czasie gdy się narodził, przekroczył granice naszego kraju. Był tańczony na wielu dworach – także carskim w Petersburgu czy na dworze wiedeńskim.

Polonezy komponowali najwybitniejsi kompozytorzy – jak choćby Jan Sebastian Bach czy Piotr Czajkowski. Ale najpiękniejsze polonezy stworzył Fryderyk Chopin.

Polonezem kończy się arcydzieło polskiej literatury – ,,Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza. Tak też kończy się film Andrzeja Wajdy. Czy może być piękniejsza manifestacja polskości? Patrzeć i uczyć się:

Do dziś polonez otwiera najbardziej chyba snobistyczną imprezę w Europie – wiedeński bal debiutantek i debiutantów. Ale poniższego materiału nie należy traktować jako instruktarzu, bo niestety, tancerze nie poruszają krokiem polonezowym. Ale zobaczyć warto:

Tańczony jest także nadal w Rosji – i trzeba przyznać, że Rosjanie robią to imponująco. od nich można się uczyć:

A tak poloneza tańczy słynny Balet Teatru Balszoi:

Nasz narodowy taniec tańczony jest także w Czechach i Niemczech. Ale – co najbardziej chyba zaskakujące, w wielu egzotycznych krajach np. tańczony jest na Filipinach. Co prawda muzyka w niczym nie przypomina poloneza ale nazwa pozostała, tańczony jest parami i zachowały się charakterystyczne polonezowe figury. Jak tam ten polonez trafił – nie bardzo wiadomo, prawdopodobnie zawieźli go tam Hiszpanie, gdy Filipiny były ich kolonią.

Mogą poloneza tańczyć w Wiedniu, Petersburgu czy na Filipinach? No to czas na Polaków. Plac Zamkowy jutro czeka.

Relacja z ubiegłorocznego tańczenia polonezów:

Reklama / Advertisement