Profesor Chodakiewicz zdradza tajemnice relacji między USA a Polską. Ostra walka w Białym Domu

Profesor Chodakiewicz o USA (fot Jan Bodakowski, Pixabay)
Reklama / Advertisement

W swoim najnowszym artykule „Bebechy Białego Domu” (opublikowanym na łamach „Tygodnika Solidarność”) profesor Marek Chodakiewicz zdradził kulisy polityki nowej administracji w USA, które powodują brak reakcji USA na propozycje Polski.

Zdaniem profesora Chodakiewicza brak reakcji USA na propozycje Polski wynika nie ze złej woli prezydenta tylko z tego, że administracja federalna, lojalna wobec lewicy, sabotuje działania prezydenta Trumpa („stosują strajk włoski, czyli udają, że pracują, a to spowalnia wszelkie funkcje i tak rozdętej biurokracji federalnej. W niektórych wypadkach, znając doskonale polecenia, inklinacje i preferencje nowego prezydenta, wręcz bezczelnie reinterpretują je w taki sposób, aby jak najwięcej zachować z metod, idei i systemu Baracka Obamy”).

Zdaniem profesora Chodakiewicza „drugim powodem braku reakcji na propozycje z Warszawy jest brak drożności komunikacyjnej. Nie wiadomo, komu przekazać list, aby dotarł do właściwego adresata. Kłopotem mogą być choćby kiepskie relacje z Ambasadą USA w RP.

Nie wspominam tu o wewnętrznych kłopotach Polski: braku jakiejkolwiek skoordynowanej strategii polityki zagranicznej; rozmaite ośrodki władzy, od ministerstw (MON, MSZ ) przez Pałac Prezydencki do kancelarii premier – konkurują ze sobą zamiast się uzupełniać”.

Trzecim powodem, dla którego nie ma reakcji USA na propozycje Polski, jest to, że administracja Trumpa nie daje sobie rady z wszystkimi wyzwaniami naraz. Nowa administracja musi opanować lojalną wobec lewicy administracje federalną, zreformować administrację.

Amerykańskiej prawicy brak odpowiedniego personelu, część administracji jest nieobsadzona i nie działa (w tym problemy takie mają miejsce w Departamencie Stanu odpowiedzialnym za politykę zagraniczna, i w Departamencie Obrony).

„Do dużego stopnia jest to winą niekompetencji i amatorszczyzny Trumpa i jego konfederatów. Po części wynika to z obietnic wyborczych Trumpa ograniczenia biurokracji państwowe.”

Powodem kłopotów jest też to, że „Donald Trump nie ma strategii, reaguje intuicyjnie na rozwój sytuacji. Stąd bombardowanie Syrii albo pogróżki w stronę północnej Korei. Ponadto Trump opiera się głównie na rodzinie. A tutaj główną rolę gra jego córka Ivanka oraz jego zięć Jarred Kushner. Kushner wdziera się dosłownie do wszystkiego, a w tym do polityki personalnej i zagranicznej”.

Czytaj dalej ->

Reklama / Advertisement