Korwin-Mikke: Udawany rozsądek w stosunku do imigrantów

fot. PAP/Darek Delmanowicz
Reklama / Advertisement

Po tylu latach spędzonych w d***kracji – najpierw l**owej, a potem w europejskiej – właściwie już nic nie powinno mnie zadziwić. A jednak czasem mnie zatyka.

Najlepsi są transformersi z KLD-PO. Zaczynali jako partia liberalna – i pamiętam, jak 30 lat temu na wyścigi z p.Donaldem Tuskiem wykrzykiwaliśmy, że co państwowe, to złe; że małe jest piękne; że wolny rynek itd., itp. Po czym dożyłem czasów, gdy Donald Tusk łączył Zakłady Azotowe w Mościcach z państwowymi Zakładami Azotowymi w Gliwicach, by uniknąć prywatyzacji, gdy rosła liczba urzędników, gdy za jego rządów spadały zarobki w sektorze prywatnym, a rosły pensje urzędników…

Po czym uczciwie przyznał, że nie jest już liberałem, tylko socjaldemokratą. Dobre i to. Cóż, jak się wlazło między wrony…

Trzeba przyznać, że gdy PiS ogłosiło ten program „500 plus”, PO odruchowo go skrytykowała. Gdy jednak okazało się, że Większość Polaków go popiera, w PO doszło do oczekiwanej transformacji: oskarżyła PiS, że tych 500 zł nie daje również na pierwsze dziecko – i zapowiedziała, że to zrobi.

Kiedy bracia Kaczyńscy, kierując się atawistyczna nienawiścią Lewicy do caratu i ogólnopolską nienawiścią do Związku Sowieckiego, prowadzili szaleńczą propagandę antyrosyjską – PO zachowywała się w miarę racjonalnie, wyśmiewając te głupoty. Gdy jednak z Brukseli i Waszyngtonu przyszła informacja, że naszym jedynym wrogiem jest Rosja – PO z dnia na dzień została partią jeszcze bardziej antyrosyjską niż PiS! Oczywiście do czasu, gdy z Zachodu powieją inne wiatry.

Bo PO jest partią prozachodnią.

Ostatnio PiS, widząc opór społeczny, zaczęło wydawać deklaracje, że w życiu nie pozwoli na sprowadzanie do Polski imigrantów. Gdy okazało się, że popierających to Polaków jest ponad 70% – Platforma, do tej pory rozczulająca się nad ich losem, oświadczyła, że nie dopuści, by świętą ziemię polską skalała stopa imigranta. Ludzie zaczęli przecierać oczy – ale miną dwa miesiące propagandy w mediach, a ludzie zapomną i uwierzą, że PO zawsze była przeciwko przyjmowaniu imigrantów.

Pamiętam tę słynną scenę z „Roku 1984”, gdy tłum zgromadzony w Londynie, by popierać Anglo-Soc i Euro-Soc walczące z tą obrzydliwą Eur-Azją, słyszy z ust mówcy, dwój-plus-dobrego kaczokwakiera, że Anglo-Soc jest w sojuszu z Eur-Azją. Po momencie wahania tłum przypomina sobie, że przecież Anglo-Soc zawsze był w sojuszu z Eur-Azją. Flagi Euro-Socu, podrzucone niewątpliwie przez wrogich agentów, wędrują do rynsztoka, w rękach ludzi pojawiają się podsunięte przez nie wiadomo kogo flagi Eur-Azji – i już za chwilę tłum skanduje slogany nienawiści do Euro-Socu. Za pięć minut nikt, nawet pod groźbą tortur, nie przyznałby się, że kiedyś sojusze były odwrotne…
W Anglo-Socu potrzebne były te komedie, bo nie było rozwiniętej telewizji. W nie napisanej jeszcze dystopii „2034 – Anglo-Soc po pół wieku” nie będzie już żadnych tortur. Potężne Ministerstwo Prawdy (urząd od okłamywania ludzi) dzięki telewizji wykona zdecydowaną większość zadań Ministerstwa Miłości (zajmującego się torturowaniem i likwidowaniem przeciwników politycznych). Nawet „seanse nienawiści” staną się niepotrzebne – codzienna dawka trucizny sączonej z ekranów jest wystarczająca.

Jednej rzeczy Platformie zrobić się nie udało: wprowadzić Polski do Unii Europejskiej. Do Wspólnoty Europejskiej wciskali nas na siłę śp. Józef Oleksy i ówczesny prezydent, p.Aleksander Kwaśniewski. A do Unii wprowadzali nas śp. Lech Kaczyński i całe PiS z Jego bratem na czele. Oczywiście PO nie musiała tym razem zapewniać, że też by nas wprowadziła. Wszyscy to wiedzą – a nawet są pewni, że gdyby trzeba było przerobić Unię Europejską, będącą państwem federacyjnym, na państwo bardziej unitarne – to PO podejmie się tego zadania ochoczo. W końcu ktoś musi wypełnić brak p.Janusza Palikota, który obiecywał likwidację hymnu, flagi i Orła Białego.

Ale i tu w wyścigu do UE Jarosław Kaczyński zapewnił sobie dobre miejsce – parokrotnie żądając utworzenia „silnej armii europejskiej”.

Jestem przekonany, że lata moment i p.Paweł Kukiz, czytający te same sondaże, też nieoczekiwanie dla wszystkich ogłosi, że zawsze był przeciwko przyjmowaniu imigrantów i przeciwko Unii Europejskiej. SLD będzie oczywiście za – a PSL nie ma wyboru. Dopóki Unia Europejska płacić będzie te 200 zł od hektara, znaczy się. Potem znów stanie się partią antyunijną.

Wyczyny PiS z kolei są tak nieprawdopodobnie humorystyczne, że trudno to opisywać. Gdyby tylko chodziło o wyczyny dwóch (co prawda najważniejszych) ministrów – spraw zagranicznych i obrony narodowej! Ale rząd co chwila wyskakuje z projektami ustaw, które po dwóch tygodniach, pod ogniem krytyki, wycofuje. Po czym proponuje odwrotną ustawę – z której też się wycofuje. Po czym czasem jakąś ustawę uchwali – tylko po to, by się z niej… też wycofać (mam na myśli ustawę o wycince drzew).

A wszystko przez to, że planowane działania i ustawy nie są pomyślane pod kątem dobra Polski, tylko zwiększenia słupków poparcia.

I dopóki nie zlikwidujemy d***kracji, będzie tylko coraz gorzej…

Reklama / Advertisement