Stanisław Michalkiewicz: „Prawdziwi Niemcy zawsze traktowali folksdojczów instrumentalnie, jako mięso armatnie”

PiS, UE, Niemcy, Michalkiewicz (fot Jan Bodakowski)
Reklama / Advertisement

Stanisław Michalkiewicz w swoim felietonie „Stare kiejkuty bez kagańców” wygłoszonym w Radiu Maryja stwierdził, że perspektywa współpracy Polski z USA zmusiła Angelę Merkel do ograniczenia antypolskiej nagonki Unii Europejskiej („w osobach przewodniczącego Komisji Europejskiej Jana Klaudiusza Junckera i jego zastępcy Fransa Timmermansa”).

Zdaniem Michalkiewicza instrukcje co do nowej polityki Berlina nie dotarły jeszcze do niemieckiej agentury w Polsce.

Zobacz też: Niemiecka aktywistka podziwia Polskę. „Jesteście dla nas wzorem!” Zachodnie poparcie dla islamskich imigrantów to owoc marksistowskiej tresury [VIDEO]

„Tylko folksdojcze, których za sprawą starych kiejkutów namnożyło się u nas niczym jakichś insektów, najwyraźniej nie zostali poinformowani o zmianie etapu i nadal wygłaszają akty strzeliste o konieczności przyjmowania uchodźców, w zależności od potrzeb odwołując się albo do argumentacji świeckiej, albo do argumentacji religijnej”.

Taka argumentacja religijna w ustach niemieckiej agentury w Polsce budzi zdziwienie Stanisława Michalkiewicza z racji na antyklerykalizm groteskowej opozycji. Według publicysty hipokryzja niemieckiej agentury przejawia się w jej twierdzeniu, „że w sprawie uchodźców rząd powinien kierować się chrześcijańską zasadą miłości bliźniego, a nie na przykład laicką zasadą pożerania bliźniego swego”.

W swym felietonie Stanisław Michalkiewicz ponownie przypomniał, „że chrześcijanie obowiązani są miłować bliźniego swego JAK SIEBIE SAMEGO, a więc – nie bardziej niż siebie samego. Wypływa z tego sens taki, że umiłowanie uchodźców nie powinno prowadzić do zagłady miłującego, ani nawet do ściągania na jego kraj i naród niepotrzebnych niebezpieczeństw.

Dlatego też byłoby dobrze, gdyby konfidenci pobożni zaczęli sprawdzać znajomość zasad religii chrześcijańskiej u oficerów prowadzących, zamiast ślepo stosować się do instrukcji”.

Zobacz też: Berlin i Paryż go nienawidzą. Tym prostym sposobem zlikwiduje problem imigrantów. Socjalizm to zło

Stanisław Michalkiewicz przypomniał niemieckiej agenturze, że „prawdziwi Niemcy zawsze traktowali folksdojczów instrumentalnie, jako mięso armatnie, bo – powiedzmy sobie szczerze – że folksdojcze to istoty bez właściwości; Polakami już być przestali, a Niemcami nigdy się nie staną, bo czysty typ nordycki i bez mydła jest czysty, podczas gdy kundlowi nie pomoże nawet kąpiel w hyzopie”.

Jan Bodakowski

Opinie Stanisława Michalkiewicza cytowaliśmy w
Stanisław Michalkiewicz o lepkich łapkach pieszczochów III RP

Reklama / Advertisement