Rekord śmiertelnego strzału snajperskiego oficjalnie potwierdzony. Jak tego dokonał? Szczegóły niezbędne do oddania mistrzowskiego strzału [VIDEO]

Kanadyjski strzelec wyborowy z Joint Task Force 2 zabijając bojownika Państwa Islamskiego z 3450 metrów, pobił rekord oddanego w warunkach bojowych strzału celnego.

Poprzedni rekord należał do zespołu australijskich snajperów z Company D, pododdziału 2nd Commando Regiment, w 2012 roku w czasie operacji w Afganistanie w prowincji Helmand. Strzał padł z 2815 metrów (9235 stóp, 1,75 mili). Nie jest przy tym jasne, który z dwóch strzelających operatorów trafił w cel, bowiem niemal jednocześnie pociągnęli za spusty. Ten rekordowy strzał padł z wielkokalibrowego karabinu wyborowego Barrett M82A1.

O wyczynie Kanadyjczyka pisaliśmy kilka dni temu: Kanadyjski snajper zabił terrorystę ISIS z niewyobrażalnej odległości. Tym strzałem pobił dotychczasowy rekord. Teraz poznalismy więcej szczegółów tego mistrzowskiego strzału.

Snajperzy kanadyjskich sił zbrojnych posiadają obecnie trzy z pięciu pierwszych najdłuższych potwierdzonych śmiertelnych strzałów.

Ale jak można zabić wroga z odległości ponad trzech kilometrów?

Trzeba mieć odpowiedni sprzęt

Bezimienny żołnierz, który zabił islamistę, zrobił to za pomocą karabinu snajperskiego McMillan TAC-50 ze wzniesienia. Producent tej broni gwarantuje celność do 1800 metrów, czyli około połowy odległości z której trafił kanadyjski snajper.

Pocisk leciał 10 sekund, aby osiągnąć swój cel z prędkością 1270 km na godzinę, czyli szybciej niż Boeing 747.

Ta sama broń jest używana przez US Navy Seals (jako MK 15) i francuskich komandosów marynarki wojennej, a także siły specjalne w Turcji, Gruzji, Republice Południowej Afryki, Jordanii, Izraela i Filipin.

Partner snajpera – obserwator, ma zasadnicze znaczenie dla sukcesu strzału

Strzelcy wyborowi Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i państw zachodnich o podobnej do nich doktrynie wojennej działają w zespołach dwuosobowych, strzelec i obserwator.

Obserwator (spotter) jest bardzo ważny dla snajpera. Podaje on informacje strzelcowi o lokalizacji docelowej, warunkach gruntowych, pogodowych i inne ważne dane wymagane przez snajpera.

Obserwatorzy używają lornetek lub lunet aby dostrzec i namierzyć cel. Często spotterzy są bliżej celu niż snajper i mogą ukrywać się godzinami aby wypatrzeć wroga.

Jeśli strzał chybi spotter może powiedzieć snajperowi aby szybko przeładował broń, skorygował swój cel i oddał kolejny strzał lub porzucił misję.

Spotter potrafi dostrzec ścieżkę pocisku widoczną po przelocie rozgrzanego pocisku co także pomaga skorygować kolejny strzał.

Prędkość wiatru i inne warunki pogodowe są kluczem do celnego strzału

W wielu zespołach snajperskich najbardziej doświadczony strzelec zostaje spotterem. Dzięki swojemu strzeleckiemu doświadczeniu potrafi on ocenić prędkości wiatru, odległość, ukształtowanie terenu, wyspy ciepła i wszystko to, co może mieć wpływ na strzał snajpera.

Temperatura powietrza, ciśnienie atmosferyczne, temperatura prochu, temperatura lufy i wilgotność powietrza to czynniki, które wpływają na odległość, po przeleceniu której pocisk staje się poddźwiękowy. Nie da się przewidzieć gdzie trafi pocisk który zwolnił do prędkości poddźwiękowej.

Kiedy obserwator przekaże już wszystkie wytyczne snajperowi, to ten drugi musi już tylko skontrolować oddech, namierzyć cel, uwzględnić balistykę i oddać strzał.

Tor lotu pocisku jest zakrzywiony, snajper musi go skompensować poprzez celowanie wyżej od celu bardzo oddalonego. Jeśli dokładna odległość do celu nie jest znana, wtedy strzelec poczyni niepoprawne kompensacje i pocisk trafi zbyt wysoko lub nisko.

Kanadyjski snajper, który pobił rekord najdłuższego śmiertelnego strzału musiał wziąć pod uwagę krzywiznę Ziemi oraz własną pozycję, położoną wyżej niż cel.

Źródło: BBC, wikipedia

20 KOMENTARZE

  1. Trochę mnie niepokoi ta odległość, z jakiej został jakiś przygłup zdjęty. 3 kilometry to jest naprawdę daleko, lunetki w karabinach zaczynają się od 4x chyba do 25x, sam od 30 lat mam lornetkę 7x i jakoś trudno mi sobie wyobrazić, żebym mógł kogoś namierzyć z trzech kilometrów. Oczywiście ja wierzę w ten celny strzał, ale jeśli to było za pierwszym razem to musiał być fux.

    • To nie jest kwestia wiary ani szczęścia. Na jedno zabójstwo przypada 1.3 pocisku jeśli chodzi o snajperów. Tam jest wiele procedur które muszą zostać wykonanych. Oni nie mogą sobie strzelać kiedy chcą. Każdy strzał ma być zaakceptowany. Nikt sobie nie strzela gdzie chcę i kiedy. Z dzisiejszą technologią to nie powinno dziwić. Stereotyp snajpera który tylko na oko strzela przy użyciu lunety to przeżytek. Teraz jest tam tyle napakowanej technologii że masakra. Wszystko też liczą komputery na bieżąco jak warunki pogodowe, miejsce i czas strzału.

  2. traf, ja czekam jak zaczna sie pojawiac takie wiadomosci odnosnie automatycznych karabinow
    dzis karabin z linuxem na pokladzie potrafi strzelac lepiej niz snajper na niewielkie odleglosci.

  3. Moim zdaniem tu trzeba już zastosować wpływ mechaniki kwantowej. Pocisk musi pokonać barierę potencjału i do momentu trafienia pozostaje równocześnie w lufie oraz w locie do celu. Dopiero w momencie trafienia umysł trafionego dokonuje redukcji funkcji falowej i powoduje, że pocisk wybiera jako swoją lokalizację wnętrze mózgu trafionej osoby, Proces musi być na tyle szybki, żeby trafiony nie myślał nad tym zbyt długo, bo gdy pomyśli o tym dopiero za 1 mikrosekundę, to wtedy pocisk już będzie poza jego mózgiem i cały strzał psu na budę …

  4. „zabijając bojownika Państwa Islamskiego z 3450 metrów,pobił rekord (…)
    Pocisk leciał 10 sekund, aby osiągnąć swój cel z prędkością 1270 km na godzinę”
    Co za geniusz matematyczny liczył ten czas lotu pocisku ?

  5. Ja osobiście podejrzewam że strzelec posługiwał sie testowaną juz przez USA amunicją naprowadzaną w tym kalibrze, jesli nie, to taki strzał mógł wykonać tylko Chuck Norris, a nie bez imienny komandos.

  6. B Z DUUUUURA!/, ale kaka hihi jakby miał trafić krowę to by nie doleciało, ale w isisa trafił i zabił, powinno być podan e że pocisk wszedł lewym okiem a wyszedł odbytem i bojownik zmarl w ciągu 13 sekund. Snajper używał teleskopu nasa do namierzenia celu

  7. Jack Holborn…..to chyba jestes daleko w tyle z wiedza…….luneta Nigtforce competition 15-55razy 52 obiektyw…. Transmisja swiatla 93% takich lunet ktore powiekszaja 50 razy uzywaja strzelcy fabryczni by trafiac w nieruchomy cel 12 na 12cali(popiersie) z dystansu od 3500 do 4500 metrow!!sprawdz w necie i youtube…….nie tylko zolnierze strzelaja daleko…..zawodowcy strzelaja dalej i nie z kalibru 50bmg tylko 10,2mm…….(tak na marginesie zasieg max dla 12,7 to 6500m energia na takim dystansie w zaleznosci od masy pocisku to nadal ok 300 J wiec cie zabije!)

  8. Na calym swiecie strzelcy dlugodystansowi chca pobic powtarzalny rekord strzalu.
    Hill Country Team – Hcr to profesionalni strzelcy ktorzy posylaja kule z chaytaca 375 na odleglosc 4300metrow….powtarzalnie…..w cel wielkosci telewizora 21 cali.Da sie to Nie jest jakies super trudne…..Ale dla kogos kto ma pojecie o balistyce i prawach fizyki….Nie dla gymbusow siedzacych calymi dniami na kompie i czerpiacych wiedze O snajperach z patologicznych gierek.

    W polsce jest tylko jeden gosc ktory potrafi takie cuda….strzela co roku z corka na long shot A karabin ma z Australii.Ten sam kaliber 375 .
    Pozdrawiam

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here