Kolejna seks-afera w Watykanie! Tym razem zamieszany jest w nią zaufany człowiek papieża

arcybiskup Luis Ladaria Ferrer fot. FB
Reklama / Advertisement

Nie minął tydzień, a Watykanem wstrząsa trzeci już z kolei seks-skandal. Tym razem zamieszany w niego jest zaufany człowiek papieża Franciszka, jezuita Luis Ladaria Ferrer, mianowany na stanowisko prefekta Kongregacji Doktryny Wiary zaledwie w ostatnią niedzielę.

Przypomnijmy – w ubiegły czwartek skarbnik Watykanu, australijski kardynał George Pell, został formalnie oskarżony o dopuszczenie się napaści seksualnych wobec dzieci.Kardynał Pell, który był prefektem Sekretariatu ds. Ekonomii, czyli odpowiednikiem ministra finansów w Watykanie, to osobistość numer trzy w Kościele katolickim oraz najwyższy w historii dostojnik watykański, który usłyszał zarzuty w związku ze skandalem dotyczącym nadużyć seksualnych wśród duchownych.

Czytaj też: Wielki seks-skandal w Watykanie! „Numer trzy” po papieżu oskarżony molestowanie dzieci [VIDEO]

Jeszcze nie przebrzmiały echa tego skandalu, a Stolicą Apostolską wstrząsnął kolejny. Próbowano go ukrywać przez kilka miesięcy, ale sprawa się wydała. Chodziło o sekretarza ważnego kardynała, jednego z najbliższych współpracowników papieża. Sekretarz organizowął gejowskie party w w budynku Sant’Uffizio (Świętym Oficjum), czyli Kongregacji Doktryny Wiary, gdzie zażywano również kokainę. Przeniesiony „karnie” do klasztoru na Monte Cassino wdał się tam znów w kolejne homoseksualne skandale.

Czytaj: Znów niebywały skandal w Watykanie! Kokaina i gejowskie party w Świętym Oficjum i klasztorze na Monte Cassino. Czy papież Franciszek to wytrzyma?

Zwierzchnikiem owego sekretarza-homoseksulaisty i narkomana okazał się kardynał Gerhard Ludwig Mueller z Niemiec, prefekt Kongregacji Doktryny Wiary, którego papież Franciszek zdymisjonował w ostatnią sobotę. Nowym prefektem został hiszpański arcybiskup i jezuita Luis Francisco Ladaria Ferrer. Teraz okazuje się jednak, że i on może być zamieszany w skandal pedofilski.

„Nie minęły dwa dni od decyzji papieża Franciszka o zmianie na stanowisku prefekta Kongregacji Doktryny Wiary, a już ciemne chmury zawisły nad głową jego następcy, jezuity Luisa Ladarii Ferrera” – pisze na Facebooku Jacek Pałasiński, wieloletni korespondent prasowy w Rzymie.

Gazety ‚la Repubblica” l’Espresso opublikowały właśnie artykuł, że nowy prefekt krył jedną z najgłośniejszych afer pedofilskich we Włoszech. Autorzy opisują przypadek księdza-pedofila Gianniego Troty, który, decyzją właśnie abpa Ferrera i jego ówczesnego przełożonego – b. prefekta kongregacji doktryny Wiary Williama Levady, został skazany w 2012 r. na maksymalną karę, przewidzianą kodeksem kanonicznym, tj. na oddalenie ze stanu kapłańskiego.

Niestety – jak dodaje dziennikarz – wyrokowi towarzyszyła nota, zgodnie z którą, informacji o wyroku i przyczynach odejścia ks. Troty ze stanu kapłańskiego i z zakonu Małych Dzieł Bożej Opatrzności, nie należało rozpowszechniać. Chyba, że b. ksiądz Trota znów dopuści się czynów lubieżnych na dzieciach.

„I struktury kościelne posłusznie milczały, włoskie władze śledcze nie zostały zawiadomione, właśnie na skutek decyzji abpa. Ferrera. I, niestety, ks. Trota znów się dopuścił. Pozostał w tym samym małym miasteczku, jako … trener dziecięcych drużyn piłkarskich, chłopięcej i dziewczęcej. Rodzice nic nie wiedzieli o jego przeszłości. Ok. dziesięciu chłopców i tyleż dziewczynek znów było przez niego molestowanych. Dopiero w 2015 r., na skutek oskarżenia rodziców jednego z chłopców b. ks. Trota został aresztowany i w roku ubiegłym skazany na 8 lat więzienia za molestowanie jednego z chłopców. Niebawem mają się zacząć kolejne procesy o kolejne gwałty. „W praktyce – piszą Fittipaldi i Foschini – zniszczył całe pokolenie mieszkańców tego miasteczka” – pisze Pałasiński.

Jak na te informacje zareaguje teraz papież Franciszek? I czy papież Franciszek poradzi sobie z zadaniem wyczyszczenia Kościoła?

Poniżej cały wpis Pałasińskiego:

Czytaj też: Niesłychane odkrycie naukowców. To może być dowód na mękę Chrystusa

Reklama / Advertisement