Instytut Ordo Iuris pomoże profilom blokowanym i cenzurowanym na Facebooku. Będą prywatne akty oskarżenia i wnioski do UOKiK

cenzura-facebook

Instytut Ordo Iuris udzieli bezpłatnej pomocy prawnej w sprawie blokowania m.in. prawicowych, kibicowskich i patriotycznych profili w mediach społecznościowych. Możliwe są pozwy o ochronę dóbr osobistych, prywatne akty oskarżenia i wniosek do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych przyznał się, że jego pracownicy i wolontariusze przeprowadzili w weekend akcję usuwania profili, które publikowały treści o charakterze rasistowskim, homofobicznym i islamofobicznym. Łącznie zgłoszono „ponad 2000 stron organizacji neofaszystowskich, skrajnie prawicowych i antyislamskich. W wyniku tych działań ponad 300 zostało zablokowanych i usuniętych” – pochwalił się ośrodek, którego szef  Rafał Gaweł został nieprawomocnie skazany za defraudacje i fałszerstwa.

Zobacz też: Skandal! To jego organizacja stoi za masowym blokowaniem prawicowych stron na Facebooku. Nie uwierzysz, kim jest Rafał Gaweł

Chcielibyśmy aby osoby, których profile usunięto, zgłosiły się do Instytutu w celu przeanalizowania sytuacji konkretnego podmiotu – powiedział w poniedziałek PAP adwokat Bartosz Lewandowski z Instytutu Ordo Iuris.

Dodał, że w wyniku akcji ośrodka zgłoszono profile, których treści mogą naruszać regulamin Facebooka, ale w większości przypadków były to profile rozpowszechniające informacje o charakterze patriotycznym, historycznym, np. strony grup rekonstrukcyjnych, czy firm produkujących odzież.

Według Lewandowskiego, sprawy będą analizowane pod kątem naruszenia dóbr osobistych. – Usunięcie w ramach takiej akcji danego profilu i nagłośnienie przez Ośrodek, że był on profilem rasistowskim czy ksenofobicznym w oczywisty sposób narusza dobra osobiste podmiotu prowadzącego – zaznaczył prawnik. Dodał, że możliwe byłyby także prywatne akty oskarżenia o zniesławienie. – Być może zajdzie też konieczność zwrócenia się do policji czy prokuratury o ustalenie numerów IP osób, które się tego dopuściły oraz kto odpowiadał w Polsce za cenzurowanie tych materiałów i podejmował decyzje o ich blokadzie – dodał adwokat.

Instytut zwróci się też do UOKiK o rozszerzenie postępowania, które prowadzi w odpowiedzi na złożone przez Instytut zawiadomienie o możliwości naruszania przez Facebooka zbiorowych interesów konsumentów, a także stosowania niedozwolonych klauzul we wzorcu umowy z użytkownikami. – Facebook ma swój regulamin, ale nie jest tak, że treść tych standardów nie podlega ocenie z punktu widzenia polskiego prawa, bo de facto serwis ma pozycję monopolistyczną wśród portali społecznościowych – oświadczył Lewandowski.

Zaznaczył ponadto, że możliwość złożenia odwołania do samego Facebooka jest „iluzoryczna”. Bardzo trudno jest wystąpić ze skutecznym roszczeniem wobec samego Facebooka, bo ma on siedzibę w Irlandii, a właściwym dla niego sądem jest sąd w Kalifornii.

Zobacz też: Precedensowa decyzja. Izraleczycy będą mogli pozywać Facebook w swoim kraju

W listopadzie ub.r. doszło do protestów działaczy ruchów narodowych po zniknięciu na jakiś czas z Facebooka profili Marszu Niepodległości, Ruchu Narodowego, Obozu Narodowo-Radykalnego, Młodzieży Wszechpolskiej. Jak tłumaczyli przedstawiciele Facebooka, strony usunięto po publikacji postów naruszających „standardy społeczności w zakresie mowy nienawiści”.

Mamy jeszcze całe morze pytań do Facebooka – mówiła wtedy minister cyfryzacji Anna Streżyńska po spotkaniu z przedstawicielami Facebooka. – Jeżeli mamy wartości chronione, które trzeba zrównoważyć: wolność słowa jest taką wartością, która jest szczególnie bliska Polakom i wielokrotnie za nią już również w wolnej Polsce się opowiadali, też dobro dzieci, dobro młodzieży i wolność od agresji też jest taką wartością chronioną, to znalezienie tej równowagi może połączyć nasze siły, żeby znaleźć takie najbardziej obiektywne uwarunkowania do podejmowania decyzji – oceniła.

Czytaj też: Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych to cyberprzestępczy gang! Wiemy, w jaki sposób zablokowali kilkaset patriotycznych fanpejdży na FB