Kwestia niemieckich odszkodowań za zniszczenie Polski wciąż otwarta. Niemcy są nam winni niewiarygodne pieniądze

foto: Wikipedia/NAP

Mimo upływu ponad 70 lat od zakończenia II wojny światowej kwestia strat i odszkodowań wojennych wciąż wywołuje wielkie emocje. Historycy wciąż próbują oszacować skalę ludzkich i materialnych strat, a politycy i prawnicy zastanawiają się, czy kwestia roszczeń jest nadal otwarta.

Sprawa uzyskania reparacji od Niemiec za zniszczenia dokonane przez nazistów w Polsce podczas II wojny światowej jest niejednoznaczna. Mimo że 23 sierpnia 1953 r. PRL zrzekła się formalnie roszczeń to kwestionowana jest przez niektórych politologów i prawników skuteczność tego aktu. Gdyby okazało się, że rzeczywiście Polska ma prawo dochodzić należnych jej reparacji, byłby to przełom i duże wyzwanie dla stosunków polsko -niemieckich.

Czytaj też: Powstaje sejmowa analiza dotycząca reparacji wojennych od Niemiec. Wreszcie poznamy kwotę, którą winni są nam Niemcy za swoje zbrodnie podczas II wojny światowej

Zobacz też: Ostry antyniemiecki spot w TVP: „To z waszych podatków Adolf Hitler finansował zbrodnie i mordowanie ludzi!”. Czy telewizja przegięła? [SONDAŻ]

W 2004 roku Rada Ministrów RP potwierdziła prawomocność orzeczenia sprzed ponad 60 lat, jakie wydały w tej sprawie władze PRL, orzekając, iż było one zgodne z ówczesnym porządkiem konstytucyjnym, a „ewentualne naciski ze strony ZSRR nie mogą być uznane za groźbę użycia siły z pogwałceniem zasad prawa międzynarodowego, wyrażonych w Karcie Narodów Zjednoczonych”.

Jednak niektórzy prawnicy kwestionują istotę oraz zakres tego oświadczenia. Zdaniem prof. Mariusza Muszyńskiego,  intencją polityczną polskich władz komunistycznych było dalsze rozgrywanie sprawy reparacji w celu uzyskania od RFN znaczących środków finansowych. – „Oświadczenie miało tylko odgrywać polityczną rolę w relacjach z NRD” – W jego opinii rzeczywiste obowiązywanie aktu jest  „co najmniej dyskusyjne”.

Innym prawnikiem postulującym przyznanie Polsce odszkodowań wojennych jest niemiecki mecenas Stefan Hambura. Jego zdaniem Polska powinna zwrócić się do Niemiec z żądaniem wypłacenia zaległych reparacji. W jego opinii dokument z 1953 r. mógł mieć moc prawną jedynie wobec NRD, co oznaczałoby, że RFN (którego NRD stała się częścią w 1990 roku) wciąż jest związana obowiązkiem zadośćuczynienia za szkody wyrządzane Polakom podczas wojny.

Czytaj też: Zbrodniarz z Auschwitz spędzi setne w urodziny w więzieniu. Prokuratura tym razem nie odpuściła

Z kolei zdaniem politologa dr Grzegorza Kostrzewy-Zorbasa, Polska może dochodzić od Niemiec reparacji za straty materialne z czasów II wojny światowej, ponieważ deklaracja Rady Państwa PRL o zrzeczeniu się reparacji od Niemiec nie została zarejestrowana w Sekretariacie ONZ, a przez to nie może zostać uznana za obowiązującą.

Do sprawy odniósł się sam rząd w Berlinie. Niemieckie władze stwierdziły, że poczuwają się do politycznej, moralnej i finansowej odpowiedzialności za II wojnę światową, jednak kwestię niemieckich reparacji dla Polski uznają za zamkniętą – „Kwestia niemieckich reparacji dla Polski została w przeszłości ostatecznie uregulowana – prawnie i politycznie. W 1953 roku Polska wiążąco, a dotyczyło to całych Niemiec, zrezygnowała z dalszych świadczeń reparacyjnych dla całych Niemiec i w okresie późniejszym wielokrotnie to potwierdzała” – wyjaśniła zastępczyni rzecznika rządu, Ulrike Demmer.

Kwestię reparacji od Niemiec poruszył we wtorek minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Minister powiedział w TVP Info, że z punktu widzenia prawnego Niemcy bezdyskusyjnie winne są Polsce reparacje, których Polska się nigdy nie zrzekła. Wcześniej temat odszkodowań za II wojnę światową poruszał prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Czytaj też: Szeremietiew: „Warszawa, także bez Powstania, zostałaby starta z powierzchni ziemi a jej ludność wymordowana”

Mowa tu o ogromnych pieniądzach, które z pewnością zszokują niejednego Polaka, a Niemca przyprawią o zawał serca. Szacuje się, że łączna wartość strat materialnych, które poniosła Polska z powodu III Rzeszy, stanowi równowartość 845 miliardów dzisiejszych dolarów! To niemal dwa razy tyle, ile wynosi obecnie roczny Produkt Krajowy Brutto naszego kraju. Inaczej mówiąc, aby wyrównać wyrządzone przez Niemców straty z II wojny światowej wszyscy Polacy powinni pracować tylko na to przez dwa lata.

(PAP)

35 KOMENTARZE

  1. Więc niech szwaby zamkną ryja o mieniu pozostawionym, odszkodowaniach za nie w Polsce. Dostali wpierdol dwa razy i ciągle jeszcze podskakują.

    • Polacy zagrabili mienie 13mln Niemców. Standardowy dom Niemca przed wojną był murowany, kryty dachówką, była kanalizacja, bieżąca woda, często była elektryczność. U Polaka dom był drewniany, często nawet gliniany, kryty słomą, podłoga to klepisko, palili świeczkami a srać to chodzili za chałupę w krzaki, a często też walili w domu na podłogę. To raczej polacy powinni niemcom wypłacić odszkodowanie bo gołym okiem widać, że Polacy obłowili się na IIwś.

      • W tym zrujnowany Wrocław podobnie jak Warszawa czy Legnica którą sowieci zajmowali do ’93 roku a Polakom pozostawało ich utrzymanie.
        Zastanów się zanim napiszesz.

      • Tak się składa, że urodziłem się na ziemiach zachodnich. Jakoś nie widziałem ani kanalizacji ani elektryczności…Przeciwnie bieda z szambem bez ocieplenia, sraczyk za stodołą, elektrykę zrobiła dopiero komuna. W miastach czynszówki z muru pruskiego z gliny i słomy ze wspólnym kibelkiem na półpiętrze. Nie opowiadaj więc bajek, przyjedź, zobacz jak to powinno wyglądać. Jeszcze jest czas, jeszcze można tu i ówdzie spotkać niemiecki „dobrobyt”. Przyznaję, nie wszędzie, w Szczecinku domy dla panów oficerów są ładne, dzisiaj wspaniale zadbane. Jednakże kiedy pojedziesz w teren można jeszcze znaleźć zabytki dobrobytu Niemiec B, terenów biednych, totalnie gospodarczo zaniedbanych.

      • rniski Co za brednie wypisujesz. Na ówczesne czasy to niemieckie posiadłości to był luksus, dopiero polska dzicz ze wschodu doprowadziła do ruiny. Mur pruski? Tak to wy wschodnia dzicz nazwaliście? To jest izolacja cieplna i akustyczna ze słomy, trzciny i wapna, w tamtych czasach nie było styropianu.

      • Nic nie zagrabiliśmy bo Polska jest nasza, była i będzie. Niemcy mieszkali u nas bo to oni zagrabili nasze mienie podczas zaborów. Także nic im się nie należy, a sędziowie którzy wydają korzystne dla nich wyroki powinni trafiać do paki.

  2. Niw ieszę w skuteczność tego typu działań, zwłaszcza gdy za to się weźmie Macierewicz. Ale nawet gdyby. Co to by faktycznie oznaczało? Że nasi politycy dostali większe koryto. Dla mnie jest oczywistym, że środki zostałyby zmarnowane. A powinny one zostać podzielone między fundusz ubezpieczeń społecznych (dopóki istnieje) i infrassrukturę (okazałoby się, że remonty naszych dróg byłyby najdroższe na świecie. Nie łudźmy się, ale nasze władze (niezależnie od barw partyjnych) taką kupę forsy by zmarnowały.
    Ale to jest political fiction i pewnie ma za zadanie przykryć jakieś łajdactwa lub jakąś porażkę rządzących. Wszak Macierewicz niczego nie kończy. To mitoman. Ile już miał hipotez na temat katastrofy smoleńskiej? Na każdą miał „dowody”. Oczywiście, niczego nie ujawnił. Tak jak nieudolnie spaprał uchwałę lustracyjną sprzed ponad ćwierćwiecza. A potem jeszcze rozbijał ROP. On jest w stanie powiedzieć każdą historyjkę (nawet najbardziej nieprawdopodobną) z pewnością siebie a nawet z uśmiechem. Jakby całe życie nic nie robił, tylko łgał. Zawodowiec.

    • Co by zrobiły polskie władze z taką kapustą nie wiemy. Ale zakładając, że udało by się ją wyciągnąć, dałoby to do myślenia Niemcom.
      Lepszym sposobem na ukrócenie niemieckiej buty byłoby pozywanie przekaziorów wspominających coś o „polskich” obozach zagłady. Jeden raz przeprosiny jako ostrzeżenie. Gdyby doszło do drugiego razu, domaganie się od jakichś Die Weltów czy ZDF-ów z 10 milionów euro odszkodowania.

      • Odszkodowania bym brał większe. Nawet jakbyśmy jakimś cudem mieli dostawać te odszkodowania, to pewnie rozłożono by to na jakieś 100 lat.
        Sytuacja nie do wygrania. W polityce liczy się siła, a nie racja.

      • Ewentualnie obiecać Żydom (Światowy Kongres Żydów, Izrael), że jak oficjalnie wesprą, to parę miliardow damy im za fatygę.

    • Pieniadze powinny zostac oddane Polakom. Kazdemu wedlu strat jakie odniosl podczas wojny (utrata rodzin, majatkow, etc.).

  3. Nawet gdyby się udało, w co wątpię, nie ma takiej szansy. Nie przy narodowo-socjalistycznym rządzie bez kadr podchodzącym do gospodarki ideologicznie. Jedyną szansą jest podejście liberalne, pragmatyczne, a na to nie ma szans.

    • 8 lat (tak w zasadzie to od 89) liberalnego pragmatycznego podejścia już mieliśmy i ostaliśmy się z ręką w nocniku. Albo coś ćpasz, albo jesteś cymbałem.

      • Nigdy nie było w Polsce rządów liberalnych. PO to POpłuczny od Annasza do Kajfasza, partia władzy. Liberalne to np. Margaret Thatcher dzisiaj nazywana thatcheryzmem. Czyli ograniczenie związków zawodowych, pozamykanie nierentownych firm państwowych (w jej wypadku kopalń węgla) o wprowadzenie zasad rynkowych. To były lata 70 i wyprowadziła Wlk. Brytanię z wielkiego gospodarczego doła. Dlatego dzisiaj to my jeździmy tam a nie odwrotnie. Przy naszych dzisiejszych rządach, każda kasa będzie zmarnowana.

      • I nigdy nie będzie prawdziwych rządów liberalnych, bo to utopia która w systemie demokratycznym zawsze doprowadzi do nieszczęścia.

  4. Kaczyński otworzył kolejny front do bicia piany. Cel – wygrać następne wybory, ale tak, żeby wszystko zostało po staremu. No i nikomu z szlachty krzywda stać się nie może.

  5. Jak widze nagonke na Niemcy uprawiana przez pisobolszewikow to PRL wraca.
    Reperacje sie naleza, ale zydzi tylko potrafia je wydebic. Niemcy dopiero nie dawno za I wojne spłaciły repearacje.
    Czuje, ze dotacje unijne beda na poziomie 0, a niemieckie firmy sie wyniosa i nagle sie okaze, ze eksport spadł o 75%.

    • Zgadzam się. Dotacje muszą być 0%, a firmy niemieckie czas najwyższy pogonić, no chyba ze zaczną szanować nasze prawo i płacić uczciwie podatki. Im prędzej to zrobimy, tym mniejszy będzie huk gdy bajzel nagle jebnie.

  6. „I nigdy nie będzie prawdziwych rządów liberalnych, bo to utopia która w systemie demokratycznym zawsze doprowadzi do nieszczęścia.”
    W przypadku Thatcher i Adenauera jakoś nieszczęścia nie było. Przeciwnie, gospodarki rozkwitły na wiele lat. Z jednym mogę się zgodzić, nie będzie liberałów u rządów. Nie będzie bo po latach komuny mentalność wielu jest przesiąknięta „homo sovieticusem” i postawą DAJ. Co widać obecnie, partie populistyczne zdobywają władzę w zamian za socjal.

    • Obecnie mamy jedyny rząd od 89 który zadbał również o ludzi, a nie wyłącznie o żydokomunę.
      Jedna jaskółka wiosny nie czyni, więc nie udawaj większego idioty niż jesteś.

      • Kto to jest ta osławiona „żydokomuna” o którą dbał rząd? To jopki podobne tobie bez krzty kultury? Nie wiem kim jesteś ale z frazeologii wyglądasz na PISdziekca czyli typowego zakompleksionego buraka.

  7. „Twój nerwowy wpis i nieudolnie skrywany debilizm sugeruje że to także ty”
    Ależ oczywiście, bardzo się denerwuję dyskutując z ciołkiem 🙂

    • „Kto to jest ta osławiona „żydokomuna” o którą dbał rząd? To jopki podobne tobie bez krzty kultury? Nie wiem kim jesteś ale z frazeologii wyglądasz na PISdziekca czyli typowego zakompleksionego buraka.”

      Faktycznie.

  8. W 1953 roku jak by się rząd nie nazywał był sterowany z Moskwy więc decyzja z 2004 była zwykłym kłamstwem ale czego się spodziewać po rządach SLD i Millera wtedy – mieli własne gniazdo kalać? Oczywiście, że przyklepali sprawę i po sprawie.

  9. PiS na antyniemieckim paliwie daleko nie zajedzie. Przy sile polskiego państwa Polska może Niemcom skoczyć. Gdyby jakimś cudem otrzymała odszkodowanie to polscy politycy razem ze „Starymi Kiejkutami” szybko by to rozkradli i tyle by z tego mieli obywatele.
    Dlatego nic nikomu się nie należy a same Niemcy mogą specjalnie tę histerię nakręcać jest to dla nich korzystne. „My wam damy odszkodowanie a wy nam oddacie Wrocław ze Szczecinem”.
    Do pracy polskie lenie, bogactwo bierze się z pracy a nie odszkodowań!!!

  10. może ktoś z państwa pamięta te wypłaty w wysokości 15 tyś Marek lub 7 5 tyś euro w jakich to było latach i przez jaka organizacje zostało wypłacone jest to dla mnie bardzo ważna informacja

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here